Skocz do zawartości

Witaj!

Zarejestruj się, aby dołączyć do jednej z największych polskich społeczności!

Zdjęcie
- - - - -

Women on Web


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
69 odpowiedzi w tym temacie

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#21 pamela a

pamela a

    ...

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2219 postów

Napisano 08 luty 2011 - 10:27

Właśnie domyślam się jak wyglada aborcja, nawet farmakologiczna i tym bardziej dziwię się że mają czelność pisać ze jest to tak prosty zabieg że można go wręcz wykonać na długiej przerwie w gimnazjum :/
A już z tym ratowaniem życia to mi mowę odjęło, że też im przyszło do głowy zeby tak pisać
  • 0

#22 Princess:*

Princess:*

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 222 postów

Napisano 10 luty 2011 - 20:05

Ja Wam mogę opisać jak to wygląda... Moja przyjaciółka usuwała ciążę za pomocą tych właśnie leków, poprosiła abym została z nią na weekend bo tam piszą żeby w razie komplikacji był ktoś zaufany. Wzięła pierwszą tabletke i nic się nie działo po 24h 4 tabletki i wtedy zaczął ją lekko boleć brzuch ale nie mocno mówiła że prawie nie czuje. Po 4h wzięła kolejne 2 tabletki (tak jak jest napisane na ulotce) nadal nic się nie działo ona się zaniepokoiła że nic nie boli ani nic się nie dzieje. I po chwili dosłownie momentalnie (mówiła że to jest tak jakby ktoś Cię uderzył znienacka w brzuch z całej siły) i wtedy się zaczęło, płakała z bólu wymiotowała, i tak całą noc, ciągle biegała do kibla bo krew lała się strumieniami kilka razy wyszedł z niej jakiś duży krwisty glut. Masakra... później krwawiła ok 2tygodnie i ciągle wychodziły z niej jakieś skrzepy, strupy itp... a najgorsze ze przy tym żadnych tabletek na ból nie można brać...
  • 0

#23 Rusalka19

Rusalka19

    Forumator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6436 postów

Napisano 10 luty 2011 - 20:20

Ja Wam mogę opisać jak to wygląda... Moja przyjaciółka usuwała ciążę za pomocą tych właśnie leków, poprosiła abym została z nią na weekend bo tam piszą żeby w razie komplikacji był ktoś zaufany. Wzięła pierwszą tabletke i nic się nie działo po 24h 4 tabletki i wtedy zaczął ją lekko boleć brzuch ale nie mocno mówiła że prawie nie czuje. Po 4h wzięła kolejne 2 tabletki (tak jak jest napisane na ulotce) nadal nic się nie działo ona się zaniepokoiła że nic nie boli ani nic się nie dzieje. I po chwili dosłownie momentalnie (mówiła że to jest tak jakby ktoś Cię uderzył znienacka w brzuch z całej siły) i wtedy się zaczęło, płakała z bólu wymiotowała, i tak całą noc, ciągle biegała do kibla bo krew lała się strumieniami kilka razy wyszedł z niej jakiś duży krwisty glut. Masakra... później krwawiła ok 2tygodnie i ciągle wychodziły z niej jakieś skrzepy, strupy itp... a najgorsze ze przy tym żadnych tabletek na ból nie można brać...


Szczerze ? Okropnosc. Byc mzoe nie wyglada jak prawdziwa aborcja, ale dla mnie tak samo okropne,.
  • 0

#24 Princess:*

Princess:*

    Bywalec

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 222 postów

Napisano 10 luty 2011 - 22:09

z tego co widziałam i ona mi mówiła to ból pojawia się nagle, czuje się jakby się miało tylko ten brzuch i nic więcej, płacze się z bólu, rzyga się. masakra to co widziałam. powiedziala mi że woli do końca życia żyć w celibacie niż znów przez to przechodzić. A tak na marginesie to są to tabletki na stawy (ta pierwsza) a kolejne sześć na problemy z żołądkiem. Ale jeśli zażyje je kobieta w ciąży to hamują wytwarzanie progesteronu który podtrzymuje ciąże, a drugie przy takiej dużej dawce powodują krwotok niedotlenienie i obumarcie komórek płodu.

Dwa oblicza jednych leków, zupełnie jak acodin...



a jeszcze co do ciąży to moje koleżanki z klasy twierdzą, że nawet 5letnia dziewczynka może zajść w ciąże (niby gdzieś w ameryce 5latka urodziła) bo żeby mieć dzieci nie trzeba mieć jeszcze miesiączki. No i że jak się jest w ciąży to trzeba zażywać aspiryne bo to niby środek poronny (hahahahahahahahaha :D :D :D ) bo one uważają że ciąża to choroba...
  • 0

#25 SNOWDOG

SNOWDOG

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 627 postów

Napisano 12 luty 2011 - 17:20

Ja Wam mogę opisać jak to wygląda... Moja przyjaciółka usuwała ciążę za pomocą tych właśnie leków, poprosiła abym została z nią na weekend bo tam piszą żeby w razie komplikacji był ktoś zaufany. Wzięła pierwszą tabletke i nic się nie działo po 24h 4 tabletki i wtedy zaczął ją lekko boleć brzuch ale nie mocno mówiła że prawie nie czuje. Po 4h wzięła kolejne 2 tabletki (tak jak jest napisane na ulotce) nadal nic się nie działo ona się zaniepokoiła że nic nie boli ani nic się nie dzieje. I po chwili dosłownie momentalnie (mówiła że to jest tak jakby ktoś Cię uderzył znienacka w brzuch z całej siły) i wtedy się zaczęło, płakała z bólu wymiotowała, i tak całą noc, ciągle biegała do kibla bo krew lała się strumieniami kilka razy wyszedł z niej jakiś duży krwisty glut. Masakra... później krwawiła ok 2tygodnie i ciągle wychodziły z niej jakieś skrzepy, strupy itp... a najgorsze ze przy tym żadnych tabletek na ból nie można brać...

z tego co widziałam i ona mi mówiła to ból pojawia się nagle, czuje się jakby się miało tylko ten brzuch i nic więcej, płacze się z bólu, rzyga się.

W ogóle jej nie żałuję, a wręcz przeciwnie - gdybym mógł, to dowaliłbym jej jeszcze trochę cierpień i powikłania. Dla morderczyń własnych dzieci nie mam żadnego szacunku i nie widzę powodów, aby okazywać im litość.


a jeszcze co do ciąży to moje koleżanki z klasy twierdzą, że nawet 5letnia dziewczynka może zajść w ciąże (niby gdzieś w ameryce 5latka urodziła) bo żeby mieć dzieci nie trzeba mieć jeszcze miesiączki.

Ta pięciolatka to Lina Medina.
Co do miesiączki - nie jestem pewny, ale chyba można zajść w ciążę bezpośrednio przed pierwszą miesiączką (bo to jest chyba pierwszy cykl wtedy). No a poza tym - niektóre osoby mają przedwczesne pokwitanie.


No i że jak się jest w ciąży to trzeba zażywać aspiryne bo to niby środek poronny (hahahahahahahahaha :D :D :D ) bo one uważają że ciąża to choroba...

"Gratuluję" koleżanek...

Ciąża to nie choroba - ciąża to cud życia.
  • 0

#26 Hauser

Hauser

    Bydlak bez serca

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1347 postów

Napisano 14 luty 2011 - 11:11

W ogóle jej nie żałuję, a wręcz przeciwnie - gdybym mógł, to dowaliłbym jej jeszcze trochę cierpień i powikłania. Dla morderczyń własnych dzieci nie mam żadnego szacunku i nie widzę powodów, aby okazywać im litość.


Cześć :) Ja za to nie mam szacunku do dyktatorów, którzy nakazują innym jak żyć :)

Ciąża to nie choroba - ciąża to cud życia.


Nie dla wszystkich.
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#27 pamela a

pamela a

    ...

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2219 postów

Napisano 14 luty 2011 - 13:57

Princess- Twoja koleżanka chyba wiedziała co robi decydując się na aborcję farmakologiczną, niech się cieszy że nie skończyło się dla niej gorzej, mi tam jej też wcale nie szkoda, chciała to miała

Swoją drogą wiedza Twoich znajomych mnie poraża, aspiryna jako srodek poronny (owszem, wszelkie piryny mogą źle wpłynąć na płód, ale równie dobrze nie spowodują poronienia tylko uszkodzenia płodu) albo możliwość zajścia w ciążę w wieku 5 lat :mruga: (Ta Medina właśnie to jeden z naprawde nielicznych przypadków tak wczesnych ciąż, zaburzenia hormonalne i chore otoczenie)

Chociaż jeśli taka wiedza ma sprawic, ze będą się lepiej zabezpieczać, to niech myślą nawet ze można zajść przez pocałunek :)



Ciąża to nie choroba - ciąża to cud życia.



Nie przesadzajmy... 16latka którą porzucił tatuś dziecka czy matka pięciorga dzieci z szóstym w drodze wiele by dała by tego cudu nie doświadczyć...
Rozumiem je, co nie znaczy że popieram aborcję, jeśli jest się na tyle odpowiedzialnym żeby uprawiać seks, to trzeba też albo zabezpieczać się na 5 sposobów naraz, albo liczyć z poniesieniem konsekwencji
  • 0

#28 SNOWDOG

SNOWDOG

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 627 postów

Napisano 14 luty 2011 - 18:01

W ogóle jej nie żałuję, a wręcz przeciwnie - gdybym mógł, to dowaliłbym jej jeszcze trochę cierpień i powikłania. Dla morderczyń własnych dzieci nie mam żadnego szacunku i nie widzę powodów, aby okazywać im litość.

Cześć :) Ja za to nie mam szacunku do dyktatorów, którzy nakazują innym jak żyć :)

Siemano :)
Jeżeli masz na myśli ludzi, którzy ograniczają naszą wolność osobistą, to się zgadzam.
Myślę, że akurat tobie nie muszę tłumaczyć, że w niektórych aspektach, należy ludzi ograniczać, bo zaledwie niewielki ułamek ludzkości umiałby właściwie skorzystać z pełnej wolności osobistej.


Ciąża to nie choroba - ciąża to cud życia.

Nie dla wszystkich.

Ciąża to nie choroba - ciąża to cud życia.

Nie przesadzajmy... 16latka którą porzucił tatuś dziecka czy matka pięciorga dzieci z szóstym w drodze wiele by dała by tego cudu nie doświadczyć...
Rozumiem je, co nie znaczy że popieram aborcję, jeśli jest się na tyle odpowiedzialnym żeby uprawiać seks, to trzeba też albo zabezpieczać się na 5 sposobów naraz, albo liczyć z poniesieniem konsekwencji

Cud nie jest pojęciem względnym. Ciąża jest początkiem życia, życie jest cudem, tak samo jak ciąża. To, że niektórym ona przeszkadza, nie znaczy, że nie jest cudem. Pamiętajcie, że na sytuację trzeba także spojrzeć od strony dziecka.

Zarzucę autentycznym przykładem:

Znam pewnego chłopaka, który był tłuczony przez rodziców niemal od urodzenia. Był obrażany, udowadniano mu, że jest beznadziejny i do niczego się nie nadaje. Nie miał nikogo, kto by go wsparł. Miał okres słabości, w którym chciał się zabić, bo żałował, że kiedykolwiek się urodził. Starał się jednak walczyć i w końcu odnalazł sens życia i obecnie jest szczęśliwy i pomimo cierpień jakich doznał, cieszy się, że się urodził i wytrwał w tym wszystkim i nie chce umierać, lecz chce żyć.

Więc proszę was - nie zapominajcie o życiu i perspektywie dziecka.
  • 0

#29 pamela a

pamela a

    ...

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2219 postów

Napisano 14 luty 2011 - 18:25

Życie jest cudem, owszem, już jeśli chodzi o sprawy czysto "formalne" - powstanie odrębnej jednostki ze zlepka komórek tym cudem jest :)

Ale mi chodziło o to, że nawet cud czasem nie jest wcale pożądany, różne są w życiu sytuacje....

Ty zarzuciłeś przykładem pozytywnym, a ja Ci powiem że po tym co przeszłam, przechodzę wolałabym się nigdy nie urodzić - więc wszystko jest względne, nawet ten cud jakim jest życie
  • 0

#30 Hauser

Hauser

    Bydlak bez serca

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1347 postów

Napisano 14 luty 2011 - 19:16

Siemano :)


Bry :papa:

Jeżeli masz na myśli ludzi, którzy ograniczają naszą wolność osobistą, to się zgadzam.
Myślę, że akurat tobie nie muszę tłumaczyć, że w niektórych aspektach, należy ludzi ograniczać, bo zaledwie niewielki ułamek ludzkości umiałby właściwie skorzystać z pełnej wolności osobistej.


Nie, nie musisz :) Ale tak samo jest w przypadku abrocji. Powinna ona być mocno uregulowana prawnie. Sam fakt, że coś jest dozwolone, nie oznacza, że zaszkodzi. Wszystko powinno być dozwolone, ale z głową :)

Cud nie jest pojęciem względnym. Ciąża jest początkiem życia, życie jest cudem, tak samo jak ciąża. To, że niektórym ona przeszkadza, nie znaczy, że nie jest cudem. Pamiętajcie, że na sytuację trzeba także spojrzeć od strony dziecka.


Dziecka, które nie jest jeszcze dzieckiem, kwestia sporna. Znasz mnie. Dziecko możesz zrobić nowe. Kobiety do życia nie przywrócisz.

Zarzucę autentycznym przykładem:


Dajesz :)

Znam pewnego chłopaka, który był tłuczony przez rodziców niemal od urodzenia. Był obrażany, udowadniano mu, że jest beznadziejny i do niczego się nie nadaje. Nie miał nikogo, kto by go wsparł. Miał okres słabości, w którym chciał się zabić, bo żałował, że kiedykolwiek się urodził. Starał się jednak walczyć i w końcu odnalazł sens życia i obecnie jest szczęśliwy i pomimo cierpień jakich doznał, cieszy się, że się urodził i wytrwał w tym wszystkim i nie chce umierać, lecz chce żyć.


Znam tego chłopaka. Wystarczy jedno nieszczęście, aby go zniszczyć w całości.

Więc proszę was - nie zapominajcie o życiu i perspektywie dziecka.


Dlaczego mam zapomnieć w takim razie o kobiecie? :) Gwałt, zgrożenie życia, bądź gdy nie dało się ciąży zaobiedz a była niechciana usprawiedliwia aborcję. Ktoś pisał, że powinno się zabezpieczyć na 5 sposobów. Nie mówię, że to złe, ale nie ma 100% pewności nigdy.

Użytkownik Hauser edytował ten post 14 luty 2011 - 19:16

  • 0

#31 SNOWDOG

SNOWDOG

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 627 postów

Napisano 14 luty 2011 - 19:32

Ty zarzuciłeś przykładem pozytywnym, a ja Ci powiem że po tym co przeszłam, przechodzę wolałabym się nigdy nie urodzić - więc wszystko jest względne, nawet ten cud jakim jest życie

A ja twierdzę, że jeżeli będziesz walczyć, to zmienisz zdanie.
Wraz z Hauserem znamy tego chłopaka bardzo dobrze i możemy Ci powiedzieć, że to co opisałem to tylko część jego problemów. Cierpienie było głębsze i było go więcej niż opisałem.
Przetrwał dzięki jednej rzeczy - odnalazł miłość.


Znam tego chłopaka. Wystarczy jedno nieszczęście, aby go zniszczyć w całości.

Faktycznie, ale zauważ, że ruszyć go może zniszczyć go może tylko sprawa z jego ukochaną, a poza tym jest odporny na dosłownie cały świat.


Jeżeli masz na myśli ludzi, którzy ograniczają naszą wolność osobistą, to się zgadzam.
Myślę, że akurat tobie nie muszę tłumaczyć, że w niektórych aspektach, należy ludzi ograniczać, bo zaledwie niewielki ułamek ludzkości umiałby właściwie skorzystać z pełnej wolności osobistej.

Nie, nie musisz :) Ale tak samo jest w przypadku abrocji. Powinna ona być mocno uregulowana prawnie. Sam fakt, że coś jest dozwolone, nie oznacza, że zaszkodzi. Wszystko powinno być dozwolone, ale z głową :)

Dlaczego mam zapomnieć w takim razie o kobiecie? :) Gwałt, zgrożenie życia, bądź gdy nie dało się ciąży zaobiedz a była niechciana usprawiedliwia aborcję. Ktoś pisał, że powinno się zabezpieczyć na 5 sposobów. Nie mówię, że to złe, ale nie ma 100% pewności nigdy.

Dziecka, które nie jest jeszcze dzieckiem, kwestia sporna. Znasz mnie. Dziecko możesz zrobić nowe. Kobiety do życia nie przywrócisz.

Mówisz tutaj o kwestiach spornych, takich jak zagrożenie życia. Zauważ jednak, że org... or... orga... gildia morderców (jakoś słowo "organizacja" nie może mi przejść przez gardło kiedy o nich mówię) "Women on Web" nie jest skierowana do takich przypadków (gdyż prawo zezwala w ich przypadku na aborcję), lecz do ko... kob... k... samic (kwestia ze słowem "kobieta" taka sama jak ze słowem |organizacja"), które zaszły w ciążę w wyniku zwykłego puszczalstwa - wobec tych, które dokonują tego potwornego mordu, z takiego powodu, nie mam żadnej litości.
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#32 Hauser

Hauser

    Bydlak bez serca

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1347 postów

Napisano 14 luty 2011 - 19:36

A ja twierdzę, że jeżeli będziesz walczyć, to zmienisz zdanie.
Wraz z Hauserem znamy tego chłopaka bardzo dobrze i możemy Ci powiedzieć, że to co opisałem to tylko część jego problemów. Cierpienie było głębsze i było go więcej niż opisałem.
Przetrwał dzięki jednej rzeczy - odnalazł miłość.


Zgadza się.

Faktycznie, ale zauważ, że ruszyć go może zniszczyć go może tylko sprawa z jego ukochaną, a poza tym jest odporny na dosłownie cały świat.


Źródło siły, które jednocześnie zabija. Jest silniejsze niż samotność, daje o wiele więcej. Ale to jednak pustka jest niezniszczalnym źródłem siły. Wyłącznie siły. Ktoś kto nie ma nic nie cierpi po stracie czegokolwiek, zatem jest niezniszczalny. Wiesz o czym mówię.

Mówisz tutaj o kwestiach spornych, takich jak zagrożenie życia. Zauważ jednak, że org... or... orga... gildia morderców (jakoś słowo "organizacja" nie może mi przejść przez gardło kiedy o nich mówię) "Women on Web" nie jest skierowana do takich przypadków (gdyż prawo zezwala w ich przypadku na aborcję), lecz do ko... kob... k... samic (kwestia ze słowem "kobieta" taka sama jak ze słowem |organizacja"), które zaszły w ciążę w wyniku zwykłego puszczalstwa - wobec tych, które dokonują tego potwornego mordu, z takiego powodu, nie mam żadnej litości.



Gildia morderców... fajne określenie :) Jest skierowana do wszystkich przypadków. Dla nich bez znaczenia kto płaci :) Poza już takimi kwestiami, fakt śmiertelności kobiety i możliwości poczęcia nowego dziecka pozostaje faktem. Poza tym aborcja jako metoda anty-k... pomóc Ci mordować? :)

Użytkownik Hauser edytował ten post 14 luty 2011 - 19:37

  • 0

#33 Rusalka19

Rusalka19

    Forumator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6436 postów

Napisano 14 luty 2011 - 21:09

Cześć :) Ja za to nie mam szacunku do dyktatorów, którzy nakazują innym jak żyć :)



Nie dla wszystkich.


Ale mimo wszystko kazdy ma prawo do zycia.

Pameloo ciaza dla nastolatki to szok, bo wiem jak ja sie czulam, gdy podejrzewalam u siebie ciaze, ale potem myslac o tym zawsze myslalam jak o cudzie narodzin, w sensie, ze wychowam dziecko i bede je kochac. Nie wyobrazam sobie nie kochac wlasnego dziecka i traktowac je jako zbedne. Moze pojawic sie w zlym momencie, ale nigdy nie bedzie skaraniem losu.

Hauser aborcja w przypadkach ekstremalnych jak gwalt, powazna choroba matki jest dozwolona, wiec o co chodzi ?

Użytkownik Monique19 edytował ten post 14 luty 2011 - 21:15

  • 0

#34 SNOWDOG

SNOWDOG

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 627 postów

Napisano 14 luty 2011 - 23:43

Mówisz tutaj o kwestiach spornych, takich jak zagrożenie życia. Zauważ jednak, że org... or... orga... gildia morderców (jakoś słowo "organizacja" nie może mi przejść przez gardło kiedy o nich mówię) "Women on Web" nie jest skierowana do takich przypadków (gdyż prawo zezwala w ich przypadku na aborcję), lecz do ko... kob... k... samic (kwestia ze słowem "kobieta" taka sama jak ze słowem |organizacja"), które zaszły w ciążę w wyniku zwykłego puszczalstwa - wobec tych, które dokonują tego potwornego mordu, z takiego powodu, nie mam żadnej litości.

Gildia morderców... fajne określenie :) Jest skierowana do wszystkich przypadków. Dla nich bez znaczenia kto płaci :) Poza już takimi kwestiami, fakt śmiertelności kobiety i możliwości poczęcia nowego dziecka pozostaje faktem. Poza tym aborcja jako metoda anty-k... pomóc Ci mordować? :)

Powiedz mi szczerze - czy ty naprawdę sądzisz, że pójdzie do nich jakakolwiek, u której np: zdiagnozowano zagrożenie życia, skoro ma wtedy pozwolenie na legalne przerwanie ciąży? Przecież to oczywiste, że będę do nich ciągnąć głównie osobniki, które zaliczyły wpadkę i będą się chciały dla własnej wygody pozbyć dziecka.

Co do śmiertelności - w tych kontrowersyjnych przypadkach, jest zapewniona legalna opieka lekarska, więc nie ma o czym mówić nawet.

Użytkownik SNOWDOG edytował ten post 14 luty 2011 - 23:44

  • 0

#35 Avia

Avia

    stara wiedźma

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6037 postów

Napisano 15 luty 2011 - 08:49

Oo..Te obmierzłe morderczynie zmieniły nazwę, czy Women on Web to jakaś odnoga Women on Waves? Była tu kiedyś jedna taka walcząca o możliwość zabijania swych potomków w zarodku.

Poza wszystkim, Snowdog powyżej ma rację :przewraca: Do takich organizacji zgłaszają się kobiety jedynie w celu nielegalnej aborcji...


  • 0

#36 pamela a

pamela a

    ...

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2219 postów

Napisano 15 luty 2011 - 11:53

Kurcze wczoraj się tak rozpisałam a tu nie ma mojego postu <_<

Pameloo ciaza dla nastolatki to szok, bo wiem jak ja sie czulam, gdy podejrzewalam u siebie ciaze, ale potem myslac o tym zawsze myslalam jak o cudzie narodzin, w sensie, ze wychowam dziecko i bede je kochac. Nie wyobrazam sobie nie kochac wlasnego dziecka i traktowac je jako zbedne. Moze pojawic sie w zlym momencie, ale nigdy nie bedzie skaraniem losu.



A ja nie wiem co bym zrobiła gdybym zaszła w ciążę w wieku lat 15, nie mając perspektyw na przyszłość, i tak dalej - wątpię żebym się cieszyła i uważała to za cud i pewnie bym nie usunęła ale wiele bym dała żeby tego cudu nie doświadczyć

Ale odmienna kwestia - jak ktoś nie chce i jest świadomy konsekwencji to w ciążę nie zajdzie! Trzeba mieć świadomość że jeśli już się w ciążę zaszło, to trzeba wziąć odpowiedzialność, a nie traktować aborcję jako wyjście z kłopotliwej sytuacji
Choćby się miało stosować tabletki anty, prezerwatywy, globulki jednocześnie, a w razie czego jeszcze tabletkę po stosunku - nie ma opcji żeby zajść


Czytałam kiedyś artykuł o kobiecie, która aborcji dokonywała kilka razy w życiu... Nie pamiętam ile razy, ale sporo - a najgorsze było to, że nic jej to nie uczyło, nie uważała w ogóle, bo po co? W razie czego i tak przecież może usunąć... Takich trzeba by kastrować dla przykładu


Swoją drogą zastanawiam się jakim prawem taka strona może w ogóle funkcjonować? Widać to jest legalne skoro istnieje, ale jakim cudem?
  • 0

#37 Rusalka19

Rusalka19

    Forumator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6436 postów

Napisano 15 luty 2011 - 18:49

Kurcze wczoraj się tak rozpisałam a tu nie ma mojego postu <_<




A ja nie wiem co bym zrobiła gdybym zaszła w ciążę w wieku lat 15, nie mając perspektyw na przyszłość, i tak dalej - wątpię żebym się cieszyła i uważała to za cud i pewnie bym nie usunęła ale wiele bym dała żeby tego cudu nie doświadczyć

Ale odmienna kwestia - jak ktoś nie chce i jest świadomy konsekwencji to w ciążę nie zajdzie! Trzeba mieć świadomość że jeśli już się w ciążę zaszło, to trzeba wziąć odpowiedzialność, a nie traktować aborcję jako wyjście z kłopotliwej sytuacji
Choćby się miało stosować tabletki anty, prezerwatywy, globulki jednocześnie, a w razie czego jeszcze tabletkę po stosunku - nie ma opcji żeby zajść


Czytałam kiedyś artykuł o kobiecie, która aborcji dokonywała kilka razy w życiu... Nie pamiętam ile razy, ale sporo - a najgorsze było to, że nic jej to nie uczyło, nie uważała w ogóle, bo po co? W razie czego i tak przecież może usunąć... Takich trzeba by kastrować dla przykładu


Swoją drogą zastanawiam się jakim prawem taka strona może w ogóle funkcjonować? Widać to jest legalne skoro istnieje, ale jakim cudem?



Ok, kazdy moze to odbierac inaczej. Wiadomo, byloby mi ciezko, ale nie traktowalabym tego dziecka za gorsze , cieszylabym sie, ze je urodze, mimo wszystko, bo pokochalabym je. Jednak wiadomo, kazdy ma inny charakter, osobowosc i inaczej to potraktuje :) Na pewno czulabym sie lepsza w swym mniemaniu od kobiet, ktore usuwaja ciaze i to np parokrotnie. Owszem, mialabym do siebie pretensje, ze np sie nie zabezpeiczylam, ale moim zdaniem, tym ze urodzilabym to dziecko, robilabym wszystko, by mialo jak najlepiej w zyciu i tym, ze dalabym mu mase milosci, mysle ze tym wlasnie zrehabilitowalabym w jakims stopniu swoja glupote i dojrzalabym. Niektorzy z gory oceniaja mlode matki, nastoletnie, jednak ja tak nie robie, bo mysle, ze owszem, zle ze np nie zabezpieczyly sie, ale moga dzieki nawet temu wydoroslec, dojrzec i wiele nich potem to bardzo dojrzale, madre i odpowiedzialne kobiety. Dlatego ja mysle, ze nawet jakbym urodzila jako ta nastolatka, to sadze, ze stalabym sie z czasem dojrzala kobieta, swietna matka, taka ktora nie popelnilaby wiecej bledow.
Grunt, to to ze z bledu wyciaga sie wnioski i wiecej sie go nie popelnia.
A jezeli popelnia sie bledy non stop , non stop bez wnioskow -- czyli Twoj przyklad usuwania ciazy wielokrotnie to jest to bardzo niedojrzale
dlatego o wiele dojrzale jest np raz nawet nie zabezpieczyc sie czy tam pare razy i przez to zajsc w ciaze w wieku nastoletnim i wychowac dziecko jak najlepiej ale tego bledu juz nie popelniac z brakiem zabezpieczenia niz ciagle tak robic i usuwac ciaze

Pameloo takie cos jak na tej stronie nie jest legalne..... Bo to takie usuniecie dziecka ktore kboieta moze zrobic w niemalze kazdej sytuacji.. a prawo dopuszcza tylko w extremalnych przypadkach aborcje z czym zgadzam sie w tych przypadkach.. tak samo osoby, ktore oferuja przeslanie za pewna oplata tych lekow ktore dokonaja poronienie za nielegalne.

Użytkownik Monique19 edytował ten post 15 luty 2011 - 18:50

  • 0

#38 pamela a

pamela a

    ...

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2219 postów

Napisano 15 luty 2011 - 19:34

Nie twierdzę, że nastoletnia matka nie może być dobrą mamą :) ale w sumie temat nie o tym

Ja wiem, że aborcja farmakologiczna nie jest legalna, ale chodziło mi o samą stronę - jeśli do tej pory jej nikt nie ruszył (a nie wierzę, że nie razi wielu osób) to funkcjonuje legalnie, jakim prawem?
  • 0

#39 Rusalka19

Rusalka19

    Forumator

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6436 postów

Napisano 15 luty 2011 - 20:09

Nie twierdzę, że nastoletnia matka nie może być dobrą mamą :) ale w sumie temat nie o tym

Ja wiem, że aborcja farmakologiczna nie jest legalna, ale chodziło mi o samą stronę - jeśli do tej pory jej nikt nie ruszył (a nie wierzę, że nie razi wielu osób) to funkcjonuje legalnie, jakim prawem?


Hmm tez mnie to dziwi, widocznie slabo przeszukuja i slabo pracuja , bo takiego czegos juz dawno powinno nie byc.
  • 0

Janusz

Janusz
  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećMężczyzna

#40 Hauser

Hauser

    Bydlak bez serca

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1347 postów

Napisano 17 luty 2011 - 17:55

Powiedz mi szczerze - czy ty naprawdę sądzisz, że pójdzie do nich jakakolwiek, u której np: zdiagnozowano zagrożenie życia, skoro ma wtedy pozwolenie na legalne przerwanie ciąży? Przecież to oczywiste, że będę do nich ciągnąć głównie osobniki, które zaliczyły wpadkę i będą się chciały dla własnej wygody pozbyć dziecka.

Co do śmiertelności - w tych kontrowersyjnych przypadkach, jest zapewniona legalna opieka lekarska, więc nie ma o czym mówić nawet.


Sądzę, że tak. Bo takie legalne pozwolenie na ciążę nie dotyczy gwałtów, bądź wpadki. Przy czym nie mówię tu o wpadce, gdzie w nikt nie liczy się z konsekwencjami, ale kiedy metody antykoncepcji zawiodły. Czy SNOWDOG ma rację? Ma jeśli chodzi o moralność. Ale nic ponad to.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0