Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Zderzenie pociągów w woj. Śląskim


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
29 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#21 Lobo2007

Lobo2007

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10249 postów

Napisano 04 marzec 2012 - 15:42

Skoro tyle zabezpieczeń, to jak to mogło nawalić?
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna
smartgames

#22 serwor

serwor

    Forumator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5017 postów

Napisano 04 marzec 2012 - 15:51

No wlasnie trudno cos powiedziec ,tak naprawde to wiedza to tylko dyzurni.
Teraz pewnie kazdy bedzie zwalal wine na innego.
Najlatwiej zwalic na maszyniste,on ma najslabsze szanse na obrone bo jest sam, bez swiadkow.
Tyle ze jeden maszynista ma swiadka, pomocnika ktory z nim jechal.
Ale zawsze wyjdzie problem dlaczego nikt nie wlaczyl Radio-STOPu?

Czyzby nikt nic nie zauwazyl?
Ja mialem kiedys przypadek tez na nowej lini zaraz po budowie ze jechalismy tez po torze lewym[niewlasciwym] podjechalismy pod stacje semafor czerwony,poprosililsmy o wjazd i........dyzurny podal semafor po innym torze.....gdy znow poprosilismy to dyzurny niepewnym glosem........ a gdzie wy jestescie?

Cuda sie zdarzaja.
  • 0

#23 lukeero

lukeero

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 256 postów

Napisano 04 marzec 2012 - 16:35

Dokładnie cuda się zdarzają.
Ciekawa, jaka reakcja jest maszynisty, nie wyobrazam sobie. : (
  • 0

#24 D_K

D_K

    Strzelać każdy może...

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 977 postów

Napisano 04 marzec 2012 - 18:04

Maszyniści prawdopodobnie nie żyją...

Jak dowiedzieliśmy się, na miejscu wciąż brakuje jednej osoby, to maszynista. - Będziemy prowadzić poszukiwania krok po kroku, do skutku. Sprawdzamy teren wzdłuż torowiska, możliwe że jego ciało zostało z pociągu wyrzucone. Prognozujemy, że akcja będzie trwała całą noc, może nawet do popołudnia - mówi wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk. Jak dodaje z najświeższych informacji wynika, że kolejny z maszynistów został zidentyfikowany, nie żyje - donosi katowicka "Gazeta Wyborcza"


  • 0

#25 serwor

serwor

    Forumator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5017 postów

Napisano 05 marzec 2012 - 14:04

Maszynisci od dawna zglaszali do ministerswa transportu o brakach w zakresie bezpieczenstwa na torach ,minister z PO olewal to , w koncu biznes najwazniejszy ,podobnie jak w aferze solnej.

http://nakolei.pl/in...emid=79&lang=pl
  • 0

#26 Huehuecoyotl

Huehuecoyotl

    Wymiatacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 2732 postów

Napisano 05 marzec 2012 - 14:21

Moze z wyrokami nalezy poczekac az podzadza wyniki pracy Komisji ?
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#27 Zatori

Zatori

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 101 postów

Napisano 06 marzec 2012 - 07:30

Jak zwykle w takich przypadkach winny jest człowiek. Nieważne, czy to dyżurny ruchu, maszynista czy może ktoś odpowiadający za remont torowiska. Gdyby nie ludzkie błędy i ludzka glupota, to nie doszło by do tej tragedii.
  • 0

#28 Huehuecoyotl

Huehuecoyotl

    Wymiatacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 2732 postów

Napisano 06 marzec 2012 - 08:05

www.wp.pl


Maszyniści ostrzegali ministra: zginą ludzie

Na kolei wcale nie jest bezpiecznie - alarmowali związkowcy i wysłali do ministra transportu wstrząsający list, w którym dokładnie opisali, jak się pracuje na kolei. - To może kosztować życie i zdrowie ludzkie. Tragiczne zdarzenia są tylko kwestią czasu - tak 8 lutego szef Związku Zawodowego Maszynistów Leszek Miętek (49 l.) pisał do Sławomira Nowaka (38 l.). Minął raptem miesiąc, gdy pod Szczekocinami w potwornej katastrofie zginęło kilkanaście osób.

Zarzuty związkowców są bardzo poważne. – Poziom i jakość bezpieczeństwa dla wielu firm kolejowych stały się łatwym źródłem ograniczania kosztów funkcjonowania, co w sytuacji deregulacji całego systemu, w konsekwencji może kosztować życie i zdrowie ludzkie – tak zaczął swój list do ministra Leszek Miętek. I dalej szczegółowo opisał całą prawdę o stanie polskiej kolei: maszynistami zostają ludzie po raptem czterech miesiącach szkolenia, władza w PKP jest rozproszona w wielu spółkach, a zasady różne u wielu przewoźników, co powoduje, że nie ma jednolitych i jasnych przepisów.

– Tragiczne zdarzenia, które będą wynikały z takiej sytuacji są tylko kwestią czasu – alarmował Miętek ministra Nowaka, który zaraz po objęciu stanowiska szefa resortu transportu zapewniał: – Dla mnie jako ministra i dla mojego resortu kolej jest dzisiaj najważniejszym priorytetem i na niej w dużej mierze się skupiamy dlatego będę konsekwentnie wdrażał program poprawy zarządzania Grupą PKP. Wczoraj minister Nowak wysłuchał pozostałych związkowców pracujących na kolei. – W wyniku restrukturyzacji PKP, dyżurni ruchu są co chwila obciążani dodatkowymi obowiązkami – oświadczył podczas specjalnej konferencji szef Związku Zawodowego Dyżurnych Ruchu PKP Aleksander Motyka. – Dyżurny bywa też konserwatorem, robotnikiem stacyjnym, a nawet sprzedaje bilety – grzmiał wczoraj. Ale to nie pierwsze tak poważne pretensje, jakie kolejarscy związkowcy składają w resorcie.

Maszyniści wymogli przecież na ministerstwie powołanie Zespołu ds. Bezpieczeństwa w Transporcie Kolejowym. – Ale ten najpierw pod przewodnictwem wiceministra Juliusza Engelhardta (57 l.), a potem Andrzeja Massela (47 l.) przez niemal trzy lata nie zrobił praktycznie nic – twierdzi Leszek Miętek. "Z perspektywy blisko trzech lat pracy Zespołu zauważam, że nie spełnia on oczekiwanej roli rozumianej jako przeciwdziałanie i eliminowanie zagrożeń" – argumentował związkowiec w liście do Nowaka.

– Nawet w sytuacjach, kiedy jednoznacznie zdefiniowano i wskazano występujące realne niebezpieczeństwo, to jak do tej pory, w żadnym przypadku nie doszło do praktycznego i profilaktycznego przeciwdziałania – skarżył się na bezczynność urzędników ministerstwa szef związkowców. Zwrócił też uwagę, że od dawna maszynistów nie szkoli się tak jak powinno. – Nie szkolono ich od ponad 10 lat, a po restrukturyzacji na kolei jest dziś zapaść pokoleniowa. Szkolenie powinno trwać co najmniej 1,5 roku, tymczasem mamy sygnały, że są spółki, które chcą ich szkolić w trzy miesiące – napisał prezydent związku maszynistów.

Wiceminister transportu Andrzej Massel twierdzi, że związkowcy nie mają racji, a zespół, któremu przewodniczy, jest bardzo efektywny. – Ze wszystkimi związkowcami rozmawiamy, również na temat poprawy bezpieczeństwa. Działają także wspólnie z nami w ramach zespołu ds. bezpieczeństwa, gdzie rzeczywiście omawiamy, w jaki sposób można bezpieczeństwo poprawić, i pewne sukcesy w tej dziedzinie już mamy – zapewniał Massel w RMF FM.


Coz, typowy socjalistyczny burdel...
  • 0

#29 Lobo2007

Lobo2007

    Uzależniony

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 10249 postów

Napisano 08 marzec 2012 - 00:35

Przez 4 lata nie można było usunąć totalnie nieudolnego ministra infrastruktury, nie dlatego, że jest socjalistyczny burdel, ale dlatego, że miał on "spółdzielnie" w rządzącej partii. Nie pisz, więc że to wina socjalizmu, demokracji, czy czegoś tam jeszcze, bo są kraje jeszcze bardziej socjalistyczne, gdzie wg pociągów reguluje się zegarki. Oczywiście jest to Twój sposób na usprawiedliwienie tej konkretnej ekipy, bo przecież "każda inna zrobiła by to samo", ale fakty są inne.
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#30 lolek1971

lolek1971

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1614 postów

Napisano 16 luty 2013 - 06:10

Jakieś zaszyfrowane komunikaty kosmitów?
Skoro już tu wlazłem - nie da się na szczycie tego bałaganu infrastrukturalnego zapobiec podobnym zdarzeniom?
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0