Skocz do zawartości


Zainteresowani.pl - mikroblogowanie w całkiem odmienny sposób. Inspiracje każdego dnia...



- - - - -

Czy wierzycie w opętanie?


48 odpowiedzi w tym temacie

#41 9macan5

    Forumator

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 1434 postów

Napisano 02 luty 2012 - 16:42




Wyświetl postUżytkownik pawel404 dnia 01 luty 2012 - 23:57 napisał

Tak po prostu się stało, raczej z niczego. Dodam jeszcze, że jak ktos cos mowi to potrafię sie zacząć smiać bez powodu. Chore

Możliwe, że kiedyś samo Ci to przejdzie.. Pozwól, że spytam Cię o wiek ( bo to dość ważne.. nie mogę dać pewnych rad np. osobie po trzydziestce :P ) co do tego, że śmiejesz się bez powodu - też tak mam czasami ;) to dość pozytywne :P

No i napisz, czego właściwie od nas oczekujesz - czy chciałeś się w głębi dusze zmienić czy tylko pochwalić ;) jeśli chciałeś tylko sie pochwalić no wieku nie podawaj :P bo i po co ;]
Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził... Za to urodził się taki, co nikomu nie dogodzi i to właśnie JA :)

nikogo nie ignoruję



Jeśli twój argument :
- będzie miał sens, to wezmę go pod uwagę
- będzie głupi, bądź będzie wynikać z twojej desperacji, to udam, że nigdy go nie przeczytałem
- będzie mądry, to wtedy może uda Ci się zmienić moje poglądy.

Nacjonalista


Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

dentysta Gliwice


#42 Kingo

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 110 postów

Napisano 03 luty 2012 - 17:35

Wyświetl postUżytkownik pawel404 dnia 01 luty 2012 - 23:57 napisał

No wlasnie ja juz nie wplywam na to czy mi sie to podoba czy nie, po prostu dla mnie to się stało normą i nie chce mi sie robić nic w kierunku poprawy. Nie stało się nic szczególnego, co sprawiło ze sie zmieniłem. Tak po prostu się stało, raczej z niczego.

Skoro, w niczym Ci to nie przeszkadza to nic z tym nie rób... Cóż taka natura, chociaż myślę, że w przyszłości możesz mieć problem.
I faktycznie dobrze by było poznać twój wiek (jeśli oczekujesz jakiejkolwiek porady).
A co do śmiechu to nie jest to nic nadzwyczajnego. Też tak czasem mam :)

Użytkownik Kingo edytował ten post 03 luty 2012 - 17:37

Jeśli chcesz żyć szczęśliwie, nie przejmuj się wszyscy mają Cię za głupca.


Bądź sobą !


Życie jest zbyt piękne, by udawać kogoś, kim się nie jest.


#43 Agrafa

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 7 postów

Napisano 22 luty 2012 - 21:19




Wyświetl postUżytkownik pawel404 dnia 01 luty 2012 - 02:04 napisał

Wydaje mi się, że chyba sam jestem opętany od jakiegoś czasu, chociaz nie wiem czy to tak można nazwać... Moje życie od paru miesięcy albo nawet roku sie zmieniło, byłem nieśmiały, mało towarzyski i miałem przez to problemy w życiu, ale wychodziłem z tego powoli, aż w końcu coś się zmieniło, wpadłem w dołek, straciłem kontakt z ludźmi i po prostu się ich bałem. Gdy patrzyłem w lustro, to czułem się jakbym to wcale nie był ja. Strasznie mnie deneruje, gdy inni ludzię są przy mnie, boję się popatrzeć komuś prosto w oczy, a gdy znajduję się w towarzystwie nieznajomych ludzi, to robię się czerwony, pocę się i wszystko mnie zaczyna swędzieć, po prostu czuję się bardzo niekomfortowo. Moje samopoczucie jest gorsze niż kiedyś. Powoli się do tego przyzwyczaiłem, moje życie już nie jest takie jak kiedyś, coś się zmieniło, nie wiem co robić, tak naprawdę to wiem, że jest ze mną źle, ale absolutnie nic nie chcę z tym zrobić.

Według mnie to zwykła nerwica

#44 cr3ator

    Wielebna Świnia

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 1400 postów

Napisano 29 luty 2012 - 20:27

Zakładnicy diabła. Polecam.
-
Rób to czego się boisz, a śmierć strachu jest pewna.
-
Dołączona grafika

#45 Blood Rayne

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 46 postów

Napisano 27 marzec 2012 - 13:41

Wydaje mi się, że chyba sam jestem opętany od jakiegoś czasu, chociaz nie wiem czy to tak można nazwać... Moje życie od paru miesięcy albo nawet roku sie zmieniło, byłem nieśmiały, mało towarzyski i miałem przez to problemy w życiu, ale wychodziłem z tego powoli, aż w końcu coś się zmieniło, wpadłem w dołek, straciłem kontakt z ludźmi i po prostu się ich bałem. Gdy patrzyłem w lustro, to czułem się jakbym to wcale nie był ja. Strasznie mnie deneruje, gdy inni ludzię są przy mnie, boję się popatrzeć komuś prosto w oczy, a gdy znajduję się w towarzystwie nieznajomych ludzi, to robię się czerwony, pocę się i wszystko mnie zaczyna swędzieć, po prostu czuję się bardzo niekomfortowo. Moje samopoczucie jest gorsze niż kiedyś. Powoli się do tego przyzwyczaiłem, moje życie już nie jest takie jak kiedyś, coś się zmieniło, nie wiem co robić, tak naprawdę to wiem, że jest ze mną źle, ale absolutnie nic nie chcę z tym zrobić.

Wydaje mi się że to nie jest opętanie lecz choroba która leży głęboko w Twojej słowie (fobia społeczna?). Powinieneś skontaktować się z psychologiem. :)

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#46 Xatu89

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 51 postów

Napisano 27 marzec 2012 - 18:14

Crow0, zgadzam sie z toba w 100 procentach.

Co do przypadku Emily rose - ludzie (co niektorzy) czy wy nie widzicie jaka to jest bajka? Przede wszystkim sad uwierzyl prawdziwym lekarzom a nie ksiedzom przez ktorych egzorcyzmy zmarla. Ten proces trwal przez dlugi czas i zostalo udownodnione ze ona chorowala na padaczke,a obcych jezykow (w tym laciny) uczyla sie w SZKOLE. Pozatym jak dostala atakow to byla nastolatka a zmarla jako dorosla kobieta (nie byla to dziewczynka jak wiekszosc ludzi pewnie mysli, nastepuje tu korelacja z filmem Friedkina) To jest nudny dla mnie temat a i po co dyskutowac ze stadem ekspertow ktorzy naogladali sie filmow i z nich czerpia swoja wiedze na temat domniemanego opetania. (ludzie wierza we wszystko co im wcisna media,smutne) zarzuce tylko linkiem - http://www.racjonali...oga.klinicznego

Cytat

Ludzie chorzy na schizofrenię, potrafią zabić najbliższych, gdyż np. wierzą iż tak doradził im Bóg. Bardzo ciekawe są tu przypadku seryjnych morderców, głównie dokumentowane w USA, które obrazują jak niebezpieczna jest ta przypadłość.

Skazywanie na smierc bardzo chorych ludzi typu Richarda Chase, albo Alberta Fisha to porazka amerykanskiego systemu karnego.
Spoleczenstwo domaga sie ich smierci i w baardzo duzym stopniu wplywa to na decyzji psychiatrow sadowych ktorzy maja okreslic
czy chory rozumial co robi kiedy popelnial te czyny. (roznice pomiedzy dobrem a zlem) Juz dawno zauwazylem dzika fascynacje seryjnymi zabojcami w ameryce. Imiona takie jak Ted Bundy,Charles Manson powszechnie znane przez kazdego w tamtym regionie swiata. Tacy ludzie w wiezieniu dostaja setki listow milosnych i innej korespondencji. Mozna troche tego poczytac na http://www.askaconvict.com/ (nie wiem nawet jak ja tam trafilem)

Cytat

Wydaje mi się, że chyba sam jestem opętany od jakiegoś czasu, chociaz nie wiem czy to tak można nazwać... Moje życie od paru miesięcy albo nawet roku sie zmieniło, byłem nieśmiały, mało towarzyski i miałem przez to problemy w życiu, ale wychodziłem z tego powoli, aż w końcu coś się zmieniło, wpadłem w dołek, straciłem kontakt z ludźmi i po prostu się ich bałem. Gdy patrzyłem w lustro, to czułem się jakbym to wcale nie był ja. Strasznie mnie deneruje, gdy inni ludzię są przy mnie, boję się popatrzeć komuś prosto w oczy, a gdy znajduję się w towarzystwie nieznajomych ludzi, to robię się czerwony, pocę się i wszystko mnie zaczyna swędzieć, po prostu czuję się bardzo niekomfortowo. Moje samopoczucie jest gorsze niż kiedyś. Powoli się do tego przyzwyczaiłem, moje życie już nie jest takie jak kiedyś, coś się zmieniło, nie wiem co robić, tak naprawdę to wiem, że jest ze mną źle, ale absolutnie nic nie chcę z tym zrobić.

To nie jest zadne opetanie, bo nie ma czegos takiego jak opetanie. Nie rozumiem czemu ludzie tak czesto mowia ze sa opetani zeby usprawiedliwic swoje dolegliswosci. Moze to bardziej cool niz przyznanie ze jest sie chorym?.

#47 Blood Rayne

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 46 postów

Napisano 27 marzec 2012 - 20:34

Xatu89, brawo. :D Zgadzam się. (wiele także czytałam o seryjnych mordercach) :)

#48 inna1234

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 57 postów

Napisano 29 marzec 2012 - 19:42

jak dla mnie lepiej sie w to nie wglebiac bo uwierze i wtedy bede ze strachu myslala ze slysze jakies glosy itp itd

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#49 9macan5

    Forumator

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 1434 postów

Napisano 29 marzec 2012 - 20:26

Wyświetl postUżytkownik inna1234 dnia 29 marzec 2012 - 19:42 napisał

jak dla mnie lepiej sie w to nie wglebiac bo uwierze i wtedy bede ze strachu myslala ze slysze jakies glosy itp itd

no właśnie... uwierzysz w to i będziesz MYŚLAŁA że słyszysz głosy. cała filozofia o opętaniu ;]
Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził... Za to urodził się taki, co nikomu nie dogodzi i to właśnie JA :)

nikogo nie ignoruję



Jeśli twój argument :
- będzie miał sens, to wezmę go pod uwagę
- będzie głupi, bądź będzie wynikać z twojej desperacji, to udam, że nigdy go nie przeczytałem
- będzie mądry, to wtedy może uda Ci się zmienić moje poglądy.

Nacjonalista





Dodaj odpowiedź



  







Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych