Cześć!
Sporo tutaj tematów o ulubionych książkach i pisarzach. Mam wrażenie, że mało kto czyta książki Umberto Eco, pomimo tego, że nazwisko jest przecież bardzo znane. Chyba tylko ja wspominam o nim w poszczególnych wątkach.
Czytacie Eco??? Znacie jego książki ???
Jestem jego wielką fanką i zachęcam do przeczytania jego powieści - sa napisane świetnym językiem.
A jakie jest Wasze zdanie?
Umberto Eco
Rozpoczęty przez Chudaaa, 13 paź 2011 15:29
5 odpowiedzi w tym temacie
Kasia R.
#2
Napisano 14 październik 2011 - 20:05
O ile mogę się wypowiadać na podstawie jednej książki tj. "Imienia róży", uważam, że Eco, choć niewątpliwie genialny, pisze na tyle "ciężko", że trudno się dziwić, że nie czytuje go aż tak wiele osób. On wręcz onieśmiela. Człowiek czuje się po lekturze maleńki, głupi, nic nieogarniający i niemający o niczym pojęcia. To chyba ten sam fenomen, co pewna obawa wielu ludzi przed tzw. sztuką wysoką - "e tam, ja za głupi jestem i się nie znam na sztuce, to po co się będę pchał do galerii/filharmonii/opery/..." Dzieła Umberto Eco to właśnie tak sztuka (bardzo) wysoka na poletku literatury.
A styl Eco ma równie ciężki, co opasłe tomiszcza z tej graniastej biblioteki, którą tak pięknie i tajemniczo opisuje. Sam zresztą napisał w posłowiu, że pierwsze (bodajże) 50-100 stron "Imienia róży" ma charakter inicjacyjny: ma za zadanie dokonanie "odsiewu" czytelników niecierpliwych i żądnych łatwej, prostej rozrywki od tych cierpliwych, do których dotrze piękno tej sztandarowej postmodernistycznej powieści. Muszę się przyznać, że za pierwszym razem też nie przeszedłem owej inicjacji, ale na szczęście - w przeciwieństwie do wielu moich znajomych - po kilku miesiącach spróbowałem raz jeszcze i przetrwałem. Nie żałowałem.
...ale szczerze? Było to fascynujące przeżycie, ale jednak powieść jest na tyle trudna w odbiorze, że jeśli kiedykolwiek sięgnę jeszcze po książkę Eco, stanie się to za bardzo długie czas.
A styl Eco ma równie ciężki, co opasłe tomiszcza z tej graniastej biblioteki, którą tak pięknie i tajemniczo opisuje. Sam zresztą napisał w posłowiu, że pierwsze (bodajże) 50-100 stron "Imienia róży" ma charakter inicjacyjny: ma za zadanie dokonanie "odsiewu" czytelników niecierpliwych i żądnych łatwej, prostej rozrywki od tych cierpliwych, do których dotrze piękno tej sztandarowej postmodernistycznej powieści. Muszę się przyznać, że za pierwszym razem też nie przeszedłem owej inicjacji, ale na szczęście - w przeciwieństwie do wielu moich znajomych - po kilku miesiącach spróbowałem raz jeszcze i przetrwałem. Nie żałowałem.
...ale szczerze? Było to fascynujące przeżycie, ale jednak powieść jest na tyle trudna w odbiorze, że jeśli kiedykolwiek sięgnę jeszcze po książkę Eco, stanie się to za bardzo długie czas.
#4
Napisano 07 listopad 2011 - 22:13
Użytkownik Pagan dnia 14 październik 2011 - 20:05 napisał
A styl Eco ma równie ciężki, co opasłe tomiszcza z tej graniastej biblioteki, którą tak pięknie i tajemniczo opisuje. Sam zresztą napisał w posłowiu, że pierwsze (bodajże) 50-100 stron "Imienia róży" ma charakter inicjacyjny: ma za zadanie dokonanie "odsiewu" czytelników niecierpliwych i żądnych łatwej, prostej rozrywki od tych cierpliwych, do których dotrze piękno tej sztandarowej postmodernistycznej powieści. Muszę się przyznać, że za pierwszym razem też nie przeszedłem owej inicjacji, ale na szczęście - w przeciwieństwie do wielu moich znajomych - po kilku miesiącach spróbowałem raz jeszcze i przetrwałem. Nie żałowałem.
...ale szczerze? Było to fascynujące przeżycie, ale jednak powieść jest na tyle trudna w odbiorze, że jeśli kiedykolwiek sięgnę jeszcze po książkę Eco, stanie się to za bardzo długie czas.
...ale szczerze? Było to fascynujące przeżycie, ale jednak powieść jest na tyle trudna w odbiorze, że jeśli kiedykolwiek sięgnę jeszcze po książkę Eco, stanie się to za bardzo długie czas.
W niesamowity sposób wypowiadasz się na temat Eco. I zupełnie zaskoczyłaś mnie słowami Eco, że pierwsze strony mają zrobić przesiew wśród czytelników. Ja byłam zachwycona "Imieniem Róży" Moim zdaniem ksiązka ma niesamowitą magię w sobie, coś co sprawia, że naprawdę różni się od zwykłego kryminału.
Parę dni temu wyszła nowa ksiązka Eco "Cmentarz w Pradze" Kupiliśce?
#5
Napisano 07 listopad 2011 - 23:10
Użytkownik Chudaaa dnia 07 listopad 2011 - 22:13 napisał
naprawdę różni się od zwykłego kryminału.
No właśnie problem jest z tym, że jak sam Eco napisał, kryminał to tylko otoczka, pierwsza z wielu warstw tej skomplikowanej, symbolicznej powieści. Najmocniej zmasakrowała moje ego właśnie lektura posłowia - Eco wyjaśniał poszczególne "warstwy" powieści, konstrukcję szkatułkową, różne wątki, symbole i inne rzeczy, jakie mi umknęły... i tak przez jakieś 20 stron. Czułem się jakbym przepisywał 400 razy "Jestem głupi, jestem głupi, jestem głupi...."
Ale zgadzam się z Tobą, że powieść ma niesamowity, magiczny klimat. Biblioteka była niesamowita; najbardziej klimatyczna lokacja przedstawiona w jakiejkolwiek książce - chowają się obce planety i piekło Dantego
Kasia R.
#6
Napisano 08 listopad 2011 - 22:29
Hmmm, zastanawiam się, czy to możliwe, żeby w mojej książce nie było posłowia? Sprawdzę to, bo nie kojarzę, żebym czytała komentarz Eco.
Tak... biblioteka była niesamowita. Fajnie, że w książce pojawił się jej szkic i można było sobie poukładać, nad jakim przejściem jak sentencja wisiała i inne szczegóły.
Tymczasem zamówiłam już "Cmentarz w Pradze" Bardzo jestem ciekawa tej lektury. Mam nadzieję, że Eco stworzył kolejny, niesamowity kryminał
Tak... biblioteka była niesamowita. Fajnie, że w książce pojawił się jej szkic i można było sobie poukładać, nad jakim przejściem jak sentencja wisiała i inne szczegóły.
Tymczasem zamówiłam już "Cmentarz w Pradze" Bardzo jestem ciekawa tej lektury. Mam nadzieję, że Eco stworzył kolejny, niesamowity kryminał
Dodaj odpowiedź

Najpopularniejsze frazy z forum
Ostatnie frazy z forum
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
















