Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Problemy i zaburzenia ze snem... pomocy!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 katie2911

katie2911

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 14 wrzesień 2012 - 10:36

Od kilku miesięcy mam okresowe problemy ze snem. Budzę się krzycząc lub płacząc przez sen, miewam koszmary które sprawiają, że po przebudzeniu aż bolą mnie mięsnie (bo np tak mocno zaciskam dłonie). Wygląda to w ten sposób, że to się dzieje przez klika dni pod rząd powiedzmy 5, a potem jest spokój aż do momentu, kiedy znów to powróci. Kiedy nadchodzi ten czas, to często nie mogę zasnąć wieczorem a kiedy już zasnę to budzę się przez to co mi się śni. Najgorsze jest to, że kiedy zasnę ponownie śni mi się kolejny zły sen. Zawsze śni mi się, że ktoś robi mi albo moim bliskim krzywdę. Najczęściej ktoś z moich najbliższych umiera albo ja widzę swoją śmierć. Często też śnią mi się rzeczy których się boje panicznie jak gigantyczne pająki np. Nawet kiedy nie mam tych koszmarów to zazwyczaj bardzo niespokojnie śpię, kręcę się, wiercę, zgrzytam zębami (czasem) i nagminnie mówię przez sen.
Do jakiego lekarza powinnam się udać, kto mógłby mi pomoc? Jestem bardzo zmęczona tymi koszmarami i nocnym budzeniem... Proszę o pomoc.
  • 0

#2 Czarny Lokaj

Czarny Lokaj

    .

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1108 postów

Napisano 14 wrzesień 2012 - 11:09

Najpierw do psychologa, choć możesz iść od razu do psychiatry.
Piszesz, że są okresowe... Czy jest jakaś zależność między tym jak się czujesz przed snem, a tym co Ci się śni, czy to nie ma żadnego wpływu?
Pachnie mi tu nerwicą.

Użytkownik Czarny Lokaj edytował ten post 14 wrzesień 2012 - 11:13

  • 0

#3 katie2911

katie2911

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 14 wrzesień 2012 - 13:19

Najpierw do psychologa, choć możesz iść od razu do psychiatry.
Piszesz, że są okresowe... Czy jest jakaś zależność między tym jak się czujesz przed snem, a tym co Ci się śni, czy to nie ma żadnego wpływu?
Pachnie mi tu nerwicą.


Tzn to jest dość dziwne bo nawet jak mam dobry humor i nic złego w moim życiu się nie dzieje to i tak te okresy koszmarów przychodzą.
Faktem jest, że teraz jest mi dość cięzko bo straciłam prace i bardzo się tym przejmuję i myśłę, że to też podowuje te sny. No ale jakie mogą być przyczyny tych snów kiedy wszystko jest w porządku?
Jeśli chodzi o tę nerwicę to chyba nie... jestem z natury dość spokojnym i łagodnym człowiekiem i nie mam jakiś typowych objawów nerwicy...przynajmniej tak mi się wydaje

Najpierw do psychologa, choć możesz iść od razu do psychiatry.
Piszesz, że są okresowe... Czy jest jakaś zależność między tym jak się czujesz przed snem, a tym co Ci się śni, czy to nie ma żadnego wpływu?
Pachnie mi tu nerwicą.


I zapomniałąm dodać, że niezależnie od tego jak się czuję przed snem śni mi się coś złego...
  • 0

#4 Wilk_LancaSter

Wilk_LancaSter

    wiek jest zmienną niezależną, od której wiele zależy

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 3319 postów

Napisano 14 wrzesień 2012 - 13:34

Może najpierw spróbuj "przedpotopowych" sposobów?
Wczesna (około 19) lekka kolacja, a przed toaletą wieczorną dość szybka przechadzka - 15 minut tam i 15 z powrotem.
Czasem przyczyną koszmarów sennych jest zbyt twardy sen - leżenie długo w nieruchomej pozycji. Kładzenie się nie później niż o 22.00 pomaga "czuwać" we śnie i zmieniać pozycję.
Może nie zrozumiałem - w czsach "Rzucania się" też miewasz takie sny?
  • 0

#5 Guest_Blancos _*

Guest_Blancos _*
  • Goście

Napisano 14 wrzesień 2012 - 15:58

//przenoszę temat do odpowiedniejszego działu - takie coś to sprawa psychiatryczna.
  • 1

#6 katie2911

katie2911

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 14 wrzesień 2012 - 16:19

Może najpierw spróbuj "przedpotopowych" sposobów?
Wczesna (około 19) lekka kolacja, a przed toaletą wieczorną dość szybka przechadzka - 15 minut tam i 15 z powrotem.
Czasem przyczyną koszmarów sennych jest zbyt twardy sen - leżenie długo w nieruchomej pozycji. Kładzenie się nie później niż o 22.00 pomaga "czuwać" we śnie i zmieniać pozycję.
Może nie zrozumiałem - w czsach "Rzucania się" też miewasz takie sny?


Ja zawsze nispokojnie się i wtedy kiedy się wiercę śnią mi się te głupoty więc myślę, że to nie kwestia twardego snu. Poza tym medoty o których piszesz już stosowałam i nie pomoga to nic a nic
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 Greeg

Greeg

    Wredny ch* ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 3520 postów

Napisano 14 wrzesień 2012 - 17:51

Ja tam dalej bym drążył domowe sposoby ;)

Czyli jakaś tam ciepła, długa kąpiel. W tym czasie przewietrzyć pokój. Może spróbuj zasnąć przy zapalonej lampce, ewentualnie z muzyką jakąś na uszach lub dobra ksiązka.

Odnośnie wizyty u psychologa to pewnie zapyta Cie o jakieś wspomnienia, czy jakiejś traumy nie przeżyłaś w dzieciństwie itd.

Użytkownik Greeg edytował ten post 14 wrzesień 2012 - 17:52

  • 0

#8 katie2911

katie2911

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 14 wrzesień 2012 - 17:56

Ja tam dalej bym drążył domowe sposoby ;)

Czyli jakaś tam ciepła, długa kąpiel. W tym czasie przewietrzyć pokój. Może spróbuj zasnąć przy zapalonej lampce, ewentualnie z muzyką jakąś na uszach lub dobra ksiązka.

Odnośnie wizyty u psychologa to pewnie zapyta Cie o jakieś wspomnienia, czy jakiejś traumy nie przeżyłaś w dzieciństwie itd.


Kąpiele, masaż relaksujący przed snem, wietrzenie pokoju a nawet spanie przy uchylonym oknie, świeczki aromatyczne.. pełen relaks i chill a mimo wszystko to nie pomaga. Próbowałam też biegać przed snem czy chcodzić na energiczne spacery żeby dotlenić swój mózg i nic...

Myślisz, że to jakieś przeżycia mogą się teraz ujawniać w ten własnie sposób?
  • 0

#9 Blissful

Blissful

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1689 postów

Napisano 14 wrzesień 2012 - 20:07

Znam doskonale Twój problem, mój luby niestety też takie noce miewał. Budził się przerażony. U niego jednak spowodowane było to zmianą miejsca zamieszkania, stresem związanym z pracą. Do tego nagminnie rozmawia przez sen, teraz trochę mniej, ale jednak gada jak najęty. Czasami nawet ucinam sobie z nim pogawędki, bo gaa takie niestworzone albo milusie rzeczy, że buzia się uśmiecha (ale wiem że to pewnie nie twój problem)
Koszmary ustały ( nie całkowicie, ale są to już po prostu sporadyczne złe sny), kiedy zamieszkaliśmy razem i zmieniliśmy mieszkanie. Na starym mieszkaniu było słychać hałasy z ulicy i z podwórka, gdzie kręciło się wielu dziwnych ludzi, i działy się nienormalne rzeczy.

Może brakuje Ci stabilizacji? Żyjesz w stresie? Masz jakieś kłopoty lub obawy?

Nie jestem specjalistką, ale uważam, że pewna stabilizacja, wprowadzenie rutyny, pozwoliło by Ci się trochę uciszyć. Takie wieczorne rytuały które pomogą się odprężyć, i przygotują nas do spokojnego snu. Aromaterapia, np zapalenie zapachowych świeczek, albo tych podgrzewaczy które wkłada się do takiego ozdobnego naczynka(?) zapomniałam jak się to nazywa, w każdym razie on podgrzewa miejsce w którym znajduje się olejek zapachowy wymieszany z wodą i daje delikatny przyjemny zapach (możesz wybrać go sobie dowolnie)

Ja kiedy bałam się spać lub zasnąć puszczam sobie jakąś spokojną muzyke.

Może, jakieś relaksacyjne ćwiczenia np. joga (chociaż oczywiście nie koniecznie). szklanka melisy, jakaś pozytywna leka książka?
Spróbuj sobie zrobić małe przemeblowanie w pokoju. Bardzo dobrze się śpi. kiedy człowiek leżąc widzi i okno i drzwi.

O! I bardzo ważne, też zaobserwowane i przetestowane - nie objadać się na noc. Lepiej zjeść coś lekkiego ze 2h przed spoczynkiem. Próbując różnych rzeczy, przy okazji zmieniliśmy troche nawyki żywieniowe, i zauważyliśmy, że koszmary o wiele częściej śnią się po obfitej lub ciężkiej kolacji (to nie żart)

Tak jak powiedziałam specjalistą nie jestem, to są moje luźne spostrzeżenia i pomysły, niektóre przetestowane.

Sama szukałam na forum pomocy w tym podobnym temacie, kiedy luby na prawdę nie sypiał...

http://www.forumowis...__fromsearch__1

Użytkownik moniquemonique edytował ten post 14 wrzesień 2012 - 20:11

  • 0

#10 cr3ator

cr3ator

    Wielebna Świnia

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1585 postów

Napisano 16 wrzesień 2012 - 13:31

To ty decydujesz co się śnić ci będzie. Tylko przed snem powtórz parę afirmacji pozytywnych w stylu "będę mieć piękny sen", "jestem władcą swoich snów" itp.

Następnie praca nad sobą, swoim wnętrzem, swoim duchem.

Całą wiarę pokładałeś w swojej ulotnej pracy. Lecz sama praca nie może być celem życia. To tylko środek aby coś osiągnąć, jeżeli to co chciałeś osągnąć swoją pracą to nowy 50" telewizor to nie dziwię się, że teraz twoje wnętrze jest tak rozchwiane.

A po śmierci zdasz relację: "Panie, ciężko pracowałem, nawet nowy 50" telewizor kupiłem...", a wtedy Pan odpowie: "zatem odebrałeś już swoją nagrodę".


Pozdrawiam
RC

Użytkownik cr3ator edytował ten post 16 wrzesień 2012 - 13:32

  • 0

#11 katie2911

katie2911

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 17 wrzesień 2012 - 11:25

Też gadam jak najęta przez sen i to praktycznie co noc, mój kochany często się ze mnie śmieje rano jak mi opowiada co mówiłam gdy spałam.
Jeśli chodzi o te hałasy dobiegające zza ścian i z podwórka, to myślisz, że to również może być przyczyną mojego złego spania? Faktycznie u mnie z tym jest doscyc spory problem, gdyż mieszkam w bloku gdzie nad nami mieszka jakaś babeczka, która non stop krzyczy na swoje dzieci albo te dzieci biegają po domu jak stado antylop(ma chyba trzy albo cztery pociechy). W nocy z kolei właśnie od wspaniałej sąsiadki z góry regularnie słychać płacz małego dzieciaczka co powoduje, że też nie mogę zasnąć albo z kolei się budzę. Drugi sąsiad od którego tez wszytsko słychać (wspaniałe uroki mieszkania w bloku) już prawie pół roku ma u siebie jakiś remont i całymi dniami cos wierci a mnie dobija już ten ciągły hałas.
Stabilizacji nie brakuje mi na pewno.Bo już pare miesięcy mieszkam ze swoim kochającym chłopakiem. Ostatnio zadbaliśmy o to by w naszym pokoju było miło i przytulnie, kupiliśmy lapmpkę, ładne zasłony ozdobne jakieś świeczki i tego typu rzeczy. Jeśli zaś chodzi o kłopoty i obawy to owszem... musiałam na początku września zostawić swoją pracę w restauracji, gdzie byłam kelnerką ponieważ doznałam kontuzji nadgarstka i przez dwa miesiące muszę nosić stabilizator. Boję się teraz tego, że zostanę bez pracy bo nikt prawie nie odpowiada na moje zgłoszenia o pracę ;/. Tym bardzo mocno się stresuję bo poczucie bezpieczeństwa finansowego mocno zostało zachwiane. Muszę też dodać, że te problemy istanieją od powiedzmy póltora miesiąca, kiedy zaczął mi siękłop z ręką a te sny dziwne mam okresowo już od ponad roku.

Uwielbiam świeczki o zapachu wanilii i bardzo często zapalam je wieczorami by właśnie się wyciszyć i zrelaksować ale to nie zawsze pomaga, choć czuję się wtedy bardziej odprężona.
Z muzyką spokojną śpię prawie co noc, ponieważ zarówno i ja i mój chłopak bardz lubimy posłuchać sobie czegoś miłego przed snem.

Spróuję jakiś relaksujących ćwiczeń przed snem, tego jeszcze nie próbowałam :).Z lekką lekturką przed snem też na pewno spróbuję.
Co do jedzenia to staram się właśnie nie jeść zbyt późno i nie jem nigdy za wiele bo wiem, że dla mojej figury byłoby to zabójcze :P a i niezdrowe dla organizmu,
Dziękuję Ci bardzo za wszytskie podsuniete pomysły i za pomoc. :)

Użytkownik katie2911 edytował ten post 18 wrzesień 2012 - 11:56

  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#12 katie2911

katie2911

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 14 postów

Napisano 17 wrzesień 2012 - 11:33

To ty decydujesz co się śnić ci będzie. Tylko przed snem powtórz parę afirmacji pozytywnych w stylu "będę mieć piękny sen", "jestem władcą swoich snów" itp.

Następnie praca nad sobą, swoim wnętrzem, swoim duchem.

Całą wiarę pokładałeś w swojej ulotnej pracy. Lecz sama praca nie może być celem życia. To tylko środek aby coś osiągnąć, jeżeli to co chciałeś osągnąć swoją pracą to nowy 50" telewizor to nie dziwię się, że teraz twoje wnętrze jest tak rozchwiane.

A po śmierci zdasz relację: "Panie, ciężko pracowałem, nawet nowy 50" telewizor kupiłem...", a wtedy Pan odpowie: "zatem odebrałeś już swoją nagrodę".


Pozdrawiam
RC


Praca to tylko i wyłącznie źródło dochodu pozwalające na normalne życie i poczucie bezpieczeństwa finansowego. Nie jestem typem osoby o której piszesz.
Byś może, że takie hasła powtarzane przed snem coś dadzą... nie wiem, ale spróbuję.
  • 0

#13 Fan-Fan

Fan-Fan

    Stały bywalec

  • Zbanowany
  • PipPipPip
  • 711 postów

Napisano 14 październik 2012 - 09:43

Przyczyny złego snu mogą być różne ja pamiętam że gdy nie moglem zasnąć to przestawiłem po prostu łózko w drugą stronę
Jak się okazało nie miałem problemu z zaśnięciem
Jeśli spisz od strony wschodzącego słońca to będziesz miała zawsze kłopot ze snem
Mniej wpływa na sen księżyc, ale także gdy spisz podczas gdy księżyc na ciebie świeci
Będziesz miała we śnie zamknięte oczy które będziesz chciała otworzyć i co nieco zobaczysz a później ostatecznie się przebudzisz (tak będzie trwało w nieskończoność , zaśniesz, obudzisz się )

Mówisz że straciłaś pracę, żyjesz więc w dużym napięciu, dużo myślisz (np. powtarzasz sobie w głowie będzie ok wszystko się uda i.t.d)
To wpływa na sen w których pojawiają się koszmary (sama nakarmisz podświadomość negatywną energią która z powodu braku ujścia, przejawia się we śnie)
Śni ci się własna śmierć co symbolizuje pozytywne znaczenie, oznacza uwalniania się od złych wspomnień, emocji czy uczuć które blokowały i utrudniały swobodne funkcjonowanie w codziennym życiu.

Pająk łączy się u ciebie z tym snem "własna śmierć"
Zazwyczaj śni się on dzieciom które się boją pająków
U ciebie on symbolizuje dorastanie życiowe
  • 0

#14 Blake.L.Riley

Blake.L.Riley

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 15 październik 2012 - 19:33

Też mam od kilku lat problemy ze snem, raczej rzadko mam koszmary, częściej po prostu nie jestem w stanie zasnąć (czasem i dwie trzy doby póki mi zasilania nie odetnie i nie padne). W każdym razie to może być sprawka nerwicy - wizyta u psychiatry nie zaszkodzi. Przepisałby jakieś leki nasenne.
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#15 Guest_ItaliaAmore_*

Guest_ItaliaAmore_*
  • Goście

Napisano 23 luty 2016 - 19:42

ja tez sadze, ze duzy wplyw ma stres i ogolnie srodowisko w jakim zyjemy, rowniez slaba aktywnosc fizyczna i dieta, ja łykałam revitasens, jak byl sajgon w pracy taki, ze ledwo funkcjonowalam z nerwów i przy okazji pomagał na lepsze zasypianie


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0