Zainteresowani.pl - mikroblogowanie w całkiem odmienny sposób. Inspiracje każdego dnia...
Gdzie na Erasmusa?
Rozpoczęty przez chuchro, 22 kwi 2011 13:37
11 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 22 kwiecień 2011 - 13:37
U mnie na uczelni jest możliwość pojechania do takich krajów: Włochy, Hiszpania, Bułgaria, Węgry, Słowacja i Holandia. Gdzie najlepiej jechać? Osobiście skłaniam się ku Bułgarii albo Węgrom, bo tam po prostu na więcej starczy takie stypendium, ale może warto pojechać i do Holandii albo Włoch. Co myślicie?
Ja już co prawda byłam na Erasmusie, jak byłam jeszcze na innej uczelni, choć przyznam, że jeszcze raz bym pojechała. Właśnie - czy po zmianie uczelni można jeszcze raz?
Ja już co prawda byłam na Erasmusie, jak byłam jeszcze na innej uczelni, choć przyznam, że jeszcze raz bym pojechała. Właśnie - czy po zmianie uczelni można jeszcze raz?
Kasia R.
#2
Napisano 22 kwiecień 2011 - 21:50
Byłaś na wymianie, a nie wiesz, że można tylko raz skorzystać z wymiany Erasmus? Teraz jedynie możesz jechać na praktyki w ramach tego programu.

#3
Napisano 27 kwiecień 2011 - 20:39
Niby wiem, ale nie wierzę
Moje koleżanki teraz zacierają ręce i się szykują do wyjazdu. Zauważyłam dwa obozy - zwolenniczki bloku wschodniego i zachodniego. Kiedyś byłabym w tym drugim, ale teraz inaczej bym wybrała.
A Ty gdzie byłeś, jeśli byłeś? Tak BTW - już sobie podyskutować nie wolno??
A Ty gdzie byłeś, jeśli byłeś? Tak BTW - już sobie podyskutować nie wolno??
#4
Napisano 28 kwiecień 2011 - 13:13
Jeszcze nawet nie aplikowałem
Ale po prostu interesuję się tym i muszę naprawdę porządnie wybrać (o ile się w ogóle zdecyduję), bo można tylko legalnie być na wymianie raz, z tego co mi wiadomo.
Kolejna sprawa - to, do jakiego kraju chcesz jechać, zależy od wielu czynników.
Może więc napisz, gdzie byłaś i co ci się tak podobało, a co nie, to pozwoli dokonać porównać w tych dziedzinach z innymi państwami, do których chciałabyś jechać.
Kolejna sprawa - to, do jakiego kraju chcesz jechać, zależy od wielu czynników.
Może więc napisz, gdzie byłaś i co ci się tak podobało, a co nie, to pozwoli dokonać porównać w tych dziedzinach z innymi państwami, do których chciałabyś jechać.

#5
Napisano 28 kwiecień 2011 - 18:06
Ja byłam w Rzymie i niby było OK, można było pozwiedzać i w ogóle było ładnie, ale z drugiej strony tamtejszy ESN organizował dość mało imprez, za które się dość sporo płaciła (np. wycieczka do Neapolu na 2 dni za 100 euro - w cenie przejazd i jeden nocleg). Poza tym, ze względu na duże miasto, Erasmusy się tam "traciły". Było też dość drogo - nie stać mnie było na mieszkanie w centrum, więc sporo czasu marnowałam na dojazdy. Ale jak już poznałam ludzi to jeździliśmy razem i było ok. Nie miałam też super luzów - musiałam się uczyć. Podobne wrażenia mieli znajomi będący w Hiszpanii (też w dużych miastach).
Natomiast moja przyjaciółka była na Słowacji a koledzy w Rumunii i Turcji i wszyscy mówili, że kasy ze stypendium starczało nie tylko na życie, ale i podróże i duuuużo imprez (mieli akademiki za darmo albo za 50 euro a ja płaciłam 350 za pokój z dala od centrum). Podobnie jest w małych miejscowościach na Zachodzie, ale tam z kolei jest nudno. Więc jakbym mogła jechać jeszcze raz, to pewnie wybrałabym właśnie jakiś trochę biedniejszy kraj.
Natomiast moja przyjaciółka była na Słowacji a koledzy w Rumunii i Turcji i wszyscy mówili, że kasy ze stypendium starczało nie tylko na życie, ale i podróże i duuuużo imprez (mieli akademiki za darmo albo za 50 euro a ja płaciłam 350 za pokój z dala od centrum). Podobnie jest w małych miejscowościach na Zachodzie, ale tam z kolei jest nudno. Więc jakbym mogła jechać jeszcze raz, to pewnie wybrałabym właśnie jakiś trochę biedniejszy kraj.
Kasia R.
#6
Napisano 28 kwiecień 2011 - 19:10
Cenne uwagi
Patrząc nawet na działania Polski, to wydaje mi się, że właśnie wybór biedniejszych państw jest na razie optymalnym rozwiązaniem. Oczywiście, o ile dla kogoś nie liczy się przede wszystkim atmosfera, np. właśnie Rzymu.

#7
Napisano 29 kwiecień 2011 - 16:54
Ja niestety nie miałam wyboru na uj, jakbym wiedziała, że pójdę jeszcze na wszib to bym się może wstrzymała, chociaż i tak mi się podobało. Poznałam fajnych ludzi i przemierzyłam cały Rzym tam i nazad
#8
Napisano 29 kwiecień 2011 - 20:15
Hej
Ja polecam uczelnie w Karlsruhe w Niemczech. Wspaniali ludzie, ogrom możliwości edukacyjnych i rozrywkowych, doskonała atmosfera podczas zajęć. Czego więcej chcieć
Ja polecam uczelnie w Karlsruhe w Niemczech. Wspaniali ludzie, ogrom możliwości edukacyjnych i rozrywkowych, doskonała atmosfera podczas zajęć. Czego więcej chcieć
"-Żyjemy w strasznych czasach.
Na straszny świat rodzimy dzieci.
nie wszystko będzie dobrze, wiesz?
-To co zależy od ciebie , będzie dobre.
Po prostu rób co możesz."
#9
Napisano 09 maj 2011 - 21:02
O, właśnie, właśnie - Niemcy! To jest tak jakby osobny temat, bo niby jest to kraj drogi, ale wyżyć można tam za podobne pieniądze jak w Polsce. Mój kuzyn był w Monachium i tan erasmuson przypadały domki w starym miasteczku olimpijskim, płacili 150 eur/os. Mieli tam swoje kuchnie, ale chodzili na bardzo tanią i dobrą stołówkę na uniwerku. Ponadto poziom nauczania był wysoki, biblioteka bogata jak mało gdzie a ludzie świetni. Spędziłam tam wtedy ferie zimowe, ponad dwa tygodnie i bawiłam się doskonale. Choć było to pięć-sześć lat temu, więc wiele mogło się zmienić od tego czasu.
#10
Napisano 12 maj 2011 - 19:18
Ten cały Erasmus mnie wpędza w doła
Właśnie wróciłam z szybkiego piwa ze znajomymi z grupy. Kilku się dostało na wymiany do niesamowitych miejsc. Są pełni energii, podniecenia, licytują się na atrakcje i możliwości. A ja już nigdy się nie wybiorę, choćbym nie wiem jak chciała. Jakbym wiedziała, że "byle prywatna uczelnia wszibek", daje możliwości lepsiejsze niż super-hiper uj, to bym chyba uciekła z uj na drugim roku. Tam było jak za komuny, wszystko stare i na nic kasy. Czuję, że pod pewnym zmarnowałam pięć lat. Nieprzyjemnie się nakręcam
Kasia R.
#12
Napisano 13 maj 2011 - 20:05
Ja się tam na Erasmusie nie obijałam, miałam do zaliczenia 30 pkt więc chodziłam na 9 przedmiotów plus włoski, miałam codziennie zajęcia od 8 do 18-20. Wróciłam z dobrym włoskim, świetnym perskim i podstawami arabskiego. Zaliczyłam dwa przedmioty, które u nas pojawiły się rok później, więc nie mów mi o obijaniu się, bo nie wiesz, co mówisz. A poza tym, podziękowałam moim niemieckim przyjaciołom za to, że ich rodzice mi sfinansowali wyjazd
Tak, po to są studia i młodość, żeby wyjechać, wypróbować swoich sił w trudnych sytuacjach życiowych (próbowałeś kiedyś szukać mieszkania w kilkumilionowym mieście za granicą, gdzie potrzebne jest zaświadczenie od kogoś szanowanego, że dobrze się prowadzisz?), żeby poznać ludzi z krajów i ich sposób myślenia, zdać egzaminy w języku, który dopiero pojąłeś i żeby się dowiedzieć czegoś o sobie. A w wolnych chwilach pojechać nad morze i popatrzeć na wschód słońca.
Ostatnie frazy z tematu
Najpopularniejsze frazy z forum
- 13 artykuł konstytucji
- kryminologia studia
- jakie przedmioty na jakie studia
- zarządzanie i inżynieria produkcji opinie
- studia farmaceutyczne
- ustawa refundacyjna 2012 tekst
- ustawa refundacyjna 2012 tekst
- technik weterynarii
- ciekawe kierunki studiów
- www.forumowisko.pl/topic/188076-islandia-najwieksza-tajemnica-medialna-xxi-wieku/
Ostatnie frazy z forum
- dziennik praktyk administracja przykład
- co moge studiowac innego po licencjackiej filologii forum
- jak skutecznie uczyc sie biologii
- potrzebuję pomocy w pracy licencjackiej
- jakie progi na wat
- wat opinie
- uczelnia łazarskiego opinie
- dobrzy germaniści forum
- wsnhid informatyka forum
- inżynieria materiałowa pw forum
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych















