Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Weterynarz!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#1 madziula131

madziula131

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 25 postów

Napisano 29 wrzesień 2006 - 13:59

Chcilabym byc weterynarzem choc jeszcze sie wacham nad innymi zawodami...Chcialabym abyscie mi przyblizyli ten zawod jesli cos wiece cos ciekawego,prawdziwego z zycia to prosze piszcie!!:)
Pozdrawiam i dzieki
  • 0

#2 Wi(L)u$

Wi(L)u$

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 850 postów

Napisano 29 wrzesień 2006 - 14:04

Ja chcialm byc wterynarzem jak mialm 7 lat.... ale wiesz co... pomysl sobie, ze bedziesz przyjmowala zwieraki w bardzo zlym stanie (np. bardzo pogryzione, potracone przez samochod, cale we krwi...), albo bedziesz jakiegos musiala uspic.... :( radze Ci pomysl nad tym jeszcze...
  • 0

#3 VIXA22

VIXA22

    >>>>>>>>>><<<<<<

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1146 postów

Napisano 29 wrzesień 2006 - 14:07

ja nielubie weterynarzy wiec lepiej nie idz :P
jezeli masz słabą psychike to wydaje mi sie ze to nie dla ciebie zastanów sie powaznie :/
  • 0

#4 Mery_Blue

Mery_Blue

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2363 postów

Napisano 29 wrzesień 2006 - 14:09

Ja tez chciałam być weterynarzem bo od dziecka uwielbiałam bawić się robakami itp. :D ale jak zaczęli podobać mi się faceci to te wszystkie ambitne plany gdzieś poznikały :D
  • 0

#5 musaka

musaka

    atrakcyjny gaduła

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1355 postów

Napisano 29 wrzesień 2006 - 14:09

Nie radze nikomu być weterynarzem, bo niedość że trzeba oglądać chore zwierzęta tak jak napisała Wil(L)u$ to jeszcze trzeba na niektóre uwarzać, bo nie wszystkie są milusie np. taki piesek mojego kumpla jest już dziki i na wszystkich się rzuca :( .
  • 0

#6 Mery_Blue

Mery_Blue

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2363 postów

Napisano 29 wrzesień 2006 - 14:24

Ale to jest fajny zawodzik... hehe ale tylko dla ambitnych .. i wytrzymałych psychicznie no ii fizycznie też :D
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#7 Ania Civ

Ania Civ

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1881 postów

Napisano 29 wrzesień 2006 - 14:43

Wydaje mi się że do tego trzeba mieć powołanie, jak do pracy typu lekarz lub nauczyciel. Wtedy jest dobrze.

Praca nie jest zawsze łatwa i lekka - bo zwierzaki czasem są wystraszone i paskudne, więc osoba wraliwa na widoki nie powinna wybierać tego zawodu, oraz osoba która boi się zwierząt. Niekiedy ludzie mają zwyczajnie podejście - czyli łatwo im zapanować nad zwierzakami, to dobra predyspozycja.

No i pamiętaj że weterynarz to nie tylko opieka nad kotkami i pieskami, ale również nad końmi, świniami i krowami.
  • 0

#8 Mery_Blue

Mery_Blue

    Wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2363 postów

Napisano 29 wrzesień 2006 - 14:47

No i bykami !! :D i innymi niebezpiecznymi zwierzątkami - boshe - ja bym ze starchu chyba padła w takiej robocie...

Dobrze że nie jestem weterynarzem :P
  • 0

#9 Wi(L)u$

Wi(L)u$

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 850 postów

Napisano 29 wrzesień 2006 - 14:49

Taa... ja bym nie mogla byc weterynarzem, bo jak bym musiala uspic jakiegokolwiek zwierzaka to bym sie poryczla.. ;(
  • 0

#10 Hannaz

Hannaz

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 36 postów

Napisano 01 październik 2006 - 12:55

Przede wszystkim studia weterynaryjne są bardzo trudne. Jeśli nie czujesz miłości do chemii i biologii - nawet o nich nie myśl. Po drugie... niestety rynek jest już przesycony. To, że skończys studia, wcale nie oznacza, ze będziesz miała pracę...

Tez chciałam być weterynarzem, od zawsze, po liceum poszłam do studium weterynaryjnego i zreflektowałam sie, że to zupełnie nie dla mnie. Teraz jestem na studiach zupełnie z weterynarią nie związanych i jestem z nich bardzo zadowolona.

Weterynaria to ciężka robota - kastrowanie koni, nawracanie rolników, żeby krów nie mordowali przez karmienie ich w niewłasciwej pozycji (ja bym nie potrafiła wytłumaczyć...), przyjmowanie w gabinecie ludzi, którzy chcą uśpić swojego pieska, bo już im się znudził...

Jeśli kochasz zwierzęta, to miej kotka albo pieska, albo cokolwiek bądź, a nad weterynarią dokładnie się zastanów.

Jeśli jednak stwierdzisz, że to zawód dla Ciebie - to z całego serca życzę Ci powodzenia i wytrwałości. :ok:
  • 0

#11 fikumiku

fikumiku

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 259 postów

Napisano 07 październik 2006 - 18:13

Weterynarz to lekarz a taki zawód wybiera się z powołania ;D Co z tego, że nauczysz się chemii jak nie odróżnisz królika od fretki :D (Był taki przypadek) hehe ;P albo niechcąco zabijesz kota i później takie Vixy będą Cię nienawidzieć.

Dobrze się zastanów, masz jeszcze troche czasu ;]

Użytkownik fikumiku edytował ten post 07 październik 2006 - 18:15

  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#12 furley

furley

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 199 postów

Napisano 13 listopad 2006 - 11:41

a ja czuje powołanie ...
  • 0

#13 shadie

shadie

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 3621 postów

Napisano 13 listopad 2006 - 12:24

mam zamiar to robić w życiu :P
przygotowanie jako takie mam, troche nawet chyba się na tym znam.
przedwszystkim trzeba chcieć i się nie bać.
no i lubić biologię itp (;

  • 0

#14 Oinone

Oinone

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 39 postów

Napisano 04 grudzień 2006 - 20:26

Jeśli wierzysz, że tego chcesz na pewno i masz zacięcie do chemii i przedmionów stricte biologicznych- działąj.
Jestem technikiem hodowcą; napatrzyłam się na różności- kastrowania, obcinanie ogonków i kiełków u prosiąt.
Trzeba byc odpornym psychicznie i silnym- także fizycznie.

Ja bardzo żałuję, że moje losy potoczyły sie inaczej i weterynarzem nie zostałam. Bardzo żałuję.
Jeśli czujesz, że to Twoje powołanie- zdecyduj się, żebyś nie musiała żałować tak jak ja. :ok:
  • 0

#15 son!a

son!a

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 86 postów

Napisano 17 styczeń 2007 - 11:53

Też czuję powołanie do bycia weterynarzem..ale czy wystarczy rozszerzona matura z biologii a podstawowa z chemii?? obawiam sie ze rozszerzona chemia nie pojdzie mi za dobrze.. :( prosze o odpowiedz !!!
  • 0

#16 quietone

quietone

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 108 postów

Napisano 19 maj 2007 - 11:19

Odkopuję : )

Jest tutaj ktoś, kto skończył weterynarię?
Jeżeli tak, to podzieli się wrażeniami? ; ) Typu: czy trudno się dostać i przetrwać na studiach i najważniejsze: czy łatwo znalazł pracę ; )

Pozdrawiam ;]
  • 0

#17 kocham_zwierzeta

kocham_zwierzeta

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 11 sierpień 2007 - 23:58

Nie rozumiem czemu nie którzy odmawiacie jej tego zawodu :/. Jak tak będziecie robić to co będzie ze zwierzętami jak zabraknie weterynarzy :question: Wiem, że to smutny widok np. psa który wpadł pod samochód lub uśpienie jakiego kolwiek zwierzątka :( ;(, ale mimo to trzeba im w jakiś sposób pomagać :)

Zostań weterynarzem. Nie rezugnuj z marzeń
  • 0

#18 peter_lesiak

peter_lesiak

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 07 czerwiec 2008 - 20:05

Witam ja też chciałbym być bardzo weterynarzem. Mam takie pytanie ogólnie moglibyście powiedzieć jak to jest z pracą po studiach ??? Czy jestem w stanie znaleźć sobie godziwą pracę oczywiście nie oczekuję jakiś kokosów nie :P I czy weterynarz ma ogólnie rację bytu w dużym mieście typu Wrocław nie za bardzo chciałbym po fajnych studiach wracać na wieś i leczyć krowy oczywiście czasami mógłbym wyskoczyć tak raz na jakiś czas ;p Jak możecie podeślijcie jakieś linki gdzie mógłbym dowiedzieć sie czegoś ciekawego na temat perspektyw w Polsce po takim kierunku. Obiło mi się o uszy jeszcze że weterynarze ogólnie mogą pracować w laboratoriach i badać mięso w masarniach, zakładach mięsnych itp. A i jeszcze jedno jak ogólnie dużo jest lecznic w dużym mieście i czy mógłbym się w którejś np. zahaczyć
  • 0

#19 Aghia

Aghia

    Nowicjusz

  • Piaskownica
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 28 sierpień 2012 - 18:44

" czy weterynarz ma ogólnie rację bytu w dużym mieście typu Wrocław nie za bardzo chciałbym po fajnych studiach wracać na wieś i leczyć krowy "

ja urodziłam się i skończyłam studia we Wrocławiu.
Właśnie przez to że nikt nie chce na wieś, to w mieście jest gabinet weterynaryjny na każdym rogu i przyjmuje po 3 pacjentów dziennie. Tylko większe gabinety zdobywają renomę i godziwie zarabiają, ale ciężko się do nich dostać do pracy no i ma się szefa który ciągle kontroluje. Poza tym w takich klinikach niekoniecznie można się czegoś nauczyć, bo właściciel nie dopuszcza młodych do operacji żeby nie podpatrzyli i potem nie otworzyli obok swojego gabineciku i nie robili konkurencji.

Dlatego, mimo że miastowa, wyjechałam jednak na wieś. Jestem sama sobie szefem, nigdzie się nie spieszę, mam czas przystanąć pogadać z ludźmi, dużo przebywam na świeżym powietrzu. Nie nudzę się, bo jednego dnia mogę leczyć kulejącego konia, przyciąć zęby śwince morskiej, opatrzyć skrzydło dzięciołowi, leczyć kaszlącego byka i operować kota.
Bo widzę często wpisy że badanie krowy pod ogonem to fu i błee, ale potem mięso i serki każdy chętnie je, i pije jogurciki i mleko.

Poza tym mogę zapewnić że pomóc biednej krowie która nie może się wycielić i wyciągnąć cielaczka który otworzy oczy i zacznie robić muuuk muuk, to też piękna sprawa.
Coraz częstszy widok mężczyzny-weterynarza zajmującego się tylko i wyłącznie chomiczkami i kotkami, to wybaczcie ale jest coś nie tak. Skoro ja kobieta do tego blondynka mogę dawać radę w terenie, to zapewniam że inni też sobie poradzą.
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#20 arizona89

arizona89

    Nowicjusz

  • Użytkownik
  • Pip
  • 35 postów

Napisano 09 grudzień 2018 - 15:16

Hmm, to bardzo trudny zawód. Same studia sa wymagajace, duzo nauki, tzw. pamieciowki, zajecia na zywej tkance. A realia po ukonczeniu studiów to duzo kursow, szkolen, praca w roznymi zwierzetami (nie tylko domowymi, ale tez hodowlanymi, egzotycznymi). Wazne tez jest tzw. powołanie do tego zawodu. Nie jest to standardowy etat na osiem godzin, tylko tez wiele wyrzeczen i podejmowanie trudnych decyzji (np. uspienie psa)>


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0