kolega poprosił mnie, żebym patrząc mu w oczy pomyślała o jakiejś cyfrze od 1-4. zgadł, że była to 3. następnie o liczbie od 1-10. też wiedział, że pomyślałam o 7 (: za to ja pomyślałam, że 7 taka mało oryginalna, bo większość ją sobie może pomyśleć. więc poprosiłam o jeszcze jedną próbę. powiedział, że zobaczył w moich oczach 5..

cwaniak, chyba serio ją zobaczył! (;
wiem, że to jakaś sztuczka, ale nie chciał mi zdradzić tajemnicy.

wiecie może na czym to polega?