Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
* * * * - 3 głosy

Nowości wydawnicze

nowości wydawnicze informacje wydawnicze nowe książki

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
157 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#141 wik90

wik90

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 17 postów

Napisano 24 maj 2018 - 12:51

"Ostatni portret Melanii" Ewa Madeyska

Nowa książka autorki, która kiedyś popełniła świetną "Katonielę". Madeyska rozprawia się z literaturą kobiecą i wszystkimi jej bolączkami - pustymi bohaterami, przewidywalną akcją, cukierkową rzeczywistością. W końcu ktoś potraktował kobiece tematy z należną im powagą, choć nie brakuje w tej pozycji lekkiego humoru. Czytelnik nie czuje się jak idiota, któremu chce się wcisnąć kiepską historię o wielkiej miłości w stylu sado-maso. Brawo!
 


  • 0

#142 Kingulaula

Kingulaula

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 28 postów

Napisano 24 maj 2018 - 13:14

Gorąco zachęcam do przeczytania kwietniowej premiery od Domu Wydawniczego REBIS- "Człowiek, który wspina się na drzewa" :) James Aldred jest dokumentalistą, reportażystą specjalizuje się w kręceniu filmów przyrodniczych na dużych wysokościach, przez 20 lat współpracował ze stacjami BBC i national Geographic, w książce opowiada o swojej pasji, przygodach, odwadze- dzięki pięknym opisom pozwala nam poczuć, niem to samo, co on sam czuł, np gdy znalazł się na czubku figowca dusiciela na Borneo, opisał między innymi jak to jest zatapiać się w bagnie, lub spać w hamaku rozpiętym na wierzchołku eukaliptusa w Australii :)) Niesamowita czytelnicza przygoda :) 


  • 0

#143 Bal_lerina

Bal_lerina

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 183 postów

Napisano 28 maj 2018 - 12:45

"Ostatni portret Melanii" Ewa Madeyska

Nowa książka autorki, która kiedyś popełniła świetną "Katonielę". Madeyska rozprawia się z literaturą kobiecą i wszystkimi jej bolączkami - pustymi bohaterami, przewidywalną akcją, cukierkową rzeczywistością. W końcu ktoś potraktował kobiece tematy z należną im powagą, choć nie brakuje w tej pozycji lekkiego humoru. Czytelnik nie czuje się jak idiota, któremu chce się wcisnąć kiepską historię o wielkiej miłości w stylu sado-maso. Brawo!
 

Ja znam Madeyską trochę z literatury dziecięcej. Ciekawa też okładka tej Melanii. 


  • 0

#144 wik90

wik90

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 17 postów

Napisano 29 maj 2018 - 12:22

 

"Ostatni portret Melanii" Ewa Madeyska

Nowa książka autorki, która kiedyś popełniła świetną "Katonielę". Madeyska rozprawia się z literaturą kobiecą i wszystkimi jej bolączkami - pustymi bohaterami, przewidywalną akcją, cukierkową rzeczywistością. W końcu ktoś potraktował kobiece tematy z należną im powagą, choć nie brakuje w tej pozycji lekkiego humoru. Czytelnik nie czuje się jak idiota, któremu chce się wcisnąć kiepską historię o wielkiej miłości w stylu sado-maso. Brawo!
 

Ja znam Madeyską trochę z literatury dziecięcej. Ciekawa też okładka tej Melanii. 

 

Fakt, ładna :) A o dziecięcej nie miałam pojęcia! Wszechstronna autorka w takim razie :)


  • 0

#145 Kingulaula

Kingulaula

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 28 postów

Napisano 30 maj 2018 - 13:27

 

 

"Ostatni portret Melanii" Ewa Madeyska

Nowa książka autorki, która kiedyś popełniła świetną "Katonielę". Madeyska rozprawia się z literaturą kobiecą i wszystkimi jej bolączkami - pustymi bohaterami, przewidywalną akcją, cukierkową rzeczywistością. W końcu ktoś potraktował kobiece tematy z należną im powagą, choć nie brakuje w tej pozycji lekkiego humoru. Czytelnik nie czuje się jak idiota, któremu chce się wcisnąć kiepską historię o wielkiej miłości w stylu sado-maso. Brawo!
 

Ja znam Madeyską trochę z literatury dziecięcej. Ciekawa też okładka tej Melanii. 

 

Fakt, ładna :) A o dziecięcej nie miałam pojęcia! Wszechstronna autorka w takim razie :)

 

 

 

 

"Ostatni portret Melanii" Ewa Madeyska

Nowa książka autorki, która kiedyś popełniła świetną "Katonielę". Madeyska rozprawia się z literaturą kobiecą i wszystkimi jej bolączkami - pustymi bohaterami, przewidywalną akcją, cukierkową rzeczywistością. W końcu ktoś potraktował kobiece tematy z należną im powagą, choć nie brakuje w tej pozycji lekkiego humoru. Czytelnik nie czuje się jak idiota, któremu chce się wcisnąć kiepską historię o wielkiej miłości w stylu sado-maso. Brawo!
 

Ja znam Madeyską trochę z literatury dziecięcej. Ciekawa też okładka tej Melanii. 

 

Fakt, ładna :) A o dziecięcej nie miałam pojęcia! Wszechstronna autorka w takim razie :)

 

 

 

 

"Ostatni portret Melanii" Ewa Madeyska

Nowa książka autorki, która kiedyś popełniła świetną "Katonielę". Madeyska rozprawia się z literaturą kobiecą i wszystkimi jej bolączkami - pustymi bohaterami, przewidywalną akcją, cukierkową rzeczywistością. W końcu ktoś potraktował kobiece tematy z należną im powagą, choć nie brakuje w tej pozycji lekkiego humoru. Czytelnik nie czuje się jak idiota, któremu chce się wcisnąć kiepską historię o wielkiej miłości w stylu sado-maso. Brawo!
 

Ja znam Madeyską trochę z literatury dziecięcej. Ciekawa też okładka tej Melanii. 

 

Fakt, ładna :) A o dziecięcej nie miałam pojęcia! Wszechstronna autorka w takim razie 

 

Dziewczyny właśnie sięgnęłam po tę książkę, to moja pierwsza książka tej autorki i zapowiada się świetnie, jestem pod wrażeniem jak lekko i przyjemnie czyta się te powieść i co najważniejsze, czytelnik jest zaciekawiony i ciężko jest się oderwać od czytania :) 

 


  • 0

#146 wik90

wik90

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 17 postów

Napisano 15 czerwiec 2018 - 13:27

 


 

Dziewczyny właśnie sięgnęłam po tę książkę, to moja pierwsza książka tej autorki i zapowiada się świetnie, jestem pod wrażeniem jak lekko i przyjemnie czyta się te powieść i co najważniejsze, czytelnik jest zaciekawiony i ciężko jest się oderwać od czytania :)

 

 

Daj znać, co sądzisz o zakończeniu! Mnie wbiło w fotel :) I okazuje się, że będzie seria! Podobno trylogia z tego wyjdzie, nie mogę się doczkać :D


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#147 czytacz4

czytacz4

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 184 postów

Napisano 22 czerwiec 2018 - 10:25

My Savior. Tom I

 

Ocalona przez babcię Ewa, w końcu odetchnęła od swojego okrutnego życia, które towarzyszyło jej przez młodzieńcze lata. Niestety bardzo szybko pojawiają się demony przeszłości. Wkraczając w przestępczy świat, jako policjantka, Ewa nie spodziewa się grożącego jej niebezpieczeństwa. Decydując się na tajną misję rozpracowania klubu Go Go nigdy nie pomyślałaby, że podejmuje tak ryzykowną grę. 

Ewa całe życie radziła sobie sama. Zawsze liczyła na siebie i nie potrzebowała nikogo wokół, aż do momentu, gdy na jej drodze pojawia się przystojny i nieziemsko zbudowany saper. Między kobietą i mężczyzną iskrzy od pierwszego spotkania. Oboje poddają się namiętnej pasji. Jednak Ewa nie potrafi zrozumieć postępowania Nigela. Chłopak stara się przejąć kontrolę nad dziewczyną, podejmując za nią wszelkie decyzje. Kobieta zostaje poddana próbie wytrwałości i podjęcia ryzykownych czynów… Czy ucieczka do innego państwa, by zapomnieć o przeszłości okaże się dobrym rozwiązaniem…?

 

my_savior_tom_i.jpg


  • 0

#148 czytacz4

czytacz4

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 184 postów

Napisano 04 lipiec 2018 - 09:06

Preludium. Skalani grzechem

 

Świat przepełniony korupcją, mordami i naiwnymi marzeniami. Miejsce w którym nikt nie jest bez winy. Życie, którego wartość odmierza jedynie potęga oraz zasobność sakwy. 

Książka opowiada o losach bohaterów zamieszkujących miasto Dellan znajdujące się na terenach upadłego królestwa. Historia opowiedziana jest z punktu widzenia kilku powiązanych lub niepowiązanych ze sobą bohaterów. ,,Preludium. Skalani grzechem” jest dowodem na to, że kreatywność to warunek niezbędny do stworzenia dobrego fantasy. 

Konrad Morowski, z rozmachem nakreślił wizję innej rzeczywistości. Główny bohater historii to Nevo – młody mężczyzna, uczeń mistrza Inkwizycji, Belhara. Poznajemy go już na samym początku i odtąd będziemy z nim przeżywać niecodzienne przygody. Książka obfituje w liczne zwroty akcji, zaskakujące incydenty i dynamiczne opisy starć. 

Autor bardzo plastycznie kreuje nowy świat: przykłada wagę do wyglądu postaci, sposobu zachowania, wzajemnych zależności, a także otoczenia, w jakim powołał je do życia. Nie brak również wątków miłosnych z bohaterkami kobiecymi. Niewątpliwie jedną z ważniejszych reprezentantek płci pięknej jest Skaya – jej historia interesująco splata się z historią Nevo. 

 

preludium_skalani_grzechem.jpg


  • 0

#149 czytacz4

czytacz4

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 184 postów

Napisano 28 sierpień 2018 - 08:10

Skarb Szeptuchy

 

Po śmierci ciotki Leokadii do domu Sjenów trafia tajemnicze pudełko. Jedyną spadkobierczynią po zmarłej jest Oriana.  Czy magiczna skrzyneczka ciotki jest bezpieczna? Jak z niej korzystać? I co stanie się, gdy trafi w dziecięce ręce?

Rodzinnej harmonii znów zagrożą pradawne demony. Wiele tajemnic, wiele zwrotów akcji, a wszystko w malowniczych, pełnych legend  okolicach.

Fragment recenzji:

„Szeptuchy, barstuki, miedzniki, przepastne jeziora, opuszczone dworki, budzące niepokój artefakty, lecznicze zioła, gusła, zabobony, szeptane zaklęcia, Noc Kupalna, Facet w Deszczu, niezdobyty kwiat paproci… to wszystko i jeszcze więcej spotykamy w kolejnej magicznej opowieści autorstwa Pati Maczyńskiej pt. Skarb Szeptuchy. Tak jak w dwóch poprzednich książkach (Południca ze Świątyni Słońca i Klątwa Nawii), tu także wtapiamy się w świat wierzeń słowiańskich, poznajemy mądrości ludowe dawno zapomnianych plemion i możemy zbliżyć się mentalnie do naszych korzeni”. Anna Rychter, historyk, bibliotekarka, autorka powieści: „Żyjąc w Polsce i inne stany nieważkości”, „Trener Duszy”, „Łzy nocy”.

Skarb-Szeptuchy-drukprzod.jpg


  • 0

#150 marcin40

marcin40

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 24 postów

Napisano 04 wrzesień 2018 - 16:01

Chihuahua 100% psa w psie

 

Chcesz posiadać psa rasy chihuahua, ale nie jesteś pewien, czy poradzisz sobie z nowym pupilem? Ta książka pomoże ci podjąć decyzję! Poradnik dla obecnych oraz przyszłych właścicieli to informacje o diecie, pielęgnacji, leczeniu, zachowaniu, charakterze oraz wiele różnorodnych wskazówek, jak dbać o swojego małego przyjaciela. Autorka dzieli się z nami tajnikami, dotyczącymi tych niezwykłych zwierząt. Będąc aktywnym psychologiem zwierząt doradza jak wychować psa, aby człowiek i pies stanowili idealnie zgrany zespół.

Chihuahua NIE nadaje się dla każdego, kto chce mieć małego, oddanego przyjaciela, którego można prawie wszędzie z sobą zabrać. To pies wyjątkowy, nie koniecznie łatwy w prowadzeniu. Doskonale sprawdzi się zarówno w dużych rodzinach, jak i w domach osób starszych czy samotnych. Jednak konsekwencja oraz rozsądne podejście do tego mikro psa , może mieć skutek w narodzeniu się prawdziwej, zdrowej więzi pomiędzy właścicielem a zwierzęciem.

Chihuahua to najmniejszy pies na świecie, ale jego nazwa pochodzi od największego stanu Republiki Meksyku. Żywy, czujny, odważny, bardzo ruchliwy. Nieważne, że mieści się w torebce wielu celebrytek. Moda modą, ale jak twierdzą ci, którzy chihuahua mają w domu, nie ma lepszego przyjaciela i kompana do zabawy.

Książka przeznaczona dla wszystkich miłośników i hodowców rasy chihuahua.


  • 0

#151 marcin40

marcin40

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 24 postów

Napisano 07 wrzesień 2018 - 07:52

Remedium

 

Co ma wspólnego medycyna z malarstwem (i odwrotnie)? Ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie. Bo czy w ogóle coś ma? Medycyna to przecież dziedzina nauki, a malarstwo – dziedzina sztuki. Jeśliby się uprzeć, można sięgnąć do etymologii słowa ,,medycyna”; pochodzi ono od łacińskiego słowa medicina czyli... ,,sztuka lekarska”. To jednak nie rozwiązuje sprawy. Potrzeba zatem nie lada wyobraźni, aby stworzyć coś, co połączyłoby obie te dziedziny. Podjął się tego Tomasz Kozłowski, autor ,,Remedium”. Remedium powszechnie oznacza lekarstwo, czy też środek zaradczy; tu remedium oznacza nic innego, jak obraz, czyli efekt pracy malarza. Zaskakujące, prawda? Głównym bohaterem opowieści jest niejaki Franciszek Okrumża, modernistyczny artysta-malarz. Pod wpływem snów postanawia nakreślić na płótnie obraz kobiety. Dziwnym trafem poznaje wówczas Anielę, która jest kaleką. Czy namalowany przez Franciszka obraz zdoła uleczyć chorą dziewczynę? ,,Remedium” to historia nietuzinkowa, osadzona w realiach młodopolskich. Tomasz Kozłowski oddaje koloryt tamtych czasów, a swoją książkę zamyka w kompozycji klamrowej. Można powiedzieć, że sam chce opowiedzieć czytelnikowi o tym, co niezwykłego przeżył, dlatego zarówno na początku, jak i na końcu ujawnia się w narracji pierwszoosobowej. Ta minipowieść – zwięzła, ale treściwa – jest doskonałą propozycją dla tych, którzy chcą dobrze wykorzystać półtorej godziny życia. Dzięki takiemu formatowi czytelnik z przyjemnością może przeczytać ją w pociągu, w drodze do pracy i w innych okolicznościach.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#152 marcin40

marcin40

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 24 postów

Napisano 11 wrzesień 2018 - 16:25

Anara. Zagłada

 

Kontynuacja debiutanckiej powieści Marcina Zajdlera pt. "Anara". 

Ar-khan rośnie w siłę. Ofiarowana przez boga moc, pozwala kapłanom przybierać formy krwiożerczych potworów. Aleks świadomy swych słabości szuka sposobu na wzmocnienie własnego ciała. Yormudhal pogrąża się w żałobie i chaosie po nieoczekiwanym odejściu króla. Pojawia się kobieta, która rości sobie prawo do tronu Podziemnego Miasta. Jednocześnie w odległym Antaresie Mei i Ayame muszą zmierzyć się z zupełnie nowym zagrożeniem. Seria tajemniczych mordów w okolicznych wioskach sprawia, że wszyscy ponownie żyją w strachu. Kto stoi za wszystkimi zabójstwami? Odpowiedź na to pytanie jest bardziej przerażająca, niż mogłoby się wydawać. Przed Anarą pojawia się widmo zagłady, za którym wcale nie stoi znienawidzony Ar-khan. Prowodyrem okazuje się być zupełnie nowy, jeszcze bardziej bezwzględny i niebezpieczny wróg.


  • 0

#153 marcin40

marcin40

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 24 postów

Napisano 24 wrzesień 2018 - 16:52

S.N.U.F.F. – Wiktor Pielewin

 

Kontekst postmodernistyczny w powieściach Pielewina

 

Wiktor Pielewin nie bez przyczyny uznawany jest za czołowego przedstawiciela postmodernizmu. Utwory pisarza magnetyzują, splatając współczesne realia z fantastyką i ironią. Jest wielu autorów, którzy zasługują na szczególną uwagę. Jednym z nich z pewnością jest Wiktor Pielewin. Współczesny rosyjski prozaik zaliczany do grona najbardziej znaczących twórców światowej kultury. Autor uznawany został także za czołowego przedstawiciela postmodernizmu. W tym miejscu warto nadmienić, że postmodernizm to prąd literacki powiązany z filozofią postmodernizmu. Pisarze i poeci prezentujący ten nurt, jak dotąd nie sformułowali żadnego manifestu, czy programu literackiego. Pomimo tego cieszą się znaczącą popularnością. Ich twórczość pozwala zauważyć cechy literatury ponowoczesnej. Tym samym natkniemy się na intertekstualność, autotematyzm, parodię, czy czarny humor. Wiele postmodernistycznych dzieł cechuje ludyczny charakter, wymieszanie wielu stylów, czy „uwolnienie” od celów pozaliterackich. Tym samym możemy zaryzykować stwierdzenie, że są to powieści tworzone wyobraźnią. Wiktor Pielewin długo pracował na pozycję czołowego postmodernisty. Zadbał również o status pisarza „zagadki”. Autor nie bez przyczyny przecież buduje wokół siebie aurę tajemniczości. Co więcej, raczej nie wyjaśnia i nie dementuje krążących plotek. Najpewniej dlatego na temat Pielewina krąży wiele barwnych legend. Nie sposób wyjaśnić również wielu nieścisłości związanych z jego biografią. Jako przykład można wskazać domniemaną datę urodzin pisarza. Najbardziej prawdopodobna, potwierdzana przez wielu to 22 listopada 1962 roku. Niestety, autor ponoć ją zakwestionował, stąd w Słowniku pisarzy rosyjskich XX wieku pod redakcją Piotra Nikołajewa, podaje się rok 1967. Niektórzy krytycy i badacze literatury uważają, że Pielewin mistyfikuje swój życiorys w celach marketingowych. Można przecież przyjąć, że autor, który bacznie strzeże swej prywatności, intryguje. Wzbudza ciekawość, która teoretycznie może wpływać na popularność jego książek. Należy jednak przyjąć, że twórczość Pielewina nie potrzebuje tego rodzaju „promocji”. Pisarz zdaje się niezwykle autentyczny. Niejako „wierny postmodernistycznym standardom”. Nie promuje bowiem ani siebie, ani swych książek. Co więcej, niechętnie udziela wywiadów i decyduje się na kontakt bezpośredni. W zamian autor woli kontakt telefoniczny lub internetowy. „Wspomniana otoczka tajemniczości wykreowała modę na Pielewina, który w konsekwencji zyskał miano pisarza „kultowego”. Jak wiadomo „kultowość” jest sprawą pokoleniową, a jej nieodłącznym elementem i naturalnym uzupełnieniem jest mit lub zespół mitów dotyczących danej postaci. Tak więc w przypadku interesującego nas autora wszystkie warunki, by być twórcą „kultowym”, wydają się spełnione. Pielewin stał się pisarzem „kultowym …”. E.Pańkowska, Powieści Wiktora Pielewina. Kontekst postmodernistyczny. Interpretacje, s.13. Wiktor Pielewin jest laureatem wielu nagród. Warto podkreślić, że w roku 1992 autor otrzymał Rosyjską Nagrodę Bookera za opowiadania zebrane w książce Niebieska Latarnia. W roku 2009 natomiast ogłoszono go najbardziej wpływowym intelektualistą Rosji. Poszczególne utwory autora również zdobywały i zdobywają nagrody. Fakt, że Pielewin jest znanym i cenionym pisarzem zachęca, by sięgnąć po jego twórczość. Wszystkich dzieł najpewniej nie poznamy. Niektórych nie powinniśmy jednak pomijać. W tym roku na polskim rynku wydawniczym pojawi się „S.N.U.F.F.” - zaskakująca antyutopia Pielewina. Do tej pory zainteresowani lekturą musieli sięgać po wydanie rosyjskie. Teraz pojawi się przekład na język polski. „S.N.U.F.F.” opowiada o kulturze przyszłości. Warto przy tym wiedzieć, że powieść można analizować w trzech płaszczyznach. Jako historie tytułowego S.N.U.F.F. – a. Polityczną satyrę na wojnę. Swego rodzaju ostrzeżenie przed technokracją. A także jako dygresje pisarza na temat stereotypowego postrzegania kultury rosyjskiej. Fabuła na pewno na nie rozczaruje. Wyraźnie podkreśla się przecież, że „S.N.U.F.F.” to powieść upolityczniona. Książka, która odnosi się do współczesnego konfliktu Rosji i Ukrainy. Nagrodzono ją w 2012 roku nagrodą „Электронная буква” w nominacji „Проза года”. Na polskim runku najpewniej również odniesie sukces. Czytelnicy z pewnością bardzo niecierpliwie będą oczekiwać premiery. Bardzo możliwe, że będzie to jedna z najbardziej rozchwytywanych książek w tym roku. Nie można się dziwić skoro samo nazwisko autora, zachęca do czytania. Możemy jednak cierpliwe przetrwać ten czas i zaostrzyć czytelniczy apetyt. Dzięki książce „Miłość do trzech zuckerbrinów” przekonamy się o sile pióra Pielewina. To pozycja dla wymagających. Osób, które są gotowe przekonać się, kto tak naprawdę rządzi naszym światem? Tym razem przekorny fantasta Pielewin zmyślnie unika cenzury. Wszystko po to, by ukazać społeczeństwo internetu, konsumeryzmu, niewolnictwa informacyjnego, seksu i terroryzmu. Musimy przy tym wiedzieć, że w terminie „Zuckerbring” ukryte zostały imiona założycieli dwóch gigantów internetowego świata. Jest to - Sergey Brin (Google) i Mark Zuckerberg (Facebook). Tytuł wskazuje, że zuckerbrinów jest trzech, więc o kogo jeszcze może chodzić? „Zuckerbriny — to jakby potrójny wirus. Można go zniszczyć tylko razem z zarażonym człowiekiem. Każdego razu, kiedy udaje mi się wyprawić na tamten świat choć jednego takiego pornozombie, razem z nim znika w niebycie i trójka zuckerbrinów. Niczym nie różnią się od zuckerbrinów rządzących naszym światem. Z jednej strony wychodzi na to, że jest ich bardzo dużo – trzy razy więcej niż zarażonych przez nich ludzi, z drugiej zaś strony – zaledwie trzy. Nie można powiedzieć, że w jednym miejscu mamy kopie, a w drugim oryginały… Ta tajemnica nie poddaje się naszemu rozumieniu…". - Wiktor Pielewin, „Miłość do trzech zuckerbrinów”. Najpewniej wielu z nas nie chce wiedzieć, że właśnie zuckerbrinowie rządzą naszym światem. Warto jednak poznać prawdę. Ta wiedza zmieni nasz sposób postrzegania rzeczywistości.


  • 0

#154 marcin40

marcin40

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 24 postów

Napisano 01 październik 2018 - 15:24

Borderline: Autoterapia, czyli o sprawach poważnych z solidną dawką autoironii

 

Czy wiesz co to Borderline?

Miewasz momenty dobrego i złego nastroju (silne emocje, które mogą zmieniać się nawet w ciągu jednego dnia)? Odczuwasz pustkę? Mocno obawiasz się odrzucenia? A twoje relacje, związki? Są burzliwe, lub kończą się raptownie?

Spróbuj sobie wyobrazić takie życie – ciągłej walki i niepokoju. Osoby ze zdiagnozowaną chorobą Borderline, znają odpowiedzi na zadane pytania.

Osobowość borderline to zaburzenie psychiczne - dosłownie "osobowość z pogranicza" mieszcząca się pomiędzy schizofrenią a nerwicą. Charakteryzuje się przede wszystkim zmiennością emocjonalną od euforii, przez gniew, do depresji. Można mówić o niestabilności emocjonalnej, chociaż nie rozumianej w taki sposób jak przy schizofrenii.

Nie wiadomo dokładnie, co może być powodem zaburzenia osobowości, w tym zaburzenia osobowości z pogranicza. Prawdopodobnie jest to mieszanka kilku czynników.

Teraz każdy może poznać jak to jest – nie polecamy tego uczucia.

Borderline: Autoterapia, czyli o sprawach poważnych z solidną dawką autoironii to tak naprawdę jeden wielki dialog, który w rzeczywistości jest monologiem, ponieważ trzy główne postacie (pani psycholog, Mrówczyńska i autorka) składają się na jedną - Mrówczyńską.

Bierzemy udział w chwilowym rozszczepieniu świadomości w celu przeprowadzenia autoterapii składającej się z 14 sesji, które mają na celu rozłożenie na czynniki pierwsze „wnętrza” owej Mrówczyńskiej.

Ma to jej wskazać drogę, spojrzeć racjonalnie i szczerze na swoje podejście do wielu spraw i przekonać ją do dalszego leczenia pod okiem specjalisty. O czym jest mowa podczas sesji w tym trzyosobowym gronie? O autoagresji w tym samookaleczeniach, nałogach, lękach choćby przed bliskością, odczuwalnej pustce, relacjach z najbliższymi, marzeniach i o brakach w wierze we własne możliwości.

Wiesz czym jest choroba borderline? Po przeczytaniu tej książki będziesz wiedzieć.

Polecamy ją każdemu, kto chce poznać jak wygląda takie życie - może okazać się, że i ty masz objawy tej choroby.

Książka rekomendowana przez magazyn psychologiczny „Charaktery". Publikacja wcześniej wydana jedynie jako ebook. Po ogromnym sukcesie serii ebooków Anki Mrówczyńskiej, teraz temat borderline w formie drukowanej.


  • 0

#155 wik90

wik90

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 17 postów

Napisano 02 październik 2018 - 14:24

Mógłby mi ktoś polecić jakiś ciekawy reportaż? "Człowiek..." zaostrzył mi apetyt na ten gatunek :)


  • 0

#156 marcin40

marcin40

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 24 postów

Napisano 08 październik 2018 - 09:52

Blizny

 

Miłość ma różne oblicza i imiona. Nie zna granic, ale też nie trwa wiecznie.

BLIZNY to opowieść o wspaniałej miłości i ogromnym smutku po jej utracie. To opowieść o złudnej nadziei, że to co odeszło może jakimś cudem powrócić. Ale czy można kochać pomimo śmierci ukochanej?

Boję się. Jesteś taka młoda. Niczego o mnie nie wiesz. Ja o tobie też nie, choć to akurat nie ma żadnego znaczenia.
– Co to ma, cholerka, do rzeczy?! Posłuchaj! Powiem ci to raz! Mam gdzieś, czy jesteś dużo starszy, czy nie! Takie rzeczy się ludziom zdarzają, choćby Macron i jego żona. I miłość od pierwszego wejrzenia i różnica wieku! Ile ty jesteś starszy?! Piętnaście lat?! Co to, cholerka, za myślenie?! Jeśli mnie kochasz, to bądź ze mną. Na zawsze. Albo znikaj z mojego życia, jeśli dasz radę, ale ja ci nie odpuszczę. Nie wiem, co to jest, ale wiem jedno – ja cię też kocham, od pierwszej sekundy, od pierwszego spojrzenia! Mówią, że to się w realnym życiu nie zdarza, że nie można się zakochać od pierwszego wejrzenia, bo przecież żeby kochać, to trzeba człowieka poznać, coś o nim wiedzieć.  A jednak. Wczoraj pod kościołem zmieniło się moje życie i nie zamierzam pozwolić ci byś to zmarnował! Bądź ze mną! Na dobre i na złe! Kochaj mnie!

Krzysztof Szablewski jest wziętym pisarzem. Na swojej drodze spotyka dużo od siebie młodszą Natalię, która jest chirurgiem. To jest miłość od pierwszego wejrzenia. Krzysztof i Natalia są przez kilkanaście lat szczęśliwym małżeństwem. Natalia umiera. Krzysztof popada w depresję, nie widząc sensu dalszego życia, do momentu, kiedy  poznaje Annę. Kobieta swoim zachowaniem niesamowicie przypomina Natalię… Mężczyzna przez chwilę ma nadzieję, że los zwraca mu żonę. Szybko jednak zrozumie, że to tylko złudzenie…

Patronat nad książką objęli: Kulturalne rozmowy, Nietypowe recenzje Agi, dlaLejdis.pl


  • 0

#157 bettylou

bettylou

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 10 październik 2018 - 11:06

Mógłby mi ktoś polecić jakiś ciekawy reportaż? "Człowiek..." zaostrzył mi apetyt na ten gatunek :)

 zdecydowanie polecam reportaż "Kopnij piłkę ponad chmury". są to reportaże z Nepalu” Iwony Szelezińskiej.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#158 mysiorek

mysiorek

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 34 postów

Napisano 23 październik 2018 - 09:10

 

Mógłby mi ktoś polecić jakiś ciekawy reportaż? "Człowiek..." zaostrzył mi apetyt na ten gatunek :)

 zdecydowanie polecam reportaż "Kopnij piłkę ponad chmury". są to reportaże z Nepalu” Iwony Szelezińskiej.

 

Jesli masz ochote  na dobry reportaz , to ja tez zdecydowanie polecam Ci te ksiazke. Autorka pokazuje ciezkie zycie kobiet w Nepalu,ale opisane z polotem i barzdo ciekawy sposob. Mimo, ze temat jest dosc ciezki, to czyta sie to dobrze.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0