Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

buddyzm

wiara modlitwa religia

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1052 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1041 Bluesia

Bluesia

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2124 postów

Napisano 19 wrzesień 2013 - 22:33

U mnie dwa razy nie mówić ;)


  • 0

#1042 Damian Sadłocha

Damian Sadłocha

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 85 postów

Napisano 21 maj 2017 - 14:44

U mnie dwa razy nie mówić ;)

 

Polecam film dokumentalny: Nauka o stanie umysłu - Buddyzm


Użytkownik B_S_ edytował ten post 22 maj 2017 - 09:46

  • 0

#1043 max242

max242

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 366 postów

Napisano 22 maj 2017 - 12:31

Odbieram to jako metodyczne "katowanie" umysłu na zasadzie odcinania się od swoich naturalnych zmysłów, co musi prowadzić do anomalii poznawczych. A co za tym idzie tworzenie wyimaginowanego świata i ustalanie zasad opartych na irracjonalnym poznaniu. Nie jest dobrze mym zdaniem, gdy człowiek zakłada, że religią dobrą dla niego (w sensie odkrywania prawdy) będzie taka oto religia, która będzie mu >sprzyjać<. Nie trzeba wcale wprowadzać się w wieloletni trans, aby móc stopniowo poznawać ową Prawdę. Nasze mózgi są podobne, więc manipulując nimi w odpowiedni sposób powinniśmy spodziewać się podobnych rezultatów. 
A te wszystkie złote myśli można zebrać w swoim umyśle poprzez  jak najbardziej racjonalne i nieoderwane od zmysłów zastanawianie się nad pewnymi poznanymi faktami w naszym życiu. Owszem, możemy wówczas dojść do zaskakujących wniosków, jak w moim przypadku odkrycie, iż świadomość nie jest produktem materii, chociaż w zadziwiający sposób jej towarzyszy. Jednocześnie (nie wyłączając ludzkich zmysłów) postanowiłem przyjrzeć się ewentualnym znakom,  a więc również potencjalnym dowodom, danym rzekomo w przeszłości człowiekowi przez samego Boga. Dlaczego zaś w Niego wierzę, zawarłem mam nadzieję w swych ostatnich wypowiedziach. 
No i szybko przekonałem się, że Chrześcijaństwo to nie są "bańki na wodzie", podobnie jak niewytłumaczalne współcześnie zjawiska, opisywane jako np. nadnaturalne. Jednym słowem zapowiedzi i przestrogi zawarte w Biblii stały się dla mnie aktualne. Nie jest to na pewno prawda wygodna, dająca komfort beztroskiego życia, ale zdecydowanie wolę to od rojeń "rozmarzonego umysłu". Trudno, chcę być uczciwym przed samym sobą. Nie widzę sensu w dokonywaniu jakichś manipulacji czy modyfikacji zmysłów i zdrowego rozumu, jeśli taki dar otrzymaliśmy od Boga. Tak więc zamiast decydować się szybko na jakieś sprawdzone "relaksacyjne religie" wolę być targany wątpliwościami i mozolnie szukać prawdy, mając również na uwadze:
 
Mt 7:7-8
7. Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.
8. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.
(BT)

Użytkownik max242 edytował ten post 22 maj 2017 - 12:35

  • 0

#1044 Damian Sadłocha

Damian Sadłocha

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 85 postów

Napisano 22 maj 2017 - 18:17

Mnie chrześcijaństwo nie przekonuje w najmniejszym stopniu, ale to nie ten wątek :)
Tu rozmawiamy o buddyzmie.


  • 0

#1045 max242

max242

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 366 postów

Napisano 23 maj 2017 - 17:43

Potraktuj to tylko jako dygresję w tle w związku z zaproponowanym filmikiem. Nie koncentruję się na Chrześcijaństwie z powodu nieatrakcyjności buddyzmu, ale z powodu setek zadziwiających i wciąż napływających dowodów jego Prawdziwości. Tak w buddyzmie, jak i w chrześcijaństwie oraz innych religiach są ludzie (nie twierdzę, że Ty do takich należysz), którzy nie wymagają zbyt wiele, aby upewnić się w jakim kierunku zmierzają, lecz często wychodzi tak, że "co nagle to po diable". 
W filmiku padło kilka mądrych słów, jak to o ściganiu tęczy jako nieosiągalnego szczęścia, jednak nie trzeba byś wyznawcą danej religii, aby dojść w swym życiu do wniosku, iż ciągłe starania w dostarczaniu zmysłom przyjemności nie uczynią nas trwale szczęśliwymi. To jasne dla każdego kto ma odrobinę wyobraźni, i przygląda się owocom działań pewnych ludzi. Człowiek nie nasyci się doczesnością, i jeśli będzie unikał tej oczywistości, tym silniej uderzy w niego poczucie pustki i wrażenie nadchodzącej nicości - nie przekupi własnych zmysłów.
Jest odpowiedź na te rozterki. Najpierw trzeba w pełni uświadomić sobie wagę własnej świadomości, i w końcu to, iż nie jest ona "mentalną bańką mydlaną", lecz czymś najbardziej realnym, niesamowitym i nieprzypadkowym. A potem szukać powodu naszego istnienia - znaków i śladów zbliżających do Prawdy...
 
PS Jeśli tylko nie przekonuje Cię chrześcijaństwo, i nie jesteś jakimś zapalczywie walczącym wrogiem, to zachęcam, aby w miarę możliwości i choćby czasem dopuszczać nowe informacje na jego temat. Pamiętaj, że jeśli nie szukamy to nie znajdujemy. Przykładem niech będzie Josh McDowell, który zamierzał obalić Chrześcijaństwo, ale wyszło inaczej. Polecam więc Tobie jego książkę "Sprawa Zmartwychwstania". Dla mnie to tylko rzecz jasna jeden z okruchów prawdy o chrześcijaństwie... 
 
Tymczasem, jeśli analogicznie są jakieś >dowody< na całkiem przekonujący buddyzm, to jestem otwarty na ich poznanie.

Użytkownik max242 edytował ten post 23 maj 2017 - 17:46

  • 0

#1046 Damian Sadłocha

Damian Sadłocha

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 85 postów

Napisano 23 maj 2017 - 17:59


Tymczasem, jeśli analogicznie są jakieś >dowody< na całkiem przekonujący buddyzm, to jestem otwarty na ich poznanie.

 

 

Dla mnie najlepszym dowodem są przykłady urzeczywistnionych mistrzów jak Karmapa czy Seung Sahn. Jeżeli chodzi o tezy buddyzmu, to są logiczne, jeśli z jakąś się nie zgadzasz to napisz dlaczego tak jest :)
Dowodem na reinkarnację są przykłady osób pamiętających poprzednie wcielenia, można je znaleźć w książce Iana Stevensona "Dwadzieścia przypadków wskazujących na reinkarnację", polecam również poszperać o Shanti Devi.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1047 max242

max242

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 366 postów

Napisano 23 maj 2017 - 21:12

Będziesz niepocieszony, ale dla mnie jest to jedynie dalszy ciąg paranormalnych zjawisk zachodzących w obrębie ludzkiego mózgu. Wiedza np. o odległej przeszłości (również nieznanej osoby) niedostępna w normalny sposób może się nagle pojawić np. u tzw. opętanych, i nie jest to "przenoszenie się w czasie" (poświęcone są całe tomy tym przypadkom). Zjawiska nadnaturalne przybierają różne formy z jasnowidzeniem włącznie, ale jest to jedynie kontakt z nieznaną siłą, którą wstępnie po zapoznaniu się z różnymi zjawiskami - a mającymi jakiś wspólny mianownik - można by nazwać "siecią psychofizyczną". Te zjawiska niekoniecznie muszą być realne fizycznie (moim zdaniem nie są), jednak zastanawiająca jest ich intensywność i różnorodność. One wszystkie mają jeszcze jeden wspólny mianownik (poza symptomami), a mianowicie są niezwykle trudne do zweryfikowania, a w sposób naukowy wręcz nieuchwytne. Te 20 przypadków chętnie poznam, bo to mnie zwyczajnie interesuje - dopiszę je do kolekcji innych "cudów".  
Wiesz, wielu ludziom przytrafiła się śmierć kliniczna i mieli wrażenie bytowania w niebie czy piekle (były też "stany pośrednie"). Wielu ludzi uważa, że było porwanych przez UFO, widzieli inne światy. Inni znowu zbiorowo widzą święte postaci, coś odczuwają itd. Niekiedy naprawdę jest ich bardzo dużo, jak np. w Garabandal, gdzie cała społeczność gorączkowo przyglądała się wszelkim niesamowitym "cudom". Są zdjęcia dokumentujące, świadkowie żyją. Szamani zaś mają swoje widzenia, i swoją filozofię. 
To jest ta "siatka", o której mówię, trzeba uważać. Wydaje się jak najbardziej realna, ale nie wiemy czym jest. Tak więc jest wiele dowodów na obecność zadziwiających zjawisk, tylko czy warto wyrywać je z kontekstu, i utożsamiać z "głosem" danej religii? Bardzo w to wątpię. Doskonale wydają się wtapiać w tło danej grupy oczekującej wręcz takich zjawisk. To dość przebiegłe, nie uważasz? Naprawdę chcesz wierzyć, że to dowód na reinkarnację? Radzę zapoznać się z tematem zjawisk paranormalnych np. historycznie uznawanych za takie, żebyś nie rozczarował się w przyszłości z powodu innej ich natury niż sądziłeś. 
Odświeżę sobie wierzenia buddystów, które niestety nie jawią mi się jako objawienie jakiejś prawdy. Nie opisują też tego co ja odkryłem, w związku ze świadomością. Ale bez obaw, nie będę na tym tle dorabiał "bajkowego" świata i tworzył jakiejś kwantowo-mistycznej religii. 
Dzięki za zadanie domowe, ale nie skreślaj też "Sprawy Zmartwychwstania". Ciekawa lektura, klasówki nie będzie:).

Użytkownik max242 edytował ten post 23 maj 2017 - 21:17

  • 0

#1048 aryastark

aryastark

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 19 lipiec 2017 - 09:04

wiele osób uważa, że buddyzm to raczej filozofia niż religia. napisz, proszę, swoją opinię w tej sprawie. P. S. nikogo nie chcę urazić, ani obrazić. z szacunkiem odnoszę się do buddystów.


  • 0

#1049 Caleb

Caleb

    Forumator

  • VIP
  • PipPipPipPipPipPip
  • 8932 postów

Napisano 19 lipiec 2017 - 09:22

wiele osób uważa, że buddyzm to raczej filozofia niż religia.

I tak, i nie. Posiada on swoje odmiany.
Poza tym na wschodzie rozdział między filozofią, a religią nie był tak wyraźny, co w Europie. Buddyzm jest określeniem relatywnie nowym, stworzonym na potrzeby interpretacji terminu „sanatanadharma”. Dla nas może być on nieuchwytny, choć dość blisko mu do prawa naturalnego (bez stwierdzenia czy stoi za nim bóg lub nie).


Użytkownik Caleb edytował ten post 19 lipiec 2017 - 09:23

  • 0

#1050 pan k

pan k

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1878 postów

Napisano 16 sierpień 2017 - 13:50

Buddyzm i Hinduizm popierają system kastowy.

Ten system jest klasycznym systemem oligarchicznym.

Niewielka grupa osób ma majątek a reszta żyje w nędzy.

Tych dwóch religiach kapłani i społeczeństwo nie pomagają potrzebującym bo

 za złe życie żyją w nędzy.

Powodu tego systemu sprowadzają zacofanie kulturowe i cywilizacyjne.

Nie mogą się zajmować innym zawodem niż jest dozwolony dla kasty  do której należy ta osoba

np Należy do kasty żebraków i nawet jeśli jest geniuszem to musi żebrać,.

Budowa bardzo bogatych świątyń i religia jest szczególnie kosztowna np Birmie żyją w nędzy 

a cały czas budują nikt nie wie po co słupy pokryte złotem a sami żyją w nędzy  .

Ich kapłani nie pomagają potrzebującym tylko sępią jedzenie od społeczeństwa.

Nie pomaga sytuacja kryzysowych.

Korei Południowej dominował Buddyzm a dzisiaj Chrześcijaństwo.

Po wojnie i po pokonaniu najazdu komunistycznego zobaczyli że

jest pusty i obca mu jest pomoc potrzebującym i żadnej pomocy nie dostali

od tych kapłanów i żadnej pomocy od państw wyznających tą religię.

Organizację Chrześcijańskie pomogły im przetrwać głód.

Promuje kult samobójstwo.

Tylko śmierć daje pełne szczęście .

Tych krajach gdzie dominuje występują liczne przypadki samobójstwa.


Użytkownik pan k edytował ten post 16 sierpień 2017 - 13:51

  • 0

#1051 Brave

Brave

    Recenzent

  • Moderator
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 19911 postów

Napisano 23 sierpień 2017 - 10:08

panie k, kulturowo jest to bardzo stare i w naszej przedchrześcijańskiej kulturze są echa podobnego systemu (co nie oznacza, że taki w czasach Mieszka, czy jego ojców funkcjonował), podobnie jak w przypadku inwazji Jonów czy Achajów na Grecję, to musiał być standard pra-kultury indoeuropejskiej, postrzegasz świat bardzo płasko...


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1052 pan k

pan k

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1878 postów

Napisano 25 sierpień 2017 - 13:31

panie k, kulturowo jest to bardzo stare i w naszej przedchrześcijańskiej kulturze są echa podobnego systemu (co nie oznacza, że taki w czasach Mieszka, czy jego ojców funkcjonował), podobnie jak w przypadku inwazji Jonów czy Achajów na Grecję, to musiał być standard pra-kultury indoeuropejskiej, postrzegasz świat bardzo płasko...

Większość organizacji charytatywnych ma charakter Chrześcijański a Buddyjskich nie ma takich organizacji .

Buddyzm jak Hinduizm uznaje Reinkarnacje .

Nagrodą za dobre życie jest odrodzenie

się bogatej rodzinie

a złe życie oznacza narodzenie się kaście

Nietykalnych ,odrodzenie się jako robak  lub kobieta .

Ignorują nietykalnych bo cierpią za grzechy.

Nie pomagają biednym .

Jak można wierzyć w religie która pozwala

żyć w nędzy większości a nie wielka część

ma majątek.

Większości tych państw Buddyjskich

panowała Totalitarna Monarchia utrzymywana przez

system kastowy i izolacja

cywilizacyjna .

Cywilizacja zyskiwała jeśli pojawiło się tam Chrześcijaństwo .

Najmniej zyskuje gdy prowadzi Buddyzm.

Indie zyskały dzięki panowaniu Brytyjczyków .

Dzięki temu wytępili palenia wdów.

Karierę  mógł zrobić każdy i nie ważne jakiej kaście się urodził.

Normalnie żadnej kariery nie

zrobi bo należy do kasty nietykalnych.

Ta wiara hamowała wzrost gospodarczy .


Użytkownik pan k edytował ten post 25 sierpień 2017 - 13:38

  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1053 Brave

Brave

    Recenzent

  • Moderator
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 19911 postów

Napisano 29 sierpień 2017 - 08:14

nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem, szkoda... ja nie oceniam, nie wartościuję...

a pochodzące z esencji irańskości nauki Zaratrustry, bez nich nie znali by chrześcijanie absolutnego dobra i zła...


  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: wiara, modlitwa, religia

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0