Zainteresowani.pl - mikroblogowanie w całkiem odmienny sposób. Inspiracje każdego dnia...
problemy z makijażem
Rozpoczęty przez Kahlua, 14 maj 2010 12:17
11 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 14 maj 2010 - 12:17
Czy też macie? Mnie się telepie ręka z rana, wciągu dnia czasem też i to znacznie utrudnia mi makijaż, podobnie jak poranne łzawienie. A lubię mieć wyraźny i trwały makijaż. Dlatego rozważam permanentny. Ale jedynie oczu. Brwi mam ładne a usta maluję błyszczykiem, więc nie potrzebuje precyzji. Ale kreski bym sobie zrobiła. Znalazłam nawet tani salon, Instytut Urody new look w Warszawie. Robią tam kreski za 4 stówki. Ale boję się żre to boli. Jakie macie doświadczenia? Jak długo oczy są spuchnięte?
Kasia R.
#2
Napisano 17 maj 2010 - 09:29
Nie wiem dokładnie na czym takie kreski polegają, bo się nie maluję i nie obracam się w tych sprawach, ale moim zdaniem to trochę głupie, po co masz szkodzić swoim oczom, bo to na pewno przyczynia się do jakiś szkód (po jakimś czasie), może po prostu wytuszuj mocniej oczy wodoodpornym tuszem, to podkreśli Ci oczy i brwi
Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia.
#3
Napisano 17 maj 2010 - 15:41
Niby jakie szkody przynosi makijaż permanentny? Nic mi na ten temat nie wiadomo. Jakby to było szkodliwe, to na pewno nie byłoby to tak popularne i ogólnodostępne jak jest. Dla mnie to wcale nie jest głupota - wręcz przeciwnie. Jeśli ma to być udogodnienie dla kogoś, to dlaczego nie? Ja jestem zwolenniczką takiego makijażu, sama bym chciała zrobić sobie kreski na górnych powiekach i być może niedługo sobie je w końcu zrobię. Nawet chcę wybrac się do tego Instytutu Urody New Look, bo pracują tam linergistki z bardzo dużym doświadczeniem. A czy boli? Trochę na pewno. Oczy ponoć bolą mniej niż usta. Opuchlizna utrzymuje się przez jakieś dwa dni, a później zaczyna się wszystko ładnie już goić.
#4
Napisano 17 maj 2010 - 16:31
Mogłabyś juz skończyć z tym reklamowaniem wszystkiego?
Przejrzałam Twoje posty i chyba w każdym piszesz albo o wspaniałej prostownicy, albo o myszkach komputerowych, jakichś preparatach, hurtowniach, sklepach, nawet o bateriach do aparatów słuchowych!!! A to tylko kilka przykładów!!!
Przejrzałam Twoje posty i chyba w każdym piszesz albo o wspaniałej prostownicy, albo o myszkach komputerowych, jakichś preparatach, hurtowniach, sklepach, nawet o bateriach do aparatów słuchowych!!! A to tylko kilka przykładów!!!
#5
Napisano 01 czerwiec 2010 - 13:21
Jeśli o mnie chodzi to ja zupełnie nie mam talentu do tego, żeby się pomalować. próbowałam kilka razy, ale i tak nie bardzo mi to wychodziło;/
Kiedyś sama myślałam o tym, żeby sobie zrobić taki trwały makijaż, bo przynajmniej miałabym bardzo ładne kreski na stałe. tylko, że się ciut boję, że może to być bolesne;/
Może mi napiszecie, czy to bardzo boli ??
Kiedyś sama myślałam o tym, żeby sobie zrobić taki trwały makijaż, bo przynajmniej miałabym bardzo ładne kreski na stałe. tylko, że się ciut boję, że może to być bolesne;/
Może mi napiszecie, czy to bardzo boli ??
Kasia R.
#6
Napisano 02 czerwiec 2010 - 20:34
szczerze powiem , że się totalnie na tym nie znam , na co dzień ograniczam się do tuszu do rzęs i pudru ale permanentny makijaż wydaje mi się po prostu....głupotą . z pewnością boli , chyba się nie spodziewacie , że będzie łaskotać
sorry ale zastanówcie się jeszcze i użyjcie do tego więcej niż 1% mózgu .
Koło kobiety leży jej mężczyzna.
Kobieta boi się,
że on ją znowu zabije.
- Czy mnie już więcej nie zabijesz? -
pyta kobieta.
- Nie zabiję - mówi mężczyzna.
Ale ona boi się,
że on ją znowu zabije.
Więc podbiega do okna i skacze na bruk.
I już jest ocalona
leżąc na bruku.
Już on jej więcej nie zabije.
Kobieta boi się,
że on ją znowu zabije.
- Czy mnie już więcej nie zabijesz? -
pyta kobieta.
- Nie zabiję - mówi mężczyzna.
Ale ona boi się,
że on ją znowu zabije.
Więc podbiega do okna i skacze na bruk.
I już jest ocalona
leżąc na bruku.
Już on jej więcej nie zabije.
#7
Napisano 07 październik 2010 - 12:53
Ja polecam Salon z Pasją w Warszawie . Robiłam sobie kreski u pani Blanki wyszły super i nic nie bolało-myślę że to zależy od użytego znieczulacza.
http://www.facebook.com/home.php?
http://www.facebook.com/home.php?
#8
Napisano 07 październik 2010 - 22:02
Wydaje mi sie, ze nie ma sensu robic sobie makijazy permamentnego jesli masz czas na wlasnoreczne pomalowanie sie. Perfekcja poprostu przyjdzie z czasem, poki co radze zastapic wizyte w salonie... cwiczeniami
Za mądra dla głupich
a dla mądrych zbyt głupia
"chciałabym być zawsze niewinna i prawdziwa
chciałabym być zawsze pełna wiary i nadziei
tak jak Bolek i Lolek..."
List do katolików
a dla mądrych zbyt głupia
"chciałabym być zawsze niewinna i prawdziwa
chciałabym być zawsze pełna wiary i nadziei
tak jak Bolek i Lolek..."
List do katolików
#9
Napisano 09 marzec 2011 - 14:04
Ale permamentnty to nie jest tylko kwestia czasu. To ogólnie jednak pewność dobrze wymalowanego oka czy podkreślonych ust cały dzień. Poza tym świetnie sprawdza się np. jeżeli uprawiasz sport czy dużo podróżujesz. Ja sama mam zamiar w newlook sobie poprawić usta, bo mam bardzo jasne i wąskie i właściwie nie mogę używać szminki, bo nie ma czego malować.
#10
Napisano 09 marzec 2011 - 20:35
Ale magia makijażu też plega trochę na tym, że co dzień można coś zmienić albo w ogóle go nie nakładać i poczuć się "swojsko"
#11
Napisano 24 marzec 2011 - 22:54
ja zazwyczaj rano sie nie maluje, wlasnie ze wzgledu na opuchniete oczy. Zabieram kosmetyki ze soba do pracy i w lazience szybko wykonuje jakis podstawowy makijaz:) do tego czasu moje oczy wracaja do normalnosci
Kasia R.
#12
Napisano 20 kwiecień 2011 - 08:30
Ja rano robię tylko podstawowy, czasem podkład, troszkę pudru, leciutka brązowa kredka i tusz. I najlepiej robić go przy oknie a nie w łazience, bo światło dzienne troszkę inaczej nas przedstawia niż żarówka
wiosennie
Najpopularniejsze frazy z tematu
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych















