Skocz do zawartości


Dentysta Gliwice



* * - - - 3 głosy

Socjalistyczna mafia


55 odpowiedzi w tym temacie

#41 vik123

    Wymiatacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 632 postów

Napisano 23 luty 2012 - 07:29





Wyświetl postUżytkownik Dork dnia 22 luty 2012 - 11:02 napisał

Widzę, że dwaj panowie nade mną w gruncie rzeczy wypunktowali problem, więc napiszę tylko, że skoro najbardziej koszty pracy zwiększają podatek dochodowy i składki ubezpieczeniowe, więc metoda obniżenia tych kosztów jest dość oczywista.

Rachunkowo tak to wyglada jesli jedynym celem dzialalnosci jest zmniejszenie kosztow. W ekonometrii juz sie nie zgadza. Placic trzeba tyle aby pracownicy wykupili cala produkcje. Chodzi o istote, nie litere w poszczegolnych przypadkach.

W Chinach kazdy zagraniczny inwestor w joint-venture na dzien dobry musi oddac 51% tytulem wlasnosci. Potem sa podatki wcale nie takie male i oszukac nie bardzo sie da bo strona chinska kontroluje. W special economic zones jak najbardziej dopuszcza sie inwestycje calkowicie obce ale podatki placa inwestorzy wg zupelnie innych kryteriow niz chinskie firmy oraz niewiele zyskow moga z Chin wywiezc. Dlugo terminowy zysk i rozwoj natomiast mozna osiagnac tylko dzieki umiejetnemu inwestowaniu w tzw ludzki kapital.

pozdrawiam,

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

dentysta Gliwice


#42 Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2469 postów

Napisano 23 luty 2012 - 12:12

długoterminowy zysk i ulgi opłaca się łapówkami, Wtedy możesz wszystko

#43 Huehuecoyotl

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2344 postów

Napisano 01 marzec 2012 - 08:20





podatki.wp.pl

Cytat


Nawet 3 326 zł rocznie może stracić rodzina na zmianach w podatku dochodowym

Koniec ulgi internetowej dla wszystkich, koniec ulgi prorodzinnej dla przychodów przez twórców i artystów – znamy już szczegóły zmian podatkowych, które mają wejść w życie w 2013 roku. Dobrze zarabiający twórcy, którzy mają jedno dziecko, mogą stracić na tych zmianach nawet 3 326 zł.
Ministerstwo Finansów opublikowało dziś projekt zmiany ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Został on przekazany do uzgodnień międzyresortowych . To początek ścieżki legislacyjnej, jednak czasu jest wystarczająco dużo, by nowe zasady zaczęły obowiązywać od przyszłego roku.

50-proc. koszty tylko w ograniczonym zakresie

Projekt zakłada wprowadzenie rocznego limitu w zakresie stosowania 50-proc. kosztów uzyskania przychodów. Koszty uzyskania przychodów przez twórców z praw autorskich i artystów z praw pokrewnych (np. prawo do nagrań programów) wynoszą obecnie 50%. Jeśli podatnik ponosi w rzeczywistości wyższe koszty i ma na to potwierdzenie, może je zastosować. Przedstawiony projekt zmian podatkowych zakłada, że twórca uzyskujący przychód z praw autorskich będzie mógł zastosować 50-proc. koszty do momentu aż przekroczą one 42 764 zł. W ten sposób wyższe koszty nie znajdą zastosowania do dochodów (po zmniejszeniu ich o składki na ubezpieczenie społeczne) przekraczających 85 528 zł. Twórcy dalej będą mieli prawo do odliczenia kosztów w wysokości faktycznie poniesionej. Dzięki tej zmianie budżet ma zyskać już w 2013 roku 164 mln zł, a w 2014 roku 173 miliony.

Przykład: twórca, który zarabia 6000 zł z tytułu umowy o dzieło i stosuje 50-proc. koszty, po zmianie przepisów nie powinien stracić, bo jego roczny dochód wynosi 72 tys. zł, czyli nie przekracza 85 528 zł. Jeśli jednak ten sam twórca zarabiałby 12 000 zł z tytułu umowy o dzieło, czyli 144 000 zł rocznie, począwszy od września musiałby zastosować koszty 20-proc. W efekcie straciłby ok. 4 480 zł rocznie.

Premiowane rodziny wielodzietne i samotni rodzice

Ulga prorodzinna nie będzie już dostępna dla wszystkich podatników. Ma stanowić wsparcie dla rodzin o niższych dochodach oraz posiadających co najmniej dwoje dzieci. Z ulgi nie skorzystają rodzice jednego dziecka, których łączne dochody roczne przekraczają 85 528 zł (I próg podatkowy). Małżonkowie będą musieli zsumować swój dochód jeśli ich małżeństwo trwało przez cały rok. Jeżeli podatnik będzie w związku małżeńskim tylko przez część roku weźmie pod uwagę tylko swoje dochody. W przypadku osób niepozostających w związku małżeńskim kwota ta będzie dotyczyć podatnika korzystającego z ulgi.

UWAGA! Wskazana kwota to podstawa obliczenia podatku. Oznacza to, że trzeba będzie wziąć pod uwagę dochód po wszelkich dopuszczalnych odliczeniach. Z drugiej strony, ustalając limit trzeba uwzględnić także dochody z kapitałów pieniężnych, pozarolniczej działalności gospodarczej lub działów specjalnych produkcji rolnej opodatkowanych 19-proc. podatkiem liniowym.

Zgodnie z projektem za osobę pozostającą w związku małżeńskim nie uważa się osoby, w stosunku do której orzeczono separację oraz gdy małżonek został pozbawiony praw rodzicielskich lub odbywa karę pozbawienia wolności.

Wprowadzane zmiany nie wpłyną na sytuację podatników, którzy mają jedno dziecko, o ile ich zarobki nie przekraczają limitu 85 528 zł, oraz tych, którzy bez względu na wysokość dochodów mają dwójkę dzieci. Premiowani mają być natomiast podatnicy, którzy wychowują co najmniej troje dzieci. Dla nich ulga zostanie zwiększona o 50% na trzecie i kolejne dziecko i wyniesie 139,01 zł miesięcznie na każde dziecko.

Obecnie każdy, kto wychowuje małoletnie dziecko (lub uczące się do 25. roku życia oraz otrzymujące zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub rentę socjalną – bez względu na wiek), może korzystać z ulgi prorodzinnej. Pozwala ona zmniejszyć wyliczony podatek o 1112,04 zł (92,67 zł miesięcznie) bez względu na osiągane dochody, czy liczbę dzieci w rodzinie. Według danych Ministerstwa Finansów w rozliczeniu za 2010 rok z ulgi tej skorzystało ponad 4,3 mln podatników, a łączna kwota odliczeń wyniosła 5,68 mld zł. Ministerstwo planuje, że wprowadzane zmiany przyniosą budżetowi dodatkowe 149 mln zł.

Co oznaczają zmiany dla podatników?

Jeśli Twoje dochody miesięczne kształtują się na poziomie ok. 7 tys. zł netto (pamiętajmy o możliwych odliczeniach od dochodu, przy korzystaniu np. z odliczenia dokonanych darowizn, wtedy zarobki mogą być wyższe) i wychowujesz jedno dziecko stracisz na zmianach 1112,04 złotych rocznie. Jeśli jednak masz dwójkę dzieci, to dalej zachowasz prawo do zmniejszenia podatku łącznie o 2224,08 zł rocznie. Bez względu na dochody zwiększysz odliczenie od podatku o 556,02 złotych na trzecie i każde następne dziecko. Czyli za pierwsze i drugie od podatku można łącznie odliczyć 2224,08 złotych, a za każde następne 1668,06 złotych.

Po 7 latach koniec ulgi internetowej

Ula internetowa została wprowadzona w 2005 roku, kiedy ceny usług związanych z dostępem do internetu były wysokie i prywatnie korzystało z nich niewiele osób. Jej celem było zrekompensowanie wzrostu cen tych usług związanego z podwyżką stawki VAT – z 7% do 22 %. W 2011 roku zostały wprowadzone zmiany, które ułatwiły korzystanie z tego rozwiązania (np. poniesione koszty można udokumentować także innym dokumentem imiennym niż faktura, a ulga jest dostępna też dla tych osób, które korzystają z sieci poza miejscem zamieszkania). Według danych Ministerstwa Finansów, w rozliczeniu za 2010 rok z ulgi internetowej skorzystało prawie 4 mln podatników (16,23 % ogółu podatników), odliczając łącznie 2,28 mld zł. Projekt zakłada, że oszczędności budżetu z tytułu likwidacji tej ulgi wyniosą 424 mln zł.

A ile stracą podatnicy? Od dochodu jedna osoba może dziś odliczyć kwotę, jaką wydała na korzystanie z sieci, ale nie więcej niż 760 złotych rocznie. W przypadku rozliczania się według 18- proc. stawki PIT dostęp do sieci po zmianie przepisów może być więc droższy o 136,80 zł (18 % z 760 zł). Odpowiednio w przypadku małżonków kwota ta może wzrosnąć łącznie do 272 złotych. Jeżeli podatnik uzyskuje wysokie dochody (przekraczające co najmniej o 760 złotych I próg podatkowy), to za cały rok korzystania z internetu dołoży w związku z likwidacją ulgi 243 zł, a małżonkowie z wysokimi zarobkami - nawet 486 zł.

Zmiany odczuwalne od 2014 roku

Projekt zakłada, że ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2013 roku. Oznacza to, że podatnicy faktycznie odczują zmiany podatkowe składając roczne zeznanie i rozliczając podatek w 2014 roku. To właśnie w tym momencie, wypełniając roczny PIT, dokonujemy możliwych odliczeń i uwzględniamy przewidziane ulgi.

UWAGA! Wyjątkiem są twórcy, których zmiany dotkną wcześniej, bo już w 2013 roku w trakcie ustalania miesięcznych zaliczek na podatek. Zakładając, że twórca zarabia 12 000 złotych, to zmiany odczuje od września 2013 r. – od tego miesiąca jego koszty nie będą już wynosiły 50 %.

Dobrze zarabiające małżeństwo (każdy z małżonków uzyskuje dochód powyżej 85 528 zł) z jednym dzieckiem, gdy jeden z małżonków jest twórcom uzyskującym przychody na poziomie 9 000 zł miesięcznie, może na tych zmianach stracić łącznie około 3 326 zł rocznie (486 zł z tytułu ulgi internetowej, 1112,04 zł z tytułu ulgi na dziecko, 1 728 zł w związku z ograniczeniem 50% kosztów uzyskania przychodu).

Katarzyna Rola-Stężycka, Tax Care


Banda gangsterow....
Socjalizm - byle go..wno ale dla wszyskich po rowno !

UE = Socjalistyczny Związek Republik Europejskich - zwany rownież "eurokołchozem"

"sprawiedliwosc spoleczna" ma tyle wspolnego ze sprawiedliwoscia co krzeslo z krzeslem elektrycznym

Ignorowani użytkownicy: (inaczej "zacne grono" ludzi nie nadających się do dyskutowania na tym forum)

- piewcy chorej czerwonej ideologi którzy w dyskusji dopuszczają się kłamstwa i manipulacji --- > serwor, shogu, Kettger

- zwolennicy prymitywnej "dyskusji" w której min. obraża się użytkowników (inaczej tacy którzy nie posiadają podstawowej umiejętności dyskutowania w sposób cywilizowany) --- > Jeffin, Vesemirus, Wilk_LancaSter, ALAN06,
Maszkowa

- Miłujący prawdę - pierwszy fanatyk, którego "wywodów" moja wrażliwość znieść już nie może

#44 Huehuecoyotl

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2344 postów

Napisano 06 marzec 2012 - 14:44

Cytat


Ewa Kopacz znowu szasta publicznymi . Okazuje się, że teraz rozdała klubom pieniądze za... ilość posłów wprowadzonych do sejmu!

Tablety, dodatki na prawników, służbowe samochody. Dużo? Okazuje się, że nie wystarczająco. Zgodnie z informacjami "Polityki", marszałek postanowiła wspomóc kasy klubów parlamentarnych, żeby starczyło na obsługę posłów.

Oto przykładowe liczby. Za 207 parlamentarzystów klub PO dostaje 237 tys. zł, a PiS - 155 tys. zł. Jeśli trzeba zakupić paliwo, pieniądze na to również idą z naszej kasy. Tak, jak i na ekspertyzy - średnio 125 zł na posła.

Patrząc z boku, dochodzimy do wniosku, że Kopacz to świetny zarządca. Zawsze sypnie groszem dla swoich podopiecznych. Szkoda tylko, że naszym groszem...

Naczelny Politykier Kraju

(...)

..."aż" lub "zaledwie" (tutaj wybierz prawidłową odpowiedź) 475. Pytanie tylko, czy taka liczba asystentów skutkuje skuteczniejszą naszych europarlamentarzystów. Nie jesteśmy o tym do końca przekonani.

Jak informuje tygodnik Polityka, z 51-osobowej brukselskiej reprezentacji Polski, najwięcej osób asystuje europosłowi PiS Ryszardowi Legutce. - Jestem jednym z dwudziestu asystentów krajowych pana profesora, a jedna koleżanka jest jeszcze akredytowana przy Parlamencie Europejskim - mówi w rozmowie z tygodnikiem Paweł Herniak. Ale radny sejmiku dolnośląskiego uspokaja - jego pracodawca ma dziewięć biur i każdy z asystentów pełne ręce roboty.

Europosłanka PO Sidonia Jędrzejewska, która zatrudnia pięciu asystentów, jest innego zdania. - Nie potrzebuję więcej współpracowników, to kwestia organizacji mojej pracy i podziału kompetencji - przyznaje w rozmowie z Polityką.

Asystenci, którzy na co dzień pracują w Parlamencie Europejskim, w zależności od stażu pracy mogą liczyć na tysiąc trzysta do czterech tysięcy euro. Wynagrodzenie asystentów, którzy "mają pełne ręce roboty" na naszym, krajowym podwórku... zależy tylko od dobrej woli europosła pracodawcy.

(...)

Samolot rządowy leci z Warszawy do Werony. Tam zabiera Donalda Tuska z ferii. Premier przylatuje do Warszawy na specjalną konferencję oraz służbowe spotkanie. I wraca rządową maszyną do Werony, aby kontynuować . Rachunek? Około 240 tysięcy złotych.

Jak wyliczył Super Express, rządowy samolot, wykorzystywany do urlopowych kursów Tuska, był w powietrzu około 8 godzin. Warszawa - Werona (bez Tuska na pokładzie), Werona - Warszawa (z premierem), Warszawa - Werona (powrót na urlop) i Werona - Warszawa (maszyna wraca do Polski).

- Szacuję, że godzina lotu embraera to około 30 tysięcy złotych. W tej kwocie ujęte są koszty paliwa, smarów, eksploatacji samolotu, pensji pilotów, obsługi, a także opłat za wykorzystanie przestrzeni powietrznej i kwoty płaconej portom za start i lądowanie - ocenił w rozmowie z gazetą ekspert lotnictwa mjr Michał Fiszer.

A to nie pierwszy raz, jak zauważa Super Express, kiedy rządową maszynę premier wykorzystuje do prywatnych lotów. Podobnie było w ubiegłym roku. W styczniu 2011 embraer poleciał po Tuska do Włoch, przywiózł do Warszawy, a po konferencji prasowej premier wrócił na resztę urlopu.

I kto za to płaci? Pan, pani...



źródło: Politykier.pl

Użytkownik Huehuecoyotl edytował ten post 06 marzec 2012 - 14:49

Socjalizm - byle go..wno ale dla wszyskich po rowno !

UE = Socjalistyczny Związek Republik Europejskich - zwany rownież "eurokołchozem"

"sprawiedliwosc spoleczna" ma tyle wspolnego ze sprawiedliwoscia co krzeslo z krzeslem elektrycznym

Ignorowani użytkownicy: (inaczej "zacne grono" ludzi nie nadających się do dyskutowania na tym forum)

- piewcy chorej czerwonej ideologi którzy w dyskusji dopuszczają się kłamstwa i manipulacji --- > serwor, shogu, Kettger

- zwolennicy prymitywnej "dyskusji" w której min. obraża się użytkowników (inaczej tacy którzy nie posiadają podstawowej umiejętności dyskutowania w sposób cywilizowany) --- > Jeffin, Vesemirus, Wilk_LancaSter, ALAN06,
Maszkowa

- Miłujący prawdę - pierwszy fanatyk, którego "wywodów" moja wrażliwość znieść już nie może

#45 Huehuecoyotl

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2344 postów

Napisano 13 marzec 2012 - 07:47

www.wp.pl

Cytat


Pomimo krążących plotek dotyczących podwyższenia akcyzy na LPG, nikt na razie ceny najtańszego paliwa podwyższać nie zamierza. Dlaczego? Bo w Polsce wszyscy kierowców jeżdżących na autogazie się boją. Wszyscy oprócz Unii Europejskiej.

Gdy 1 stycznia podniesiono akcyzę na diesla, w internecie zawrzało. Kierowcy przestraszyli się, że następny będzie autogaz. Rząd szuka bowiem pieniędzy na łatanie dziury budżetowej, a LPG jest dziś o wiele niżej opodatkowany niż pozostałe paliwa.

- Powiem śmiało: to jest paliwo biednych ludzi. Gdy zamortyzuje się nam stosunkowo niewielka inwestycja 2 tys. zł na zamontowania instalacji, jazda samochodem będzie nas kosztować dwukrotnie mniej - mówi ekspert rynku paliw Andrzej Szczęśniak. - W latach 2006-2010 zużycie benzyny i autogazu spadło o 17 proc. w przeliczeniu na jeden samochód. Dlaczego? Bo kierowcy mniej jeżdżą w Polsce. No
Niech jeszcze rząd dołoży wyższe ceny LPG, to będzie rewolucja Andrzej Szęśniak, analityk rynku paliw
niech jeszcze rząd dołoży wyższe ceny LPG, to będzie rewolucja - prorokuje analityk.

Podatek, którego nikt nie ruszy
N
a to się na razie jednak nie zanosi. Zmieniały się rządy, ministrowie finansów, sytuacja budżetowa, a podatku od 2005 roku nie podnoszono. I szybko się to nie zmieni. Z informacji, jakie dostaliśmy od Ministerstwa Finansów wynika, że na razie od tankujących autogaz nikt większych pieniędzy nie chce.
- Obecnie nie są prowadzone żadne prace mające na celu podwyższenie stawki podatku akcyzowego na gaz skroplony - mówi rzeczniczka resortu Małgorzata Brzoza.
A byłoby co podwyższać. W cenie litra autogazu akcyza to jedynie około 10-12 proc. Dla porównania w każdym litrze benzyny jest to ponad 30 proc. Skąd takie różnice? Oficjalnie jest to podyktowane ochroną środowiska.
- Ze względów ekologicznych, stosowane rozwiązania systemowe odróżniają LPG od innych paliw, mniej przyjaznych dla środowiska, co znajduje wyraz w niższym opodatkowaniu podatkiem akcyzowym - tłumaczy Małgorzata Brzoza.

Nafciarze i UE chcą zmian

Ale takie preferencje dla autogazu nie są po myśli branży paliwowej . Oni konkurencji chętnie by się pozbyli i z nieoficjalnych informacji wynika, że lobbing w sprawie wyższej akcyzy na gaz już się rozpoczął. Tym bardziej, że przy zmianach dotyczących naliczania podatku majstruje Unia Europejska.
- W proponowanych przez Komisję Europejską zmianach wysokość akcyzy miałaby być uzależniona od dwóch czynników: emisji CO2 oraz tzw. efektywności energetycznej. Docelowo stawki na wszystkie paliwa (gaz, olej napędowy i benzynę) mają być jednolite - tłumaczy dr Elżbieta Lis, doradca podatkowy w KSP Legal & Tax Advice, współautorka raportu "Sytuacja i perspektywy branży LPG w Polsce". - Gdyby wysokość akcyzy uzależnić od efektywności i emisji CO2, to wzrosłaby ona mniej więcej czterokrotnie - dodaje.
To na razie jednak tylko projekt. Zanim zmiany wejdą w życie, muszą zostać zaakceptowane przez wszystkie kraje członkowskie UE, a dokładniej przez ministrów finansów. U nas Jacek Rostowski nie zamierza ryzykować stanowiska.
- Polska prezentuje negatywne stanowisko odnośnie propozycji podwyższenia stawek akcyzy i włączenia do systemu opodatkowania wyrobów energetycznych elementu opartego na wartości energetycznej i emisji CO2 - mówi rzeczniczka ministerstwa finansów.
Nasz sprzeciw jest najmocniejszy, bo po polskich drogach jeździ najwięcej aut z LPG w całej UE. Z danych Polskiej Organizacji Gazu Płynnego wynika, że mamy ponad 2,3 mln samochodów przystosowanych do jazdy na autogazie. To drugie miejsce na świecie! Kilkadziesiąt tysięcy więcej jest ich tylko w dwukrotnie większej od nas Turcji. Dlatego ewentualne podwyżki akcyzy, nawet jeśli nastąpią, to będą wdrażane bardzo powoli.
- LPG może zostać trafione rykoszetem . Z tego, co się mówi w branży, to na polskim rynku byłyby to zmiany wprowadzane bardzo powoli i stopniowo. Słyszałem, że miałyby być wdrażane nawet do 2018 roku. Tak czy siak sprawiłoby to, że autogaz mógłby stać się nieopłacalny - mówi Jakub Bogucki z e-petrol.pl.
Zastanawiając się więc nad zamontowaniem instalacji do autogazu, warto sprawdzić, co Unia Europejska zamierza w kwestii autogazu namieszać.


Tak wlasnie dziala socjalizm w UE (i nie tylko) wielkie koncerny przyjda do politykow i zalatwia co trzeba.
Jednorazowo sie nie da bo niewolnik by sie zbunowal ale stopniowo, pomalu, nowy haracz pewnie tez wprowadza.
Socjalizm - byle go..wno ale dla wszyskich po rowno !

UE = Socjalistyczny Związek Republik Europejskich - zwany rownież "eurokołchozem"

"sprawiedliwosc spoleczna" ma tyle wspolnego ze sprawiedliwoscia co krzeslo z krzeslem elektrycznym

Ignorowani użytkownicy: (inaczej "zacne grono" ludzi nie nadających się do dyskutowania na tym forum)

- piewcy chorej czerwonej ideologi którzy w dyskusji dopuszczają się kłamstwa i manipulacji --- > serwor, shogu, Kettger

- zwolennicy prymitywnej "dyskusji" w której min. obraża się użytkowników (inaczej tacy którzy nie posiadają podstawowej umiejętności dyskutowania w sposób cywilizowany) --- > Jeffin, Vesemirus, Wilk_LancaSter, ALAN06,
Maszkowa

- Miłujący prawdę - pierwszy fanatyk, którego "wywodów" moja wrażliwość znieść już nie może

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#46 Huehuecoyotl

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2344 postów

Napisano 21 marzec 2012 - 12:27

http://praca.wp.pl

Cytat


Po co są w Polsce urzędy? Po to, żeby pomagać - dowiedzieliśmy się w resorcie spraw zagranicznych. Ale nie petentom, a biurokratom. Resort Radosława Sikorskiego (49 l.) właśnie zamówił bony dla swoich pracowników za dwa miliony złotych! Będzie akurat na święta!

Radosław Sikorski – w domu człowiek raczej oszczędny, żeby nie powiedzieć skąpy – słynie z rozrzutności, gdy w grę wchodzi wydawanie publicznych pieniędzy.

Do ministerstwa kupował już ekspresy do kawy po .... zł, sprzęt rtv, fotel za ... , a swoim dyplomatom fundował kursy językowe. W tym roku też nie szczędzi grosza podwładnym – w sumie dostaną od swego hojnego szefa dwa miliony złotych w bonach towarowych. Będą mogli wydać je w sklepach.

Skąd tak ogromna kwota?

Resort spraw zagranicznych zatrudnia całą armię urzędników – niemal pięć tysięcy osób! Biurokratom źle się nie wiedzie, bo jak poinformowało nas samo ministerstwo, średnie zarobki wynoszą tam około 6,5 tys. zł. To jednak nie przeszkadzało w rozpisaniu przetargu na bony, które jak informuje MSZ, mają być „Pomocą rzeczową z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych”.

Minister Sikorski przekonywał, że gromadzenie pieniędzy w Funduszu Socjalnym jest obowiązkiem, a nie jego zachcianką. Obowiązek swój spełnia celująco i z regularnością godną podziwu. W 2010 roku rozdał pracownikom bony za 2,4 mln zł, w 2011 zamówił ich za ponad 2 mln zł i teraz niczym w szwajcarskim zegarku sytuacja się powtarza – minister ponownie szykuje się na zakupy za podobną kwotę.

– W Polsce rząd nie wykazuje takiej tendencji, aby w miarę podnoszenia obywatelom podatków, sam wyrzekał się pewnych przywilejów. Wręcz odwrotnie. Podatnicy płacą coraz więcej, a rząd i urzędy nie rezygnują z licznych dodatków, premii i nagród – mówi Faktowi Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.

Hojność szefa MSZ nie jest jednak mierzona jedynie bonami, czy zakupami gadżetów do resortu. Sikorski w ciągu czterech lat pełnienia funkcji ministra rozdał swoim pracownikom ponad 60 mln zł nagród i premii. Jak wyliczyło skrzętnie ministerstwo, daje to kwotę 2953 zł na każdego pracownika rocznie.

Szkoda, że nie wszyscy Polacy mogą liczyć na takich dobrodusznych i obowiązkowych pracodawców.


Bylo zylo sie lepiej... wszyskim... urzednikom.
Socjalizm - byle go..wno ale dla wszyskich po rowno !

UE = Socjalistyczny Związek Republik Europejskich - zwany rownież "eurokołchozem"

"sprawiedliwosc spoleczna" ma tyle wspolnego ze sprawiedliwoscia co krzeslo z krzeslem elektrycznym

Ignorowani użytkownicy: (inaczej "zacne grono" ludzi nie nadających się do dyskutowania na tym forum)

- piewcy chorej czerwonej ideologi którzy w dyskusji dopuszczają się kłamstwa i manipulacji --- > serwor, shogu, Kettger

- zwolennicy prymitywnej "dyskusji" w której min. obraża się użytkowników (inaczej tacy którzy nie posiadają podstawowej umiejętności dyskutowania w sposób cywilizowany) --- > Jeffin, Vesemirus, Wilk_LancaSter, ALAN06,
Maszkowa

- Miłujący prawdę - pierwszy fanatyk, którego "wywodów" moja wrażliwość znieść już nie może

#47 Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2469 postów

Napisano 22 marzec 2012 - 12:52

Serce rośnie patrząc na odrodzenie kapitalizmu w zniszczonej przez socjalizm Grecji :

Farmerzy w Grecji mający dość dominacji supermarketów wzięli sprawy w swoje ręce i zaczęli sprzedawać płody rolne bezpośrednio, z pominięciem pośredników. Zadowoleni są rolnicy (bo dostają pieniądze od razu) i klienci, bo produkty są znacznie tańsze niż w sklepach, a organizatorzy akcji już planują rozszerzenie jej na całą Europę
W sobotę w greckim miasteczku Katerini odbył się kolejny etap "ziemniaczanej rewolucji" - tak o pomyśle bezpośredniej sprzedaży płodów rolnych mówią sami rolnicy, którzy sprzedali tego dnia ponad 100 ton mąki po 50 eurocentów za kilogram. To znacznie bardziej atrakcyjna cena niż w supermarkecie, gdzie za kilogram trzeba zapłacić 1,20 euro, nie może więc dziwić zainteresowanie - mąkę kupiło ponad 2 tys. mieszkańców, którzy złożyli zawczasu zamówienia na wielkie pięciokilogramowe worki. Podobne punkty sprzedaży organizowane są w innych miastach Grecji i tam także cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Powód jest prosty - zmuszeni do drastycznych oszczędności Grecy mocno zaciskają pasa i wszędzie szukają możliwości cięć wydatków.

Na pomysł, aby rolnicy sprzedawali płody rolne bezpośrednio, bez udziału pośredników, wpadł Elias Tsolakidis pracujący na co dzień w European College of Sport Science w niemieckiej Kolonii. - Gdyby ci ludzie poszli do supermarketu, zapłaciliby znacznie więcej - mówi. Prawdziwego celu akcji nie ukrywają klienci. - To wiadomość dla pośredników i ich ogromnych marż - mówi w rozmowie z AP 35-letni Thanos Hryssikos, który znalazł się wśród szczęśliwców, którzy kupili tanią mąkę.
Na bezpośredniej sprzedaży zyskują farmerzy dysponujący pieniędzmi od razu, bez konieczności czekania miesiącami na wpłaty od pośredników.
Efekty "ziemniaczanej rewolucji" są widoczne gołym okiem - jeszcze kilka tygodni temu farmerzy sprzedawali ziemniaki pośrednikom nawet za 11 centów za kilogram, a więc znacznie poniżej kosztów produkcji (greccy rolnicy szacują, że koszt wyprodukowania ziemniaków to 20 eurocentów za kilogram). Z powodu ogromnych marż greckie markety sprzedawały ziemniaki po 70 eurocentów. Jednak po kilku akcjach bezpośredniej sprzedaży w największych greckich miastach największe sieci obniżyły ceny i obecnie kilogram ziemniaków można dostać nawet za 29 eurocentów.
A Tsoladikis, który wokół swojego pomysłu zgromadził armię kilkudziesięciu wolontariuszy, snuje plany, aby bezpośrednią sprzedaż rozwinąć na inne europejskie kraje. - Nawiązaliśmy już kontakt z małymi organizacjami w Hiszpanii i Francji, które mają bezpośredni kontakt z farmerami - mówi i nie wyklucza, że wkrótce do pomysłu dołączą kolejne państwa. W Grecji nie musi już nikogo przekonywać - kilka dni temu zainteresowanie bezpośrednią sprzedażą wyrazili greccy producenci oliwek i ryżu.

#48 Wilk_LancaSter

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 270 postów

Napisano 27 marzec 2012 - 15:02

Przepraszam, że przerwię. Muszę zwrócić uwagę, że mafia, to nie to samo, co banda, gang, doraźna sitwa, klika itp. Znaczenie słów ciągle się zmienia, jednak mnie razi, kiedy ktoś mówi, że idzie do banku w y p ł a c i ć oszczędności. Bo to tak brzmi jakby ktoś szedł do sklepu sprzedać sobie żywność i cokolwiek innego.
Kornel Sulla

#49 Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2469 postów

Napisano 28 marzec 2012 - 08:32

a jak odniesiesz się do tego co napisałem o rynku żywnosci

#50 Huehuecoyotl

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2344 postów

Napisano 28 marzec 2012 - 08:42

Wyświetl postUżytkownik Wilk_LancaSter dnia 27 marzec 2012 - 15:02 napisał

Przepraszam, że przerwię. Muszę zwrócić uwagę, że mafia, to nie to samo, co banda, gang, doraźna sitwa, klika itp. Znaczenie słów ciągle się zmienia, jednak mnie razi, kiedy ktoś mówi, że idzie do banku w y p ł a c i ć oszczędności. Bo to tak brzmi jakby ktoś szedł do sklepu sprzedać sobie żywność i cokolwiek innego.
Kornel Sulla

mafia a gang to dla mnie slowa podobne, a nasze panstwo w naszym ustroju wzgledem obywateli zachowuje sie jak zwykly gang co pobiera haracz.
Socjalizm - byle go..wno ale dla wszyskich po rowno !

UE = Socjalistyczny Związek Republik Europejskich - zwany rownież "eurokołchozem"

"sprawiedliwosc spoleczna" ma tyle wspolnego ze sprawiedliwoscia co krzeslo z krzeslem elektrycznym

Ignorowani użytkownicy: (inaczej "zacne grono" ludzi nie nadających się do dyskutowania na tym forum)

- piewcy chorej czerwonej ideologi którzy w dyskusji dopuszczają się kłamstwa i manipulacji --- > serwor, shogu, Kettger

- zwolennicy prymitywnej "dyskusji" w której min. obraża się użytkowników (inaczej tacy którzy nie posiadają podstawowej umiejętności dyskutowania w sposób cywilizowany) --- > Jeffin, Vesemirus, Wilk_LancaSter, ALAN06,
Maszkowa

- Miłujący prawdę - pierwszy fanatyk, którego "wywodów" moja wrażliwość znieść już nie może

#51 serwor

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2483 postów

Napisano 28 marzec 2012 - 09:25

Wyświetl postUżytkownik Herbatniczek dnia 28 marzec 2012 - 08:32 napisał

a jak odniesiesz się do tego co napisałem o rynku żywnosci

No to moze ja.
Z tego co dales z GW[ zdaje sie] to wynika ze rolnicy wlasnie bronia sie przed kapitalizmem.
Bronia sie przed posrednikami ,handlarzami.
W wielu krajach europejskich dawno to juz zalatwiono poprzez zalozenie spoldzielni , dzieki temu eliminuje sie tych handlarzy ,posrednikow.
Z arytkulu widac ze ceny w Grecji sa zaporowe ,mąka jest chyba najdrozsza w UE, pewnie mnostwo handlarzy na niej zeruje.

A co do Grecji ,ogolnie padla z powodu szarej strefy i lapowkarstwa, mozna powiedziec ze podobienstwo Grecji i Polski w tej dziedzinie jest zastanawiajaca ,czyzbysmy byli nastepni w kolejce do bankructwa.
Gospodarke tez mamy podobna , zacofana i wiecej importujemy niz eksportujemy.
Tutaj ciekawy tekst o Grecji.


http://forsal.pl/art...j_korupcji.html

Cytat

Nie dajesz, nie grasz

W ubiegłym roku statystyczny dorosły Grek wydał na łapówki aż 1335 euro











Cytat

[
Wycieka 30 proc. PKB

Choć badanie TI obrazuje jedynie najniższe piętro korupcyjnego problemu, większość znawców tematu uważa, że to tutaj tkwią przyczyny dramatu, który od lat ciągnie na dno całą grecką gospodarkę. – Na drobnej korupcji nigdy się nie kończy. Zawsze występuje ona w pakiecie z unikaniem płacenia podatków, prowadzeniem niezgłoszonej działalności gospodarczej, patronażem i nepotyzmem.

Użytkownik serwor edytował ten post 28 marzec 2012 - 09:32

Kuba, wyspa jak wulkan gorąca.

#52 Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2469 postów

Napisano 28 marzec 2012 - 10:22

i właśnie rolnicy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce - czyli najczystsza odmiana kapitalizmu, nareszcie zrozumieli że pośrednictwa można się nauczyć samemu.

#53 serwor

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2483 postów

Napisano 28 marzec 2012 - 10:35

Wyświetl postUżytkownik Herbatniczek dnia 28 marzec 2012 - 10:22 napisał

nareszcie zrozumieli że pośrednictwa można się nauczyć samemu.

No coz ,ja zrozumialem ze oni wyeliminowali posrednikow, ale ty wiesz lepiej.
Kuba, wyspa jak wulkan gorąca.

#54 Huehuecoyotl

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2344 postów

Napisano 02 kwiecień 2012 - 13:07

http://finanse.wp.pl

Cytat


Galopujące , szczególnie żywności i paliwa, to efekt presji inflacyjnej oraz wzrostu podatków. Beneficjentem obu jest Ministerstwo Finansów.
Wyższe podatki (VAT od 2011 i akcyza od 2012 roku), niekorzystna sytuacja na rynku surowców i paliw oraz słabszy złoty napędziły inflację do najwyższego poziomu od 10 lat. Maksimum osiągnęła w maju zeszłego roku, gdy według GUS skoczyła o aż 5 proc. Teraz jest niewiele lepiej; w styczniu wyniosła 4,4 rok do roku, a w lutym - o 4,3 proc.

Wzrost cen w ubiegłym roku napędzał wyższy VAT. Jego podstawowa stawka wzrosła w styczniu ubiegłego roku o 1 p.p. do 23 proc., a preferencyjna do 8 proc.

Wysoką inflację zawdzięczamy głównie drożejącej żywności i paliwom. W tym drugim przypadku decydujący wpływ miało nałożenie się w czasie osłabienia złotego i wzrostu cen ropy na światowych rynkach. Benzyna od lutego 2011 roku zdrożała o ponad 14 proc. Oczywiście swój udział w tym miała też styczniowa podwyżka akcyzy.

Fiskus na rosnących cenach korzysta podwójnie. - Inflacja oznacza wyższe wpływy z VAT. Z kolei wymuszone przez wzrost cen wyższe płace w przedsiębiorstwach sprawiają, że pracownicy płacą wyższe podatki - tłumaczy Aleksander Łaszek z Fundacji Obywatelskiego Rozwoju (FOR).

Jeden procent inflacji w 2011 roku dawał mniej więcej 1,2 mld zł dodatkowego dochodu z tytułu podatku VAT. Podobnie należy liczyć wzrost dochodu z akcyzyAleksander Łaszek, FOR

Dochód z tytułu podatków od firm wzrósł o niemal 4 mld zł. Z PIT wzrost sięgnął 5 mld zł. Ale prawdziwą złotą żyłą okazały się fiskusa podatki pośrednie. Na podwyżce VAT państwo miało zyskać 5,5 mld zł, ale dzięki inflacji zarobiło ponad dwa razy więcej. W 2011 roku wpływy z tytułu podatku od towarów i usług wzrosły aż o 13 mld, a z akcyzy o 2,3 mld zł.

- To oznacza, że jeden procent inflacji w 2011 roku dawał mniej więcej 1,2 mld zł dodatkowego dochodu z tytułu podatku VAT. Podobnie należy liczyć wzrost dochodu z akcyzy - zauważa Aleksander Łaszek.

To nie koniec. Prognozy MF na ten rok mówią o wzrostach dochodu o 12 mld z VAT i aż o 6 mld na akcyzie!

Jednak zbyt wysoka i zbyt długo utrzymująca się inflacja jest zjawiskiem negatywnym
- Zwiększa presję płacową, zwiększając koszty przedsiębiorstw. Próbując ją zwalczać, RPP podnosi stopy procentowe, a to z kolei zwiększa koszty kredytów - tłumaczy Maciej Rapkiewicz z Instytutu Sobieskiego.

A to lepsze:

Cytat


Prawnicy pracujący dla Ministerstwa Zdrowia przy ustawie reformującej szpitale napisali , w którym interpretują skomplikowane przepisy. Można go kupić za ponad 200 zł - ujawnia "Metro".
Obowiązująca od lipca 2011 r. Ustawa o działalności leczniczej wprowadziła rewolucyjne zmiany w służbie zdrowia. Po jej wejściu w życie, prawnicy i pracownicy ochrony zdrowia zaczęli wytykać kolejne fuszerki.

Teraz okazało się, że o tym, jak poruszać się w gąszczu skomplikowanej ustawy, mogą nam opowiedzieć prawnicy, którzy ją "współtworzyli".


Nakładem wydawnictwa Infor ukazał się komentarz do przepisów napisany pod kierunkiem dyrektora departamentu prawnego Ministerstwa Zdrowia Władysława Puzonia. W zależności od sklepu książka kosztuje od 200 do ok. 250 zł.

- Taka sytuacja zachęca legislatorów, by tworzyć przepisy, które następnie będą komercyjnie objaśniać. Jeżeli ustawodawca wprowadza skomplikowane przepisy, to powinien zagwarantować obywatelom bezpłatną wykładnię - mówi prof. Antoni Kamiński z Instytutu Studiów Politycznych PAN.


Nie ma to jak pisanie prawa aby koledzy mogli zarabiac :)

Użytkownik Huehuecoyotl edytował ten post 02 kwiecień 2012 - 13:52

Socjalizm - byle go..wno ale dla wszyskich po rowno !

UE = Socjalistyczny Związek Republik Europejskich - zwany rownież "eurokołchozem"

"sprawiedliwosc spoleczna" ma tyle wspolnego ze sprawiedliwoscia co krzeslo z krzeslem elektrycznym

Ignorowani użytkownicy: (inaczej "zacne grono" ludzi nie nadających się do dyskutowania na tym forum)

- piewcy chorej czerwonej ideologi którzy w dyskusji dopuszczają się kłamstwa i manipulacji --- > serwor, shogu, Kettger

- zwolennicy prymitywnej "dyskusji" w której min. obraża się użytkowników (inaczej tacy którzy nie posiadają podstawowej umiejętności dyskutowania w sposób cywilizowany) --- > Jeffin, Vesemirus, Wilk_LancaSter, ALAN06,
Maszkowa

- Miłujący prawdę - pierwszy fanatyk, którego "wywodów" moja wrażliwość znieść już nie może

#55 Huehuecoyotl

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2344 postów

Napisano 26 kwiecień 2012 - 09:33

praca.wp.pl

Cytat


Donald Tusk (55 l.) to najlepszy pracodawca w Polsce! Tylko dla swoich... Nie dość, że bardzo dobrze płaci, to jeszcze przyznaje sowite nagrody. Kilka dni po zaprzysiężeniu rządu dał nagrody średnio po 12 500 zł - 11 ministrom i wiceministrom. Na super premie załapali się m.in. rzecznik rządu Paweł Graś (48 l.) i PR-owiec Tuska Igor Ostachowicz (44 l.), który ostatnio zasłynął ostrą książką o orgiach z trupami.

Za co nagrody po zaledwie kilku dniach pracy? Według Centrum Informacyjnego Rządu, za dobre wyniki w pracy. W sumie Donald Tusk jako premier ministrom i wiceministrom przyznał 125 nagród w łącznej kwocie 416 800 złotych. bR>
Kancelaria Premiera ponad trzy miesiące ustalała listę ministrów – w sumie szef rządu przyznał sekretarzom i podsekretarzom stanu 125 nagród na łączną kwotę 416 800 zł. W pierwszym roku urzędowania premie otrzymali wszyscy ministrowie i wiceministrowie, średnio po tysiąc złotych. Dodatkowo na koniec roku premier wyróżnił jeszcze osiem osób i dał im po 8 625 zł. Ale to był dopiero początek! W 2009 r. premie otrzymało 11 ministrów i wiceministrów, średnio po 10 tys. zł. – W ustawie budżetowej w każdym roku przewidziane są środki na nagrody dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. O przyznaniu takiej nagrody decyduje Prezes Rady Ministrów – wyjaśnia Centrum Informacyjne Rządu. bR>
Ale najbardziej zaskakujące jest to, że Donald Tusk przyznał nagrody swoim ludziom, w tym rzecznikowi rządu Pawłowi Grasiowi i specowi od PR Igorowi Ostachowiczowi zaledwie kilka dni po zaprzysiężeniu rządu. W sumie 11 osób dostało średnio po 12 500 zł. Najbardziej szokuje uzasadnienie Centrum Informacyjnego Rządu: „Nagrody mają ze swej istoty charakter uznaniowy i uzależnione są od oceny wyników pracy”. Cóż takiego zdołali w ciągu tak krótkiego czasu dokonać? Tego już kancelaria nie precyzuje. bR>
– System przyznawania nagród w polskim sektorze publicznym jest chory. W prywatnej firmie wyznacza się cele i wypłaca nagrody, gdy te cele zostaną zrealizowane lub osiągnie się bardzo dobre wyniki. A w rządzie wypłaca się nagrody swoim kolegom, by podnieść ich dochody – uważa prof. Krzysztof Rybiński (45 l.), ekonomista, rektor uczelni Vistula. MA


Bawia sie w najlepsze...
Socjalizm - byle go..wno ale dla wszyskich po rowno !

UE = Socjalistyczny Związek Republik Europejskich - zwany rownież "eurokołchozem"

"sprawiedliwosc spoleczna" ma tyle wspolnego ze sprawiedliwoscia co krzeslo z krzeslem elektrycznym

Ignorowani użytkownicy: (inaczej "zacne grono" ludzi nie nadających się do dyskutowania na tym forum)

- piewcy chorej czerwonej ideologi którzy w dyskusji dopuszczają się kłamstwa i manipulacji --- > serwor, shogu, Kettger

- zwolennicy prymitywnej "dyskusji" w której min. obraża się użytkowników (inaczej tacy którzy nie posiadają podstawowej umiejętności dyskutowania w sposób cywilizowany) --- > Jeffin, Vesemirus, Wilk_LancaSter, ALAN06,
Maszkowa

- Miłujący prawdę - pierwszy fanatyk, którego "wywodów" moja wrażliwość znieść już nie może

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#56 Herbatniczek

    dziadek dynamit (wnuk mnie tak nazwał)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2469 postów

Napisano 26 kwiecień 2012 - 10:39

panowanie to rozdawanie profitów, przecież po to politycy chcą zdobyć władzę, a niektórzy są jeszcze naiwni że chodzi o dobro kraju, obywateli itp.




Dodaj odpowiedź



  







Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych