Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Patologie systemu edukacji


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 Johny13

Johny13

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 10 postów

Napisano 30 wrzesień 2012 - 13:08

Szkoły mają za zadanie uczyć i wychowywać młodzież na mądrych i odpowiedzialnych ludzi, którzy są w stanie poradzić sobie w każdej sytuacji i potrafią dokonać świadomych wyborów w swoim życiu. Niestety tak się nie dzieje, system edukacji jest tak skonstruowany że wręcz ogłupia młodzież. To śmiała teza którą uzasadnię w wymienionych poniżej punktach, jest to zbiór wszystkich wad jakie posiada obecne szkolnictwo. Zacznę od podania 6 funkcji szkolnictwa, wskazanych przez Doktora Inglisa:

1) Funkcja dostosowawcza (adjustive) albo adaptacyjna (adaptive). Szkoły mają wbudowywać trwałe nawyki reakcji na autorytet. To, oczywiście, całkowicie wyklucza krytyczny sąd. To także w znacznym stopniu eliminuje ideę, że winno się nauczać użytecznego lub interesującego materiału, ponieważ nie zdołasz sprawdzić warunkowego odruchu posłuszeństwa, dopóki nie dowiesz się, czy jesteś w stanie sprawić, by dzieci uczyły się i wykonywały głupie i nudne rzeczy.

2) Funkcja integrująca (integrating). Ta może być równie dobrze nazwana „funkcją konformizacji", ponieważ jej intencją jest upodobnienie dzieci do siebie tak dalece, jak to tylko możliwe. Ludzie, którzy się podporządkowują normie są przewidywalni, a to jest wielce użyteczne dla tych, którzy chcą okiełznać i manipulować liczną siłą roboczą.

3) Funkcja diagnostyczno-dyrektywna (diagnostic and directive). Szkoła ma za zadanie określić odpowiednią dla każdego ucznia rolę społeczną. Szkoła została pomyślana jako sposób określania właściwej dla każdego ucznia roli społecznej. Dokonuje się tego poprzez liczbowe i słowne odnotowywanie danych w systematycznie prowadzonej dokumentacji. Jak w twojej osobistej dokumentacji. Bo taką naprawdę posiadasz.

4) Funkcja różnicująca (differentiating). Kiedy tylko ich rola społeczna zostaje „zdiagnozowana", dzieci mają być zgodnie z nią sortowane i kształcone tak dalece, jak wskazuje na to ich „stacja docelowa" w machinie społecznej - ani kroku dalej. To tyle o konstruowaniu pułapu możliwości dzieci.

5) Funkcja selekcyjna (selective). Ta nie odnosi się w ogóle do ludzkiego prawa do dokonywania wyborów, lecz do Darwinowskiej teorii naturalnego doboru, jako stosującej się do, jak on sam to nazywał, „ras uprzywilejowanych". Mówiąc w skrócie, idea ta ma pomagać, aby sprawy działy się jak należy, poprzez świadome próby „poprawiania" wartości hodowanego stada. Szkoły są pomyślane jako narzędzia do etykietowania nieprzystosowanych - słabymi ocenami, lokowaniem w instytucjach poprawczych i innymi karami - na tyle wyraźnie, żeby ich rówieśnicy uznali ich za gorszych i efektywnie odgradzali ich od reprodukcyjnej loterii. Oto, co wszystkie te małe upokorzenia od pierwszej klasy w szkole począwszy mają zgodnie z projektem uczynić: zmyć „brud" do „ścieku".

6) Funkcja propedeutyczna (propaedeutic). System społeczny implikowany przez wskazane zasady będzie wymagał elitarnej grupy dozorców. W tym celu, niewielka część dzieci jest po cichu nauczana jak radzić sobie z kontynuowaniem owego projektu, jak nadzorować i kontrolować populację świadomie ogłupianych i rozbrajanych ludzi, aby rząd mógł działać dalej nie niepokojony, a korporacjom nigdy nie zbrakło posłusznej siły roboczej.

Źródło: http://www.gazeta.ed...e-95_172-0.html


7) Zasada dziel i rządź.
Dzieci w szkołach dzielone są według wieku, przedmiotów szkolnych, przez ciągłe rankingi z ocenami oraz za pomocą wielu innych bardziej subtelnych środków, co powoduje podział i selekcję na „słabszych” i „lepszych” uczniów tylko na podstawie ich ocen, które nie są wiarygodnym odpowiednikiem ich prawdziwej wiedzy i umiejętności. Dzieci ze słabszymi ocenami traktuje się wyraźnie gorzej, głównie przez kolegów z klasy, ale także nauczycieli ponieważ system edukacji nadał im etykietę osób „głupszych” i „gorszych”, z którymi nie warto utrzymywać kontaktów. Celowo tworzy się tu konflikt, mający za zadanie podzielić społeczeństwo, jest to idealne wypełnienie rady Juliusza Cezara - „ Jeśli jesteś przytłoczony przez wrogów, podziel ich i zawładnij nimi nastawiając ich przeciw sobie”.

8) Nuda i monotonia podczas zajęć lekcyjnych.
Młodzi ludzie przebywają w klasach przez wiele godzin praktycznie w bezruchu, a lekcje prowadzone są w większości taką samą metodą. W taki sposób młodzi ludzie zniechęcają się do nauki i tracą swoją kreatywność. Zamiast efektywnie wykorzystać czas w szkole i mieć z tego realne korzyści, uczniowie oczekują jedynie ostatniego dzwonka, by uciec jak najprędzej od nudy i apatii.

9) Łamanie poczucia indywidualizmu.
System edukacji tworzy posłusznego i bezkrytycznie myślącego członka kolektywu, który nie będzie się sprzeciwiał władzy i akceptował wszystko co podają mu „autorytety”, chodzi tu również o zniszczenie jednostek i zlepienie ich w bezmyślną masę. Redukuje się jak największą ilość osób do tego samego poziomu, tworząc masę przeciętnych obywateli. W ten sposób tłumi się oryginalność i sprzeciw, który mógłby zagrozić ludziom sterującym systemem.

10) Działanie pod przymusem.
Umysł jest atrybutem jednostki, nie może być on zmuszany do pracy pod czyjeś dyktando. Rozumny umysł nie może w pełni się realizować i pracować gdy poddawany jest jakiemukolwiek przymusowi, nie może być też sprowadzanych do czyichś potrzeb lub opinii – taka jest natura człowieka. Jednak jesteśmy uczeni by działać na rozkaz i nie kwestionować go, a jedyną nagrodą za wykonanie będzie zadowolenie nauczyciela lub rodzica. Jak dostaniesz dobrą „cyferkę” w szkolę to wszyscy będą Cię akceptować i mieć na twój temat dobrą opinię, ale prawda jest taka że tylko pasożyty kierują się opinią innych.

11) Szkoła nie uczy myśleć.
Myślenie to proces przetwarzania informacji w celu wyrobienia sobie opinii na dany temat. W szkole ten proces nie ma miejsca, ponieważ nikt nie kwestionuje informacji podawanych w podręcznikach i przez nauczycieli, uczniowie przyjmują wszystko za pewnik, dogmat i niepodważalną prawdę. Gdy podczas lekcji młodzież bezkrytycznie przyjmuje wszystkie wiadomości to czy wtedy myśli? Oczywiście że nie, po prostu akceptuje poglądy innych i przyjmuje je jako prawdę, nie zdobywając się przy tym nawet na odrobinę krytyki i obiektywizmu.

12) Uczenie powtarzania
Jeśli ładnie zakujesz to co nauczyciel powiedział Ci na lekcji i powiesz to w taki sposób jak on chce, to dostaniesz dobrą ocenę. Uczeń mający dobre oceny jest często utożsamiany z geniuszem i bardzo mądrą osobą, jednak w rzeczywistości jest to najczęściej człowiek poszukujący akceptacji i zadowolenia innych – nauczycieli, kolegów, rodziców – nie zdając sobie sprawy że jego oceny są wynikiem jedynie powtarzania, a nie własnej ciężkiej i twórczej pracy. Taka osoba nie wnosi nic nowego, tylko powtarza wciąż te same informacje, które często nie mają zastosowania w praktyce i są po prostu bezużyteczne.

13) Rywalizacja i współzawodnictwo
Walka o pierwsze miejsce w rankingu z ocenami, o lepszą ocenę od kolegi, ciągle trwa walka pomiędzy ambitnymi uczniami. Teoretycznie podnosi to poziom i chęć do nauki, jednak w praktyce nakręca to tylko rywalizację i współzawodnictwo w społeczeństwie. Takie nastawienie wspomaga finansowanie wojen i podziału wśród ludzi. A przecież ludzkość jest w stanie dokonać o wiele więcej wspólnie niż w pojedynkę.

14) Brak dopasowania programu nauczania do indywidualnych potrzeb i możliwości ucznia.
Każdy z nas jest wyjątkowy, ma swój talent, zdolności i pewne predyspozycje do określonych czynności. Zamiast rozwijać w każdym z uczniów jego pasję i talent wciska się wszystkim ten sam schemat myślenia do głów, który ogranicza zdolną młodzież w pełnym rozwoju ich pasji i talentów. Jest to kompletne marnotrawienie potencjału ludzkiego i zabieranie szans rozwoju pasji dzieci i młodzieży.

15) Brak nauki elementarnych umiejętności
Wymienię tu umiejętności i wiedzę która jest niezbędna:
- inteligencja finansowa, inwestowanie, ekonomia
- psychologia, inteligencja emocjonalna, umiejętność pokonywania stresu
- przemówienia publiczne, negocjacje, komunikacja
- zajęcia z samoobrony
- zajęcia rozwijające wyobraźnię – muzyka, plastyka ( są one w szkołach, ale spychane do rangi mało znaczących)
- techniki szybkiego i efektywnego uczenia się
- podstawy medycyny, praktyczne umiejętności ratownicze
To tylko kilka ważniejszych, ale jest jeszcze wiele więcej umiejętności pomijanych w szkołach

16) Szkoły nie uczą czytać
Edukacja szkolna jest tak skonstruowana że nie uczy czytać, może wydawać się to absurdalne, jednak spójrzmy na wyniki - Około 60% Polaków nie czyta w ciągu roku ani jednej książki, a wśród osób z wyższym wykształceniem około 25%. Aby podkreślić wagę czytania zacytuję tu pewną wypowiedź Profesora Piotra Jaroszyńskiego: „...Otóż człowiek który nauczył się czytać, nie może nie czytać. Dla człowieka który potrafi czytać, książka jest strawą codzienną, a potrzeba czytania staje się wręcz potrzebą fizjologiczną. Oczy muszą mieć kontakt z drukiem. Dzięki słowu poruszana jest wyobraźnia, a poprzez wyobraźnię intelekt, który najłatwiej myśli gdy obcuje z książkom. Wtedy też myślenie staje się organiczną częścią naszego bycia człowiekiem. A wszystko za sprawą czytania.”
Zabierając nam radość i chęć do czytania stajemy się przez to społeczeństwem wtórnych analfabetów.

17) Brak nauki samodzielnego myślenia i odpowiedzialności
Od najmłodszych lat wciska nam się do głów posłuszeństwo wobec autorytetów, mamy słuchać nauczycieli, mainstreamowych mediów, gazetę wyborczą, tvn-y itd. Zapominamy przy tym, że te rzekome autorytety mogą się mylić lub celowo nas okłamywać. W szkołach nie uczy się samodzielnego myślenia i tworzenia własnego zdrowego światopoglądu, uczy się natomiast budowy pantofelka bo to przecież „przyda się w życiu”.

Szkoła jest fabryką idiotów, jeśli chcesz się naprawdę rozwijać, uczyć, doskonalić to nie licz na edukację szkolną, ona ma za zadanie wychować posłusznych obywateli. To przykre, ale prawdziwe. Musimy podjąć ogromne starania aby zmienić system edukacji, tylko w taki sposób możemy doczekać się mądrego pokolenia dla którego najważniejsza będzie miłość i szczęście, a nie władza i pieniądze. Zmiana systemu edukacji może się okazać trudna lub wręcz niemożliwa, dlatego trzeba szukać alternatywy do państwowego szkolnictwa, jedyną alternatywą póki co jest edukacja domowa i samokształcenie. Edukacja to bardzo ważna kwestia naszego życia ponieważ "Takie Rzeczpospolite będą jakie ich młodzieży chowane"

Źródło: http://przeciwkoszkole.blogspot.com



Co wy na to ? Czy dostrzegacie jak bardzo chory jest ten system?

Załączone pliki


  • 0

#2 PiotroV

PiotroV

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 04 październik 2012 - 16:07

Widzę, mój człowiek :D
Ja już od wielu lat męczę się tym systemem edukacji... Oczywiście nic nie da się zmienić.
Szkoda, ze takie tematy jak ten są nie rozwijane.
  • 0

#3 The Immortal Salas

The Immortal Salas

    Nowicjusz

  • Bez aktywacji
  • Pip
  • 40 postów

Napisano 05 październik 2012 - 19:13

Trudno nie zauważyć, że szkoła jest bezsensowna. Dopiero studia tak naprawdę uczą czegokolwiek przydatnego to znaczy zawodu(i to nie zawsze...).

Według mnie największymi wadami szkolnictwa są:

1) Nuda- wszystkie lekcje prowadzone są w powtarzalny sposób, siedzisz przez 45 minut słuchając nauczyciela, materiał przez nauczycieli jest mało porywający no i przez niewielu nauczycieli zachęca do aktywności na lekcji, dochodzenia do odpowiedzi.

2) Ocenianie uczniów - czasami jest tak, że wszystko umiesz i dostajesz 1, załamujesz się, tracisz wiarę w siebie i motywację do nauki. Wyeliminowanie ocen(tak jak w Szwecji) spowodowałoby, że uczniowie by się uczyli dla siebie a nie tylko do kartkówek/klasówek po, których w ciągu kilku dni zapominasz połowe wykutego materiału a po miesięcu prawie wszystko.

3) Uczenie się nieprzydatnych informacji - po co mi wiedzieć co to jest stała Plancka jak nie wiąże swojej przyszłości z fizyki? No właśnie, po nic. Tylko trace czas, aby wykuć regułkę, której tak naprawdę nie rozumiem...

Przez to i inne powody czuję się w szkole zle. Chodzę do niej z wielką niechęcią(i tak teraz mam lepiej bo jestem w 3 liceum i mam po 4-6 lekcji). Czuje się w niej inny niż reszta.

PiotroV

Wszystko da się zmienić tylko do tego potrzeba solidarności całej ludności w Polsce. Gdyby tę sprawę nagłośnić w internecie to by się rozeszło to po mediach a przez co starsze pokolenia(np. mój ojciec) by usłyszeli w TV, że chcemy zmian. Większość by to pewnie poparło. Rząd prawdopobnie więc ludzie by wyszli na ulice i zaczeli protestować. Podobny scenariusz był z ACTA, jeżeli się nie mylę. Najważniejszą siłę stanowią ludzie w państwie i to oni mogą zrobić. Paradoksalnie NIE CHCĄ!
  • 0

#4 bacowski.bunc

bacowski.bunc

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 06 październik 2012 - 23:06

Oj święte słowa. Aktualnie jestem uczennicą 2 klasy liceum profil biol chem. Od zawsze byłam sumienna, pracowita zawsze pasek był. Niestety stwierdzam, że w Polsce nic ciekawego nie osiągnę. Szkoła to wielki pic na wodę. Pani minister rozporządzi, tak reszta baranów podąży za nią ślepo!
  • 0

#5 Guest_Spamerski_*

Guest_Spamerski_*
  • Goście

Napisano 28 październik 2014 - 03:07

Dzieci w pewnym wieku zaczynają zadawać pytanie "dlaczego?", co jest bardzo męczące. Dorośli wymyślili więc szkołę, aby je tego oduczyć. 


  • 0

#6 viola1308

viola1308

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 199 postów

Napisano 01 lipiec 2015 - 07:08

Od wielu lat na czele ministerstwa edukacji stoją osoby niekompetentne, pragnące pokazać swoją władzę i ignorancję dla problemów. Miały być sześciolatki w szkole-są. Nikt jednak sprawdził ich dojrzałości  nie przeznaczył środków choćby na dostosowanie sal lekcyjnych. Pojawiały się lepsze, nowocześniejsze podręczniki- trzeba było wydać miliony na nowe z błędami. Proszę pokazać mi jakieś dowody na konkurs, "przetarg" na autora. I tak brniemy, a raczej toniemy  w tym edukacyjnym błotku.


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 Olixen

Olixen

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 12 postów

Napisano 23 lipiec 2015 - 08:10

Od wielu lat na czele ministerstwa edukacji stoją osoby niekompetentne, pragnące pokazać swoją władzę i ignorancję dla problemów. Miały być sześciolatki w szkole-są. Nikt jednak sprawdził ich dojrzałości  nie przeznaczył środków choćby na dostosowanie sal lekcyjnych. Pojawiały się lepsze, nowocześniejsze podręczniki- trzeba było wydać miliony na nowe z błędami. Proszę pokazać mi jakieś dowody na konkurs, "przetarg" na autora. I tak brniemy, a raczej toniemy  w tym edukacyjnym błotku.

W takim razie co chciałabyś zmienić?


  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#8 viola1308

viola1308

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 199 postów

Napisano 24 lipiec 2015 - 14:56

Przede wszystkim należałoby zapewnić szkołom odpowiednie finansowanie. Nie myślę tu nawet o pensji nauczycielskiej. Wyposażenie pracowni- Jeśli chcę skorzystać z tablicy interaktywnej muszę poprosić koleżankę aby przeniosła się z dzieciaczkami do mojej pracowni. Tornistry, piórniki, zmiana miejsc- totalne zamieszanie. Do tego przygotowanie zajęć na własnym sprzęcie. Ale najgorsze są ciągłe zmiany ministerialne, programowe, zmiany podstawy generujące mnóstwo nikomu niepotrzebnej papierowej roboty. A zmiany nie idą ku lepszemu. 


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0