"Gra" - Neil Strauss
Kiedyś byłem WSNem (wiecznie sfrustrowanym nieudacznikiem), miałem depresję, byłem załamany, miałem zaniżoną samoocenę, niskie poczucie własnej wartości, byłem przerażająco nieśmiały, nie potrafiłem spojrzeć kobiecie w oczy, itd... słowem TRAGEDIA. I wiem, że takich ludzi jest więcej.
A potem przeczytałem "Grę"...
Żadne słowa jakich użyję nie będą w stanie oddać wrażenia jakie wywarła na mnie ta książka. Nie widzę sensu opisywania o czym jest. To trzeba przeczytać samemu. Mi w każdym razie wywróciła mózg do góry nogami. Po tym jak przeczytałem ostatnią stronę nic już nie było takie jak wcześniej. Wiem, że tak się mówi, że to utarty slogan. Jednak to prawda. Wyszedłem na ulicę i zobaczyłem ludzi w nowym świetle. Kobiety, mężczyzn, dzieci...
Autor w sposób szokujący pokazuje jak łatwo można zmienić siebie, stać się lepszym. I nie są to puste słowa. Zresztą po co ja to wszystko piszę? Dopóki ktoś nie przeczyta tej książki nie będzie wiedział o czym mówię. Wiem, że to wygląda jak próba rozreklamowania książki przez wydawcę.
Jeśli macie problemy ze sobą, jeśli macie problemy z kobietami lub mężczyznami, jeśli macie jakiekolwiek problemy, jeśli chcecie zmienić swoje życie, siebie, charakter (wiem jak to żałośnie brzmi
Książka jest dostępna w każdym empiku. Kosztuje 37 zł (osobiście uważam, że to najlepiej wydane pieniądze w moim zyciu). Tu znajduje się okładka.
Pozdrawiam.


















