Na pewno powinnaś przyłożyć się do biologii i chemii. Solidnie. A co do szkoły, to jeżeli leczenie ludzi to jest to, co chcesz robić, ale z wszystkimi konsekwencjami - dyżury, nieprzyjemne zapachy i widoki itd - pewnie o tym wiesz i zdajesz sobie z tego sprawę, ale miałam kolegę, który poważnie chciał iść na medycynę, bo marzyły mu się widoki na ginekologii, dopiero kiedy koleżanka pokazała mu poczekalnię w poradni K zdał sobie sprawę, że tam chodza nie tylko seksowne 18stki

. no to jeżeli tego chcesz i czujesz, że to jakieś twoje powołanie, to czemu nie?
Na studiach tego typu pracy jest dużo, musisz się z tym liczyć. Ale przecież kończą te studia ludzie, a nie maszyny, więc na pewno się da. No, chyba że materiał z biologii lub chemii to dla ciebie duży problem, wtedy możesz sobie nie poradzić - to jedyna moja uwaga.