Zainteresowani.pl - mikroblogowanie w całkiem odmienny sposób. Inspiracje każdego dnia...
Z ŻYCIA WZIĘTE
Rozpoczęty przez kathysunny, 31 maj 2011 17:49
11 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 31 maj 2011 - 17:49
Opiszcie waszą najbardziej śmieszną, albo najbardziej żałosną sytuację jaką miałeś w swoim dotychczasowym życiu.
Moją najbardziej żałosną a jednocześnie śmieszna historią była sytuacja z pewnej lekcji WOSU- wiedzy o społeczeństwie.
Nauczycielka na początku lekcji nie mogła poradzić sobie z rozrabiającą klasą, więc zaczęła pytać. Do odpowiedzi wzięła Tomka. Tomek, jak zwykle, praktycznie na żadne pytanie nie odpowiedział i dostał 2. Za Tomkiem wstawił się za wiktorem mówiąc, że Tomek przecież wiedział tak dużo, na to nasza kochana nauczycielka. Jeśli twierdzisz, ze Tomek tyle umiał to ile ty umiesz. Wzięła 16 latka do 14 latka do odpowiedzi...1 pytanie, 2 pytanie..nic ani be ani me. Skończyła pytać wiktora i wzrok zanurzyła w dzienniku. Na co Wiktor włożył ręce do kieszeni i zadał nauczycielce pytanie" Pani mi pałę postawi?" a ona mu na to " nie wiktorku, pałę to ty sobie sam możesz postawić, ja ci jedynie jedynke mogę postawić"
i tak zakończyła się ranna historia z wosu.
Moją najbardziej żałosną a jednocześnie śmieszna historią była sytuacja z pewnej lekcji WOSU- wiedzy o społeczeństwie.
Nauczycielka na początku lekcji nie mogła poradzić sobie z rozrabiającą klasą, więc zaczęła pytać. Do odpowiedzi wzięła Tomka. Tomek, jak zwykle, praktycznie na żadne pytanie nie odpowiedział i dostał 2. Za Tomkiem wstawił się za wiktorem mówiąc, że Tomek przecież wiedział tak dużo, na to nasza kochana nauczycielka. Jeśli twierdzisz, ze Tomek tyle umiał to ile ty umiesz. Wzięła 16 latka do 14 latka do odpowiedzi...1 pytanie, 2 pytanie..nic ani be ani me. Skończyła pytać wiktora i wzrok zanurzyła w dzienniku. Na co Wiktor włożył ręce do kieszeni i zadał nauczycielce pytanie" Pani mi pałę postawi?" a ona mu na to " nie wiktorku, pałę to ty sobie sam możesz postawić, ja ci jedynie jedynke mogę postawić"
i tak zakończyła się ranna historia z wosu.
Kasia R.
#2
Napisano 31 maj 2011 - 20:45
ja 2 lata temu w 4 klasie technikum na języku rosyjskim tak donośnie w trakcie ciszy beknąłem że klasa bite 5 min się śmiała
druga akcja to była taka że zawsze nauczycielom przynosiliśmy dziennik, bo szkoła była podzielona na 2 budynki, wypadło na mnie że zanoszę dziennik na ostatnią lekcje historii.. nauczyciel nam oświadczył ze lekcji nie będzie, ja ucieszony ze nie ma ostatniej lekcji pognałem do domu...dopiero w poniedziałek się zorientowałem że przez cały weekend miałem dziennik w plecaku.
Temat podwieszam bo jest ciekawy
druga akcja to była taka że zawsze nauczycielom przynosiliśmy dziennik, bo szkoła była podzielona na 2 budynki, wypadło na mnie że zanoszę dziennik na ostatnią lekcje historii.. nauczyciel nam oświadczył ze lekcji nie będzie, ja ucieszony ze nie ma ostatniej lekcji pognałem do domu...dopiero w poniedziałek się zorientowałem że przez cały weekend miałem dziennik w plecaku.
Temat podwieszam bo jest ciekawy
POMOGŁEM ? DAJ PLUSA :)
Zapraszam do nowego subforum: http://www.forumowis...ienne-treningi/
Nie udzielam info na PW- masz jakieś pytanie..napisz temat
Zapraszam do nowego subforum: http://www.forumowis...ienne-treningi/
Nie udzielam info na PW- masz jakieś pytanie..napisz temat
#3
Napisano 13 lipiec 2011 - 21:23
Około miesiąca temu byliśmy z paczka na Hangover 2 w kinie. Po filmie postanowiliśmy zajść do jakiegoś pubu na gdańską starówkę. Zatem wybieramy się i stanęliśmy pod pubem by zapalić papierosa, nie minęły 2 minuty i usłyszałem chlupnięcie. Spoglądam po ludziach widzę, że koleżanka czyści z czegoś torebkę, kolega przemywa okulary, a "gwiazda wieczoru", kolega nr 2 jest ode łba po pas pokryty ptasim guano. Okazało się że nad nami, na parapecie stało/siedziało sobie 4 czy 5 ptaków i postanowili sobie zrobić z kolegi drugie Pearl Harbor. Wyraz jego twarzy - bezcenne
#5
Napisano 15 październik 2011 - 16:32
Ja w klasie 2 gimnazjum podpaliłem spodnie koledze , była chemia, próbowałęm go ugasić i wylałem na niego herbate nauczycielki.. skończyło się na dwóch uwagach i naganą dyrektora. Koledze nic się nie stało oprócz lkkiego poparzenia
<Życie jest jak seks - wszystko się pieprzy...>
zło , mrok , matematyka!!
zło , mrok , matematyka!!
Kasia R.
#6
Napisano 15 listopad 2011 - 22:47
Ja kiedyś miałam taką.
Z koleżanką byłyśmy w toalecie. Widzimy że jest już 3 minuty po tym jak zaczęły się zajęcia. A miałyśmy zajęcia z babką, która nienawidziła spóźnień. i tak pytamy się siebie idziemy czy nie idziemy?
A tu z kabiny obok wychodzi nasza wykładowczynie i mówi:
Chodźcie dziewczyny jeszcze nie zaczęłam
Z koleżanką byłyśmy w toalecie. Widzimy że jest już 3 minuty po tym jak zaczęły się zajęcia. A miałyśmy zajęcia z babką, która nienawidziła spóźnień. i tak pytamy się siebie idziemy czy nie idziemy?
A tu z kabiny obok wychodzi nasza wykładowczynie i mówi:
Chodźcie dziewczyny jeszcze nie zaczęłam
#10
Napisano 07 grudzień 2011 - 00:06
Początek roku szkolnego w technikum kobieta z polaka dyktuje lektury i wogóle to co trzeba będzie przeczytać padło parę tytułów w których przewinął sie słynny Ikar i w pewnym momencie kobieta podaje tytuł "Zbrodnia i kara" jeden z bystrzaków zabrał głos i całkiem poważnie takim tekstem "dużo będzie jeszcze o tym Ikarze?" kobieta nie wytrzymała i zaczęła lać jak głupia...
Użytkownik KLON edytował ten post 07 grudzień 2011 - 00:06
Śmieszne obrazki z internetu ----> KLIK
#11
Napisano 06 styczeń 2012 - 18:42
Był początek marca po ostrej i śnieżnej zimie.Wybrałem się z koleżanką i dwoma kolegami z klasy na spacer z psami do podmiejskiego ośrodka gdzie było jeziorko i las.Wzięliśmy ze sobą po dwa browary.W pewnej chwili poczułem jak coś mnie kręci w brzuchu.Zdjąłem szybko kurtkę i podałem koledze chcąc podbiec kilkanaście metrów do lasku gdzie był zagajnik.W tym dniu była odwilż i było bardzo ślisko,gdyż pod topniejącym śniegiem był lód.W połowie drogi poślizgnąłem się i przewróciłem.Właśnie wtedy stało się nieszczęście.Kiedy się podniosłem szybko spuściłem spodnie nie bacząc na koleżankę i kolegów.Ponieważ miałem pod spodem majtki i kalesony myślałem,że jakoś uratuję spodnie.Niestety zawartość była tak rzadka,że spodnie były już ubabrane.Kiedy przyjaciele zobaczyli brązową plamę na białych kalesonach mało nie polali się ze śmiechu.Mnie niestety do śmiechu nie było.Ściągnąłem to wszystko i przy pomocy chusteczek jednorazowych,które na szczęście każdy miał w kieszeni i mokrego śniegu jakoś się powycierałem.Także śniegiem zaprałem spodnie, gdyż jezioro było jeszcze zamarznięte.Mokre spodnie naciągnąłem na goły tyłek.Reszta była tak :cenzura:a,że zostawiłem to na miejscu zdarzenia, gdyż nie za bardzo uśmiechało mi się iść przez miasto i trzymać w ręku osrane kalesony.Kiedy przyszedłem do domu i opowiedziałem o wszystkim też mieli dobrą zabawę.A mnie w tych mokrych spodniach tyłek tak przemarzł,że mało się jeszcze nie posikałem.Dopiero kiedy się wykąpałem i przebrałem sam zacząłem się śmiać i smieję się z tej przygody do dziś .Ale w chwili kiedy to zdarzenie miało miejsce byłem wściekły.Uwierzcie nie było to przyjemne.
Użytkownik ALAN06 edytował ten post 06 styczeń 2012 - 18:46
Kasia R.
#12
Napisano 10 kwiecień 2012 - 10:06
A ja miałam coś fajowskiego w szkole
Na lekcjii Historii omawialiśmy dział pod pt. Narodziny nowożytniego świata.
I u nas w klasie pani omawiała nam ten dział i na końcu klasy siedzieli moi koledzy i opowiadali sobie odcinek z "Świat według kiepskich " taka głupia komedia no i przed nimi siedziała moja koleżanka Luiza a że pani zauwarzyła że rozmawia to pani ją zapytała " kto jako pierwszy opłynął ziemię do okoła " a ona na to odpowiedziała poniewarz słyszała jak dwaj koledzy rozmawiali z tyłu o "Kiepskich " to ona odpowiedziała na pani pytanie że pierwszy był " Ferdynand Kiepski "
Jak w klasie wybuchł każdy śmiechem że nie można było się opanować :

i każdy o małoco się nie polał w gacie
Polecam abyście to przeczytali poniewarz WARTO !!
Na lekcjii Historii omawialiśmy dział pod pt. Narodziny nowożytniego świata.
I u nas w klasie pani omawiała nam ten dział i na końcu klasy siedzieli moi koledzy i opowiadali sobie odcinek z "Świat według kiepskich " taka głupia komedia no i przed nimi siedziała moja koleżanka Luiza a że pani zauwarzyła że rozmawia to pani ją zapytała " kto jako pierwszy opłynął ziemię do okoła " a ona na to odpowiedziała poniewarz słyszała jak dwaj koledzy rozmawiali z tyłu o "Kiepskich " to ona odpowiedziała na pani pytanie że pierwszy był " Ferdynand Kiepski "
Jak w klasie wybuchł każdy śmiechem że nie można było się opanować :
i każdy o małoco się nie polał w gacie
Polecam abyście to przeczytali poniewarz WARTO !!
Dodaj odpowiedź

Najpopularniejsze frazy z tematu
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych















