Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

- - - - -

Mój ojciec jest alkoholikiem


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 Guest_wiemlepiej_*

Guest_wiemlepiej_*
  • Goście

Napisano 04 grudzień 2014 - 15:05

Czy ktoś tutaj jeszcze ma problem z ojcem alkoholikiem? Jak sobie z tym radzicie?


  • 0

#2 Hauser

Hauser

    Bydlak bez serca

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1347 postów

Napisano 05 grudzień 2014 - 16:37

A konkretniej? Najprościej jest takiego wypieprzyć z domu na zbity ryj.


  • 0

#3 Guest_Infiner_*

Guest_Infiner_*
  • Goście

Napisano 13 styczeń 2015 - 15:23

U nas w domu na szczęście nie było tego problemu ale moja najbliższa przyjaciółka jest z takiej rodziny. Ojciec pił, mama ciągle go usprawiedliwiała. Koleżanka w wieku 19 lat wyprowadziła się z domu i zaczęła studia. Nigdy nie wróciła. Stara sobie ułożyć życie na nowo. I nie powielać błędów rodziców. Mam nadzieję, że jej się uda.
Może powinieneś zastanowić się nad terapią DDA?

 

Kolega powyżej pisze,żeby takiego wyrzucić z domu. Oj nie jest to takie proste jak się wydaje.


Użytkownik wiki9969 edytował ten post 12 sierpień 2015 - 21:55
Usunięto link

  • 0

#4 Guest_konwalia78_*

Guest_konwalia78_*
  • Goście

Napisano 13 styczeń 2015 - 16:25

Mój ojciec jest po terapii AA. Po 10 latach trzeźwości znów wrócił do punktu wyjścia. Alkoholizm jak i inne uzależnienia to skutek nie radzenia sobie z czymś, nie przyczyna. Dlatego warto od niej zacząć. I z nałogiem oczywoście też tzreba walczyć bo staje się naszą drugą naturą po czasie. Sam sobie jednak Twój ojciec nie poradzi.


  • 0

#5 polbanda

polbanda

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 39 postów

Napisano 14 styczeń 2015 - 17:35

Można tylko niestety, ironicznie napisać "Jak ojciec co n-tego Polaka".

Też przeżyłem to samo w dzieciństwie. Teraz nawet czasem się z nim spotkam na piwie, ale o relacja ojciec - syn nie ma w ogóle mowy. Te relacje są jeszcze słabsze niż mam z jakimkolwiek innym, trzeźwym wujkiem.

Sam na to nic nie poradzisz. Jedyne co możesz zrobić, to czytać o tym i zdobyć przekonanie, że to absolutnie nie Twoja wina.


  • 0

#6 fjany134

fjany134

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 10 postów

Napisano 03 sierpień 2015 - 12:48

szkoda,nic nie mozesz zrobic...on sobie niszczy zycie,jego sprawa :( gorzej gdybys Ty na tym cierpial/a,wtedy jest o sporo wieksze pole manewru :)


Użytkownik fjany134 edytował ten post 03 sierpień 2015 - 12:48

  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 Krateczka

Krateczka

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 10 kwiecień 2018 - 08:41

Jestem dzieckiem alkoholika niepijącego. Zaczął gdy byłam jeszcze dzieckiem - pił dużo i kilkudniowymi ciągami. Na szczęście w domu przemocy nie było, więc byłyśmy z mamą bezpieczne. Na terapię do ośrodka leczenia uzależnień Oaza zgłosił się dopiero po jej nagłej śmierci, gdy pojawiło się zagrożenie, że odbiorą mu jedyne niepełnoletnie jeszcze dziecko. Przez blisko 4msc mieszkałam z dziadkami, gdy ojciec był na stacjonarnym leczeniu. Dziś nie pije w ogóle.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#8 katjak

katjak

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 428 postów

Napisano 14 kwiecień 2018 - 10:06

Krateczka - to dobrze,że ojciec zrozumiał,późno bo późno,ale zawsze. Jedno jest pewne żadnego nałogowego alkoholika nie można zmusić do leczenia,on sam musi wyrazić na to zgodę. Niestety miałam także do czynienia z nałogowcem. Człowiek młody,wykształcony,dobra praca,żona, dzieci,ale ważniejsza była wódka. Pracę stracił i któregoś dnia znaleziono go martwego,ktoś go zamordował,do dzisiaj nie wiadomo kto to zrobił. Dlatego uważam, że jeśli jest możliwość pomóc takiemu człowiekowi,należy zrobić to bez względu na jego upór i niechęć do wyleczenia się. Bo alkoholizm to ciężka choroba, ale choroba,którą da się leczyć i wyleczyć,tylko ktoś taki sam musi chcieć się wyleczyć.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0