oddanie dziecka do adopcji
#61
Napisano 29 listopad 2010 - 11:12
Kasia R.
#62
Napisano 29 listopad 2010 - 14:39
Użytkownik darkshine dnia 29 listopad 2010 - 11:12 napisał
Oj spokojnie. Ja tam bardzo chce miec dziecko za pare lat, mam nadzieje, ze gora 5 (bede miec wtedy 24 lata). nie chce dlzuej czekac.
wez ja na rece .. spojrz na nia.. nie czujesz milosci do tego malenstwa?
to normalne, ze wierci sie jak chcesz ja przebrac dzieci tak maja.. sa jednak sposoby by to zniwelowac, tylko juz nie pamietam jakie.. mozesz poczytac
badz jak najwiecej przy dziecku
pomoc Twojej mamy jest nieoceniona ale to Ty jestes mamusia
[indent] Bądź niczym bijące źródło, nie zaś jak staw, w którym zawsze stoi ta sama woda. [/indent] — Paulo Coelho
[/indent]#63
Napisano 29 listopad 2010 - 16:39
Użytkownik darkshine dnia 29 listopad 2010 - 11:12 napisał
Pozwól jeszcze, ża zapytam: jak tam szanowny tatuś się miewa?
#64
Napisano 29 listopad 2010 - 19:04
Kasia R.
#66
Napisano 29 listopad 2010 - 20:09
Użytkownik darkshine dnia 29 listopad 2010 - 11:12 napisał
Co do rodziców to nie da się ukryć, że starsze pokolenie miało znacznie ciężej niż my i często od dziecka pracowali ciężko. Więc oni pracę mają we krwi. Widzę to jak patrzę na moich rodziców. Ci co mówią, że za PRL to było czy się stoi czy się leży to chyba mają na myśli tych co byli w solidarności
Ja tam będę chciał dziecko, ale nie da się ukryć, że do tego trzeba być gotowym. 3-4 lata temu to pewnie bym się załamał (choć na pewno bym nie zrezygnował), ale np. teraz jestem gotowy do takiej roli. Zresztą, dziecko ma swoje plusy (z męskiego punktu widzenia
Nie przejmuj się, pierwsze miesiące są najgorsze. Potem już będzie tylko lepiej. No a potem od pewnego etapu gorzej, ale to już chyba inna historia
Użytkownik Greeg edytował ten post 29 listopad 2010 - 20:12
#67
Napisano 29 listopad 2010 - 21:56
Użytkownik Greeg dnia 29 listopad 2010 - 20:09 napisał
Co do rodziców to nie da się ukryć, że starsze pokolenie miało znacznie ciężej niż my i często od dziecka pracowali ciężko. Więc oni pracę mają we krwi. Widzę to jak patrzę na moich rodziców. Ci co mówią, że za PRL to było czy się stoi czy się leży to chyba mają na myśli tych co byli w solidarności
Ja tam będę chciał dziecko, ale nie da się ukryć, że do tego trzeba być gotowym. 3-4 lata temu to pewnie bym się załamał (choć na pewno bym nie zrezygnował), ale np. teraz jestem gotowy do takiej roli. Zresztą, dziecko ma swoje plusy (z męskiego punktu widzenia
Nie przejmuj się, pierwsze miesiące są najgorsze. Potem już będzie tylko lepiej. No a potem od pewnego etapu gorzej, ale to już chyba inna historia
Kiedys trzeba do tacierzynstwa dojrzec ;P Chociaz nie da sie ukryc, sa przypadki, ktore nigdy do tego nie dojrzewaja. Ja mentalnie tez czuje sie gotowa juz, ale niestety finansowo jeszcze nie.
Dzieck oto duza odpowiedzialnosc, trzeba po prostu zdawac sobie z tego sprawe i robic wszystko, zeby bylo szczesliwe, otoczne miloscia i pamietac ze zadne pieniadze tego nie zrekomplensuja.
dlatego nie moglabym np jak niektore kobiety po miesiacu, dwoch isc juz do pracy.. ciagle bym myslala o dziecku, tesknila.. czulabym, ze trace wazne momenty z jego zycia i czualbym, ze wlasnie w tym czasie gdy jest nemowlakiem najbardziej mnie potrzebuje.,. bo nie oszukujmy sie taki niemowlaczek bardzo pragnie by mamusia byla blisko, integruje sie z nia.. wiec na pewno z dzieckiem bym troche pobyla
Darkshine, nie przejmuj sie tym facetem, wiem ze to boli, ze tak malo sie interesuje malenka, ale widzisz.. on sam jest wiecznym dzieckiem.. nie zaluj go
Użytkownik Monique19 edytował ten post 29 listopad 2010 - 21:57
[indent] Bądź niczym bijące źródło, nie zaś jak staw, w którym zawsze stoi ta sama woda. [/indent] — Paulo Coelho
[/indent]#68
Napisano 29 listopad 2010 - 22:14
Greeg ty będziesz chciał dziecko, ale sobie go nie urodzisz. A powiem ci, że jest to najbardziej upokarzająca rzecz dla kobiety- poród. Najbardziej bolesna i wgl. Czemu to nie faceci rodzą, żadnej sprawiedliwości na tym świecie. Wy macie z tego wszystkiego tylko same przyjemności nic was nie boli, wokół dziecka skacze matka/babcia/ciocie..., świętujecie przez miesiąc pępkowe ze wszystkimi możliwymi kolegami. Same plusy
#69
Napisano 29 listopad 2010 - 22:34
Użytkownik darkshine dnia 29 listopad 2010 - 22:14 napisał
Greeg ty będziesz chciał dziecko, ale sobie go nie urodzisz. A powiem ci, że jest to najbardziej upokarzająca rzecz dla kobiety- poród. Najbardziej bolesna i wgl. Czemu to nie faceci rodzą, żadnej sprawiedliwości na tym świecie. Wy macie z tego wszystkiego tylko same przyjemności nic was nie boli, wokół dziecka skacze matka/babcia/ciocie..., świętujecie przez miesiąc pępkowe ze wszystkimi możliwymi kolegami. Same plusy
Spokojnie darkshine
Jest wiele plusow, to , ze populacja nie zginie dopoki kobiety rodza jako najbardziej prozaiczny ale tez inne
Sa kobiety, ktore ciesza sie macierzynstwem i faceci , ktorzy ciesza sie tacierzynstwem. Co w tym zlego ?
Kobietko, jezeli nadal nie bedziesz potrafila zintegrowac sie z dzieckiem, to moze depresja poporodowa?
Zrozum, to malenstwo Ciebie potrzebuje. Zapomnij o bolu.
[indent] Bądź niczym bijące źródło, nie zaś jak staw, w którym zawsze stoi ta sama woda. [/indent] — Paulo Coelho
[/indent]#70
Napisano 30 listopad 2010 - 09:14
#71
Napisano 30 listopad 2010 - 09:20
zostawił cię bo 'dziecko'... a mysle ze nie dlatego..po prostu mu było tak wygodnie.. moze przestal kochac, moze mu sie znudziłas ( wiem ze to okropna rzeczywistosc), moze poznal kogos innego...splacilas za niego dlugi sama sie obciazajac wiec co mu szkodzi odejsc? a dziecko jest fajnym pretekstem nieprawdaz?
oddasz dziecko lub usuniesz ciaze a on powie ze i tak nic z tego..i co wtedy? nikt ci dziecka nie odda, nie zwroci mu zycia... a jak bedziesz chciala je odzyskac to co powiesz? bo myslalam ze do mnie wroci i nie wrocil???wiec dajcie mi je spowrotem jakos sie pomecze, zrujnuje mu zycie bo bede go obwiniac ze przez niego nie wypalił mi zwiazek...
bedac ze soba , uprawiajac seks trzeba brac pod uwage opcje 'ciaza'..a ty jako kobieta powinnas brac pod uwage ze byc moze cie zostawi, co wtedy... no ale juz sie nie raz tu wypowiadalam na ten temat..wiekszosc kobiet o tym nie mysli...co dla mnie jest niepowazne...
ja zachodzac w ciaze bralam takie 'opcje' pod uwage...no ale moj Facet wie ze jak jest seks to moze byc i dziecko:) .. tylko ze u nas bylo to planowane...
a wiec...na Twoim miejscu mimo dlugow nie oddawalabym dziecka...poszukaj innych rozwiazan
#72
Napisano 30 listopad 2010 - 11:36
Calliope wiem dziecko wynagrodzi mi to:
- młodzieńczym buntem
- ciążą w wieku 14lat( przykład mojej kuzynki)
- nieodpowiedzialnymi facetami
- odejściem ode mnie i założeniem rodziny... wymieniać dalej?
HAPPYMOM moja matka mówi, że to typ faceta- dziecka, lubiącego się bawić, kochającego wolność i nie na rękę mu było takie ustatkowanie. Dziecko nic go nie interesuje. Kredyty spłaca, powiedzmy, że nawet daje kasę. Mała jest ze mną w domu, nie radzę sobie z nią, a tym bardziej z przytłaczająca wizją przyszłości. Nie wiem czy wizja następnych 40lat spędzonych w samotności to szczyt moich marzeń, raczej nie. Ale moja córka ma ojca, nie będzie mieć innego. Nie mogę być z nikim innym, bo jak jej wytłumaczyć, że tatuś to :cenzura: zostawił nas i mamy nowego tatusia. Myślisz, ze to zrozumie? Wątpię. A poza tym nie chcę by moja córka została skrzywdzona przez jakiegoś mojego faceta, tyle się teraz słyszy o molestowaniu, gwałtach na pasierbicach. Nie chcę ryzykować.
#73
Napisano 30 listopad 2010 - 13:57
Ostatni punkt w ogole nie trzyma sie kupy, bo przeciez to normalne, ze dzieci kiedys odchodza od rodzicow. Ja to rozumiem i nie bede miec o to zalu do dziecka. Przeciez ono zasluguje, by tez zalozyc rodzine. Na pewno bylabys wsciekla na rodzicow, gdyby chcieli zebys wiecznie mieszkala z nimi i nie zalozyla wlasnej rodziny. Na pewno mialabys do nich zal. To normalny etap, ze dzieci kiedys sie wyprowadzaja, ale to wcale nie znaczy, ze nie kochaja nas.
Użytkownik Monique19 edytował ten post 30 listopad 2010 - 13:59
[indent] Bądź niczym bijące źródło, nie zaś jak staw, w którym zawsze stoi ta sama woda. [/indent] — Paulo Coelho
[/indent]#74
Napisano 30 listopad 2010 - 14:58
#75
Napisano 30 listopad 2010 - 21:56
Użytkownik darkshine dnia 30 listopad 2010 - 14:58 napisał
To dobrze, ze chcesz swoja coreczke wychowac jak najlepiej. Oczywiscie, ze sa przypadki, gdzie dzieci wyprowadzajac sie zrywaja wszelkie kontakty z rodzicami. O ile jest to rodzina patologiczna, to takze na ich miejscu zerwalabym wszelkie kontakty z rodzina, zeby zapomniec o bolu jaki mi wyrzadzili i nauczyc sie zyc na nowo, zeby odciac sie od tego co bylo zle. Mialabym do nich taki zal, a poza tym po co mialby mi byc kontakt z takimi ludzmi ? Niby rodzina, ale po prostu nie chcialabym kontaktu. Jezeli jednak dziecko mialo dobra rodzine i zrywa kontakt, to jest chyba niewdzieczne, nie rozumie ile rodzice wlozyli poswiecenia, zeby bylo szczesliwe. No, ale czasem tez sa jakies konflikty, obie strony chcialyby sie pogodzic, ale honor im nie pozwala , urazaona duma. Kazdy przypadek trzeba rozpatrywac moim zdaniem indywidualnie.
Jednak nie mozesz zakladac najgorszych scenariuszy. Jest wiele rodzin, gdzie kochaja sie i wspieraja w trudnych chwilach.
Nie wybiegaj za bardzo w przyszlosc, zyj chwila, tym co jest teraz. Pozdrawiam
Użytkownik Monique19 edytował ten post 30 listopad 2010 - 21:58
[indent] Bądź niczym bijące źródło, nie zaś jak staw, w którym zawsze stoi ta sama woda. [/indent] — Paulo Coelho
[/indent]#76
Napisano 09 marzec 2011 - 13:25
witam,ja mam 21 lat i jestem w 8 miesiacu ciazy.chcialabym oddac dziecko do adopcji ,ale kompletnie niewiem jak?napisze szczerze,ze w ciagu tych 8 miesiecy ciazy bylam tylko raz u lekarza,naprawde cala sytuacja mnie przerasta.boje sie bardzo jestem wrecz bezradna.niewiem co mam zrobic?zostawic dziecko w szpitalu i byc skazana na pogardliwy wzrok lekarzy i pielegniarek.prosze was o pomoc.
#77
Napisano 09 marzec 2011 - 15:09
Najlepiej skontaktuj się z ośrodkiem adopcyjno - opiekuńczym najbliżej twojego miejsca zamieszkania. Jeśli nie wiesz gdzie - podaj powiat w którym mieszkasz, to ci znajdę. Jeśli mieszkasz w małej wsi, masz problemy z dojazdem: zadzwoń albo skorzystaj z poczty elektronicznej. Tam otrzymasz wyjaśnienia dot. procedur prawnych oraz wsparcie psychologa. Często namiary na pomoc kobietom w twojej sytuacji mają parafie (nie musi być twoja rodzinna)
W skrócie: idziesz do szpitala, rodzisz i mówisz, że chcesz zrzec się praw rodzicielskich do dziecka. Albo prosisz, żeby umożliwiono ci rozmowę z psychologiem/pracownikiem socjalnym/księdzem (kogo tam szpital ma) i wtedy mówisz. Z pogardliwym wzrokiem lekarza możesz się spotkać także wtedy, gdy wychowujesz pięcioro dzieci - to zależy wyłącznie od kultury osobistej lekarza i nie ma nic wspólnego z twoją sytuacją. Nie wyskrobałaś dziecka, wzięłaś sytuację na klatę, nie masz zamiaru porzucić w śmietniku - zachowujesz się maksymalnie w porządku w sytuacji, kiedy wychowanie dziecka cię przerasta i masz na tyle odwagi, żeby przyznać, że tak jest. Nie masz się czego wstydzić. Po 6 tygodniach od porodu będziesz miała wyznaczoną sprawę w sądzie rodzinnym. Idziesz. W sali rozpraw będzie sędzia, dwójka ławników i protokolantka. Podasz do protokołu swoje dane osobowe, potwierdzisz chęć zrzeczenia się praw rodzicielskich i ze dwa zdania uzasadnienia. Koniec. Twoje dziecko będzie czekało na uregulowanie sytuacji najprawdopodobniej w tymczasowej rodzinie zastępczej - tzw. pogotowiu rodzinnym. Nie stanie mu się krzywda. Po uprawomocnieniu postanowienia zostanie przekazane rodzinie, która jest przebadana i przeszkolona w ośrodku adopcyjnym. Jeśli będzie chciało - po osiągnięciu pełnoletności dostanie oryginalny odpis aktu urodzenia, twoje dane. Niektóre ośrodki przechowują dla "swoich"dzieci listy od ich matek biologicznych.
W ciągu tych sześciu tygodni możesz zmienić zdanie. Praw do dziecka możesz się zrzec także później. To tyle - jeżeli jesteś już zdecydowana. Jeżeli nie jesteś - skontaktuj się szybko albo z ośrodkiem adopcyjnym albo z ośrodkiem interwencji kryzysowej albo ośrodkiem pomocy społecznej żeby porozmawiać z kimś mądrym. Rozważałaś dom samotnej matki?
Kasia R.
#78
Napisano 10 styczeń 2012 - 19:15
Dodaj odpowiedź

Najpopularniejsze frazy z tematu
Ostatnie frazy z tematu
- oddanie dziecka do adopcji
- jestem w ciazy oddam dziecko
- jak oddać dziecko do adopcji
- oddam dziecko do adopcji
- mam 18 lat i chce oddać dziwcko
- oddałam dziecko do adopcji
- oddałam dziecko do adopcji forum
- adopcja a pesel forum
- czy oddac dziecko do adopcji
- gdzie mozna oddac dziecko do adopcji w wielkopolsce ??
Ostatnie frazy z forum
- wczesna ciąza bół przy jajniku
- jajeczkowanie podczas okresu
- czy mozna pic czerwona herbate w ciazy
- ciąża wykrywana przez lekarza
- 20 tydzień ciąży wymiary mózgu
- clotrimazolum pierwszy trymestr dlaczego nie wolno
- tabletki wczesnoporonne
- picie czerwonej herbaty w ciąży
- najwcześniejsze objawy ciąży forum
- 31 tydzień ciąży kłucie
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych















