Nie wiem, jak Wy, ale mnie one niekiedy bardziej bawią niż zwykłe dowcipy
przykład:
A: ale bym sobie bigos na winie zjadł.
B: ale jak na winie?
A: no.. co się nawinie to do gara.
coś w stylu naszego Karola S.
Napisano 10 lipiec 2011 - 16:35
Napisano 03 sierpień 2011 - 17:05
Napisano 27 sierpień 2011 - 15:22

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych