Skocz do zawartości


- - - - -

Gwałt


44 odpowiedzi w tym temacie

#1 Redemption

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 11 postów
  • PłećKobieta

Napisano 10 marzec 2010 - 23:47




Dobry wieczór. Napisanie tego tematu na forum jest dla mnie ostatecznością, gryzłam się z myślami kilka dni i niestety do żadnych rozsądnych wniosków nie doszłam, toteż proszę o rady.
Moja przyjaciółka została zgwałcona, przyznała się do tego faktu tylko mi, od razu nakazując zdeklarować się, że zachowam milczenie. Dziewczyna jest teraz w ogromnym dołku, co jest raczej zrozumiałe, mało sypia, cała w nerwach - reakcja naturalna. Non stop powtarza mi, że jeśli ktokolwiek oprócz mnie dowiedziałby się o tej sprawie, bez zastanowienia skończyłaby ze sobą. Mamy po niespełna 17 lat i zupełnie nie wiem, co zrobić - boję się, że jest w stanie dotrzymać swojej obietnicy, jeżeli zawiadomię o tym fakcie dorosłych, z drugiej jednak strony - ona potrzebuje natychmiastowo pomocy, wsparcia rodziców, którzy raczej dużej zmiany w jej zachowaniu póki co nie odnotowali.
Co radzicie, jak się zachować i który wybór będzie rozsądniejszy?
och, życie! ja kocham cię, kocham cię, kocham cię nad życie!

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta
dentysta Gliwice
Porady medyczne - lekarze czuwają 24h aby udzielić Ci najlepszej porady na Twoje problemy- ZA DARMO!

#2 Mujer

    Neurotyczka

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 717 postów
  • PłećKobieta

Napisano 11 marzec 2010 - 00:02

To, że rodzice muszą się dowiedzieć, jest oczywiste. Potrzebny też będzie psycholog. Bardzo przykro mi, z powodu Twojej Przyjaciółki :( Nie zrobi sobie nic, jeśli będzie pod opieką stałą. Wstydzi się tego co się stało. Ktoś, kto został brutalnie potraktowany nie będzie chciał o tym głośno mówić. Bądź przy Niej i pomóż rozsądnie. Pomoc osób trzecich jest bardzo konieczna. Trzymajcie się obydwie!!!

#3 ZBIAL

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 9 postów
  • PłećMężczyzna
  • LokalizacjaBiale Blota

Napisano 11 marzec 2010 - 00:18




No, ale kolezanka o tympytniu na forum nie moze sie dowiedziec.
Mysle, ze trzeba zaczac od niej samej. Trzeba ja przekonac do rozmowy z rodzicami.
Najlepiej zeby doprowadzic do tego, ze ona sama rodzicom opowie.
Moze chetniej podzieli sie tym z matka. Trudno powiedziec, bo nie znam relacji emocjonalnych w rodzinie.
czy istnieje szansa, by kolezanka zdolala zapalac checia ukarania sprawcy.
Czy uda sie ja "przestawic" emocjonalnie. Moze warto sprobowac, ale nie mozna sie z tym spieszyc.

Pozdrawiam

#4 motylek41

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 205 postów
  • PłećKobieta

Napisano 11 marzec 2010 - 02:32

Czy Twoja koleżanka zna sprawce,bo może zagroził jej że jak komus o tym powie to zemści się na niej!!!! wiesz cos na ten temat????
Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać
w Twoim uśmiechu
************************************************
....bo ona lubi usiąść na swoim parapecie, wsadzić słuchawki w uszy i patrzeć w gwiazdy.
Lubi wtedy płakać i wspominać wszystko co dobre i co złe..
bo w życiu piękne są tylko chwile.
bo ona nigdy nie zapomni tego, za czym tęskni.
bo w jej sercu zawsze będzie każda minuta jej życia.
bo ona kocha swoje wspomnienia i nikt jej ich nie zabierze.

#5 Rusalka19

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6711 postów
  • PłećKobieta

Napisano 11 marzec 2010 - 03:49

Daj jej troche czasu, wspieraj ja, moze to jej pomoze ?No bo zalozmy jak niewiele czasu minelo od tego zdarzenia, to moze nie byc gotowa poki co by komus to mowic. Gdybym ja przezyla takie cos to pewnie nawet paru miesiecy bym potrzebowala, albo moze nawet roku by komus to wyznac, jestem dosc skryta.

Użytkownik Monique19 edytował ten post 11 marzec 2010 - 03:51

[indent]

[indent] Bądź niczym bijące źródło, nie zaś jak staw, w którym zawsze stoi ta sama woda. [/indent] — Paulo Coelho

[/indent]

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#6 krzysztofandraszak

    Hello, my friend!

  • HalfMod
  • 1303 postów
  • PłećMężczyzna
  • LokalizacjaWrocław

Napisano 11 marzec 2010 - 07:31

Moim zdaniem to absolutnie nic nie da jeśli powiesz jej rodzicom, oni poślą ją do psychiatry, a nie psychologa (bez urazy dla nikogo, ale w poważnych wypadkach o wiele bardziej odpowiednią osobą do udzielenia pomocy jest psychiatra, który nomen omen jest przecież lekarzem).

Nie możesz jej do niczego zmusić. Ona w tej chwili czuje, że ma tylko Ciebie. Potrzebuje kontaktu z Tobą, nawet jeśli nie będzie poświęcała go na rozmowy na ten temat. Jeżeli ją "zdradzisz" to wówczas ona w jej własnym postgwałtowym świecie zostanie sama, a chyba zdajesz sobie sprawę, że to byłoby dla niej w obecnym stanie za dużo.

Moim zdaniem powinnaś trochę poczekać. Gwałt to coś na tyle dużego, że Twoja przyjaciółka nie da rady myśleć o tym racjonalnie przez jeszcze całkiem długi czas. Musisz pozwolić jej choć trochę nazwijmy to "pogodzić się ze smutną rzeczywistością". W tym czasie ona będzie strasznie to przeżywać, a Ty musisz być z nią.

Kiedy zaś zauważysz, że trochę już z nią lepiej, możesz poprosić, żeby powiedziała rodzicom, poszła i poszukała fachowej pomocy. W obecnym stanie są to dla niej rzeczy, które nie mają sensu, co wyklucza możliwość zrobienia czegokolwiek z tym fantem.

O ile orientuję się w psychologii/psychiatrii to pierwszym i elementarnym krokiem do wyjścia z "dołka gwałtowego" jest powiedzenie samej sobie czegoś w stylu "zostałam zgwałcona". Twoja koleżanka pewnie neguje obecnie fakt gwałtu. To znaczy - wie, że był, ale stara się jakoś podświadomie wrócić do rzeczywistości, w którym go nie było. Próbuje żyć tak jak żyła dawniej (w sensie emocjonalnym) i odrzucić świadomość, że to się wydarzyło. Najprawdopodobniej jej się to nie udaje. Widzi, że została zgwałcona, wie o tym, ale nie chce się do tego przyznać, nie chce powiedzieć sama w sobie, że od tej pory nic już nie będzie takie jak było. Ucieka w wewnętrznie stworzony świat bajek (imaginacji) przed rzeczywistością, która ją przytłacza.

Faktem obiektywnym i bezsprzecznym jest, że ucieczka przed problemem to żadne rozwiązanie. Póki nie stanie przed lustrem i nie powie tego "zostałam zgwałcona", będzie uciekać. Kiedy już będzie w stanie się do tego przyznać, może szukać pomocy. Wcześniej to byłoby raczej bezsensowne, gdyż etap przyznania się do tragedii każdy wewnętrznie musi, niestety, przejść sam.

Niestety, większość kobiet nie mówi otwarcie o tym, że były zgwałcone i jakoś z tym potem żyją. To smutne, bo gwałt rujnuje psychikę kobiety, która potem wstydząc się bycia ofiarą czegoś takiego nie szuka w żaden sposób metody na podreperowanie swojego stanu.

I na marginesie - wiem, że Twoja koleżanka jest w bardzo trudnej sytuacji, ale moim zdaniem nic sobie nie zrobi, o ile będzie miała poczucie, że ktoś jest przy niej, że dla kogoś warto nie umierać.

Użytkownik krzysztofandraszak edytował ten post 11 marzec 2010 - 07:39

Moderator tablic: "Miłość, przyjaźń, znajomości", "Kącik złamanych serc", "Trudności życiowe", "Podryw doskonały", "Filozofia":)

Jeżeli uważasz, że moja odpowiedź była rzeczowa i coś Ci pomogła/dała do myślenia to byłbym bardzo wdzięczny za plusika. Niby głupia rzecz, ale cieszy:)

Uwaga, wszystkie opinie są moimi własnymi, szczerymi i pełnymi serdeczności przemyśleniami. Staram się doradzać najlepiej jak potrafię, co nie znaczy, że jestem nieomylny. Czasami najlepiej przemyśleć to, co napisali inni i wyciągnąć wlasne wnioski:)

#7 Hauser

    Nie-Święta Inkwizycja Przeciwko Idiotom

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 670 postów
  • PłećMężczyzna

Napisano 11 marzec 2010 - 12:26

Żadnych psychospeców. Bardziej zaszkodzi niż pomoże. Jak narazie bądź przyjaciółką, poczekaj aż czas przyzwyczai do bólu. Jeżeli wiadomo kto jest winowajcą, kiedy Twoja przyjaciółka dojdzie do siebie, wiesz co trzeba zrobić.

Krzysztof, faktczynie, ucieczka niczego nie rozwiąże. Tak samo jak ciąganie po psychologach i zmuszanie to przypominania sobie tego jeszcze i jeszcze raz. Widzisz w tym sens? Jak napisałeś kiedyś sama się z tym żyć. Dziewczyna napewno sobie poradzi. Ja bym się skupił na znalezieniu tego czegoś co jej to zrobiło.

Może wiem najlepiej dlaczego tylko człowiek potrafi się śmiać: tylko on cierpi tak bardzo, że musiał wynaleźć coś takiego jak śmiech.

-Fryderyk Nietzsche

#8 adwokat01

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 9 postów

Napisano 11 marzec 2010 - 12:47

nie wiecie co zrobić, idzcie na osiedle zbierzcie ekipę i idźcie kolesia po cichu zaje.... bo na policje niema co iść bo i tak pewnie nic z tym nie zrobia jak zawsze a poza tym po co taki ma żyć za państwowe pieniądze potem

#9 Hauser

    Nie-Święta Inkwizycja Przeciwko Idiotom

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 670 postów
  • PłećMężczyzna

Napisano 11 marzec 2010 - 13:19

Zgadza się. Taki nie powinien wcale żyć, nie ważne za czyje pieniądze. Ale Ci ludzie to jeszcze dzieci, nie powinny zabijać.

Użytkownik Pain edytował ten post 11 marzec 2010 - 13:24


Może wiem najlepiej dlaczego tylko człowiek potrafi się śmiać: tylko on cierpi tak bardzo, że musiał wynaleźć coś takiego jak śmiech.

-Fryderyk Nietzsche

#10 melodia

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2070 postów
  • PłećKobieta

Napisano 11 marzec 2010 - 15:17

Gwałt to dla dziewczyny życiowa tragedia, dobrze że ma kogoś takiego jak Ty i nie powinnaś jej zawieść. Jesli opowiesz o tym zdarzeniu rodzicom, co wydaje się dobrym rozwiązaniem, ona odsunie się również od Ciebie. Bądz przy niej, wspieraj ją a może z czasem sama podejmie decyzję i powie o wszystkim rodzicom. Jesli ma dobre relacje z matką to delikatnie przekonuj ja do takiej rozmowy. Nie chcę być zlym prorokiem ale co będzie jeśli zaszła w ciążę? Właśnie dlatego potrzebna jest pomoc osoby dorosłej i nie histeryczna ale spokojna i wywazona rozmowa z zastraszoną dziewczyną. Wydaje mi się że bardzo ważne jest to czy ona zna sprawcę. Bo wstrząsające jest to, że dziewczyna ze wstydu ukrywa ten fakt a zwyrodnialec spokojnie chodzi po świecie szukając kolejnej ofiary. Może to żeby chronic inne dziewczyny przekona ją do przerwania milczenia.

#11 Redemption

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 11 postów
  • PłećKobieta

Napisano 11 marzec 2010 - 17:59

Co do sprawcy - nie chce mi powiedzieć, dlatego prawdopodobnie jest to osoba znajoma. Nie działa na nią ani prośba, ani tłumaczenie, że chodzi tu o bezpieczeństwo innych. Nie chcę też za bardzo naciskać, bo widzę ile kosztuje ją rozmowa o tym.
Myślę, że chyba lepiej zrobię nie wyjawiając sprawy i nie tracąc przy tym jej zaufania. Jeśli chodzi o rodziców - typowi pracoholicy, nie zwracają na nią specjalnie uwagi, poza dawaniem pieniędzy na markowe ciuchy i tym podobne.
Z drugiej strony - jeśli jest to osoba znajoma i nie zareagujemy, zdarzenie może się powtórzyć...
Mam mętlik w głowie, aczkolwiek bardzo dziękuję za odpowiedzi.
och, życie! ja kocham cię, kocham cię, kocham cię nad życie!

#12 sed4fg

    Wymiatacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 849 postów
  • PłećMężczyzna

Napisano 11 marzec 2010 - 23:20

Wyświetl postUżytkownik Redemption dnia 10 marzec 2010 - 23:47 napisał

Mamy po niespełna 17 lat

Widać po twojej przyjaciółce. Zgwałcona, przestraszona i wpadająca w depresje, smutny jest dzisiejszy świt. Z czasem sama uświadomi sobie że kolesiowi należy się kara, tylko oto chodzi żeby wcześniej nie wpadła na cudowny pomysł i się nie zabiła, kto wie jakie jej tam myśli chodzą po głowie, pisałaś że wspominała coś o samobójstwie. Zdecydowanie przydałby się psycholog. Jesteście przyjaciółkami więc musisz ją wspierać, na chwilę obecną myślę że nic się nie da z tym zrobić, trzeba spokojnie czekać i czuwać.

Wyświetl postUżytkownik adwokat01 dnia 11 marzec 2010 - 12:47 napisał

nie wiecie co zrobić, idzcie na osiedle zbierzcie ekipę i idźcie kolesia po cichu zaje.... bo na policje niema co iść bo i tak pewnie nic z tym nie zrobia jak zawsze a poza tym po co taki ma żyć za państwowe pieniądze potem

Zastanawiam się czy mam płakać czy też śmiać się? obicie kolesiowi ryja jest lepsze niż kilka lat paki? po klepaniu szybko się pozbiera a po więzieniu nie sądzę, ma :cenzura:aną kartotekę do końca swojego marnego życia. Co ty jesteś kolejny wyznawca JP? policja zła i trzeba tępić. Otóż mylisz się, takich spraw nie odpuszczają, obić ryj a później koledzy dostaną zawiasy za wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę. Szkoda że o tym wie tylko przyjaciółka a sprawca jest jej nieznany. Zanim napiszesz kolejny bezsensowny post zastanów się, wiem że chciałeś dobrze.

Użytkownik sed4fg edytował ten post 11 marzec 2010 - 23:22

Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest,niż być kochanym za to kim się nie jest.

Kurt Cobain

Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Człowiek osiągnął sukces, jeżeli wstaje rano i kładzie się spać w nocy, a pomiędzy tym robi to, co chce robić.

Bob Dylan

Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Nikt nie umiera bez utraty dziewictwa... Życie pier***i nas wszystkich.

Kurt Cobain


#13 melodia

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2070 postów
  • PłećKobieta

Napisano 11 marzec 2010 - 23:43

Jest to przestepstwo i dobrze byłoby zgłościć gwałt na policji, ale jeśli jest to małe miasteczko to wiadomość szybko się rozniesie i wtedy dopiero będzie problem. Pozatym policja chyba musi miec dowody i dziewczyna powinna byc przesłuchana w obecności psychologa, dodatkowy koszmar. Niezwykle trudna sytuacja i nie dziwię się ze masz powazny problem co z tym zrobić. RozmawiaŁam ze znajomym i radzi bezwzględnie zgłosic ten fakt na policję, przemysl to.

#14 TDoli

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 10 postów
  • PłećMężczyzna

Napisano 12 marzec 2010 - 03:16

Przykro strasznie ;/
Potrzebne jest wsparcie dla dziewczyny, nie tylko rodzice i psycholog, najbliższe otoczenie, Ty włącznie.
Dziewczynie zrobi się lepiej jak to z siebie wyrzuci, złość, agresję, rozpacz.
Musi poczuć wasze wsparcie, zwłaszcza rodziców.
brnę przez życie i rysują we mnie moją ścieżkę, emocje...

#15 krzysztofandraszak

    Hello, my friend!

  • HalfMod
  • 1303 postów
  • PłećMężczyzna
  • LokalizacjaWrocław

Napisano 12 marzec 2010 - 12:30

Psycholog faktycznie nic jej nie pomoże, gdyż zgodnie z polskimi normami prawnymi nie ma prawa przepisywać leków, ani (uwaga!) udzielać wiążących (o charakterze zalecenia) porad psychologicznych.
Jedyne co można dostać u psychologa to możliwość wygadania się, poznanie jego zdania na dany temat (ewentualnie) i zapewne skierowanie do lekarza psychiatry.

Skoro ona nie chce o tym rozmawiać, to psychologów można sobie w buty wsadzić.
Taki psychiatra to już coś innego. Może zalecić jej jakieś leczenie, ale nie sądzę, aby w obecnym stanie to przyniosło efekt. Najpierw, jak już wcześniej pisałem, musi sama pogodzić się z tym, że została zgwałcona. Potem dopiero może szukać pomocy.
Moderator tablic: "Miłość, przyjaźń, znajomości", "Kącik złamanych serc", "Trudności życiowe", "Podryw doskonały", "Filozofia":)

Jeżeli uważasz, że moja odpowiedź była rzeczowa i coś Ci pomogła/dała do myślenia to byłbym bardzo wdzięczny za plusika. Niby głupia rzecz, ale cieszy:)

Uwaga, wszystkie opinie są moimi własnymi, szczerymi i pełnymi serdeczności przemyśleniami. Staram się doradzać najlepiej jak potrafię, co nie znaczy, że jestem nieomylny. Czasami najlepiej przemyśleć to, co napisali inni i wyciągnąć wlasne wnioski:)

#16 melodia

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2070 postów
  • PłećKobieta

Napisano 12 marzec 2010 - 12:48

Wyświetl postUżytkownik krzysztofandraszak dnia 12 marzec 2010 - 12:30 napisał

Najpierw, jak już wcześniej pisałem, musi sama pogodzić się z tym, że została zgwałcona. Potem dopiero może szukać pomocy.
Krzysztofie a jak Ty widzisz problem zgłoszenia przestepstwa? Przecież ten facet czuje sie bezkarny, czy nic z tym nie da sie zrobić?

#17 TDoli

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 10 postów
  • PłećMężczyzna

Napisano 12 marzec 2010 - 13:11

A propos wieprza który to zrobił. Jestem jak najbardziej za ukaraniem, bo to jest nie tyle co przestępstwo ale coś co do końca życia dziewczynę będzie prześladować. Jednak wiecie że będą ciągać ją i zmuszać do mówienia i przypominania sobie, "traumy". Dlatego moim zdaniem tata jej powinien się tym zająć, albo mama ale tak by dziewczyna nie musiała o tym słuchać. Wpierw powinna dostać totalne wsparcie, nie chce mówić to zrozumiałe, ale rozmowa pomaga, wykrztusza się to wszystko. I gdy już będzie troszkę lepiej, po roku, pod dwóch, złapać chłopaka za jaja i obciąć.
Wiem po sobie, choć absolutnie nie mogę porównywać sytuacji mojej do "tego", że zamknięcie się w sobie i odłączenie od świata nie pomaga a pogarsza sprawę, będzie rodzić się depresja. Trzeba jak najszybciej dziewczynę wesprzeć!!!
brnę przez życie i rysują we mnie moją ścieżkę, emocje...

#18 TDoli

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 10 postów
  • PłećMężczyzna

Napisano 12 marzec 2010 - 13:17

Przez zwrot "obcięcie jaj" mam na myśli karę prawną. Wcześniej sed4fg mądrze o tym pisał.
brnę przez życie i rysują we mnie moją ścieżkę, emocje...

#19 Greeg

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2942 postów
  • PłećMężczyzna
  • LokalizacjaKobieta :)

Napisano 12 marzec 2010 - 22:03

wydaje mi sie, ze powinnas byc jak najwiecej z nia, rozmawiac z nia. Szczerze mowiac to balbym sie mowic o tym komukolwiek bo co tu duzo mowic, dziewczyna na pewno jest psychicznie w strzepach. jak powiesz rodzicom czy komukolwiek to bedzie musiala powiedziec wszystko zrelacjonowac, powiedziec co i jak - nie sadze, aby byla na to gotowa. no nie wiem - moze sie myle, ale w podobnej sytuacji mimo wszystko nie powiedzialbym nikomu, i sam probowal jak najwiecej byc przy takiej osobie. Wydaje mi sie, ze jej nie sa potrzebne dodatkowe emocje, a takie na pewno beda jesli powiesz komukolwiek.

ja bym troche odczekal i mimo wszystko probowal sie dowiedziec kto to zrobil. Ale nie walilbym argumentow typu, ze ten gostek to zagrozenie tez dla innych. W tym momencie to ona jest najwazniejsza wiec ja bym co najwyzej zapewnial ja, ze nikomu nie powiem, ale na przyszlosc dobrze by bylo, aby ktos o sprawcy wiedzial oprocz niej - no nie wiem, po prostu delikatnie bym sie staral sugerowac, ze:
a) nie powiem o sprawcy nikomu
b) chyba, ze sama to uzna za stosowne

skoro jako jedyna wiesz o gwalcie to najprawdopodobniej, jestes jedyna ktora ma jakiekolwiek szanse, aby sie dowiedziec co to za s:cenzura:... tak jak mowie - odczekalbym tyle ile mi sie wydaje. powiedzmy hmm ze 2-3 tygodnie i potem jakeis pierwsze proby w tym keirunku robil. Za duzo czasu tez nie moze minac bo im dluzej tym trudniej, a jednak dobrze miec na widoku 'cel' tego wszystkiego (czyli a) wyciagneicie twojej kumpeli z tego, b) dorwanie c.h.u.j.a

probowalbym tez ja stopniowo jakos (ale to pewnie dluzej musi minac) na rozmowe z rodzicami szykowac choc pewnie na poczatku to dalbym z tym spokoj.

ehh, masakra. nie wiem jak komus w takim wieku (bo jak mniemam to pewnie jakis rowiesnik) moze przyjsc cos takiego do glowy.

Użytkownik Greeg edytował ten post 12 marzec 2010 - 22:05


Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#20 krzysztofandraszak

    Hello, my friend!

  • HalfMod
  • 1303 postów
  • PłećMężczyzna
  • LokalizacjaWrocław

Napisano 13 marzec 2010 - 08:32

Wyświetl postUżytkownik melodia dnia 12 marzec 2010 - 12:48 napisał

Krzysztofie a jak Ty widzisz problem zgłoszenia przestepstwa?

Widzę to tak - gdybyśmy żyli w kraju, gdzie policja i prokuratura w większości takich wypadków są naprawdę dyskretne i działają szybko, dostosowując się do sytuacji itp. to wówczas pokrzywdzona powinna to zgłosić.
Niestety, w Polsce jest szczęściem trafić na taki sposób załatwienia sprawy, a nie pechem trafić na odwrotny. Jest duża szansa, że najpierw trafiłaby na niezbyt chętnych do pomocy policjantów, a potem na prokuratora, który mógłby chociażby podważać fakt jej krzywdy itp. Poza tym - załatwianie czegoś w polskim systemie prawnym to długie lata, wiele wizyt w prokuraturze, ciągnące się w nieskończoność rozprawy sądowe (nie zawsze, ale często tak to wygląda).
Nie wiem, czy w przypadku gwałtów też tak jest, ale obawiam się, że może tak, i dlatego mam wątpliwości.

Dla naszej poszkodowanej załatwianie tego w takim systemie byłoby mordęgą i dlatego sądzę, że dla swojego własnego dobra psychicznego nie powinna jakoś za bardzo się spieszyc.
Z drugiej jednak strony - im dłużej czeka tym mniejsza szansa, ze sprawcy coś udowodnia i większa szansa, że zrobi to następnej dziewczynie, więc...

Wszystko tak naprawdę zależy od tego, jak ona sama się czuje. To tak delikatna kwestia, że nie będąc w sytuacji skrzywdzonej nie można nam cokolwiek doradzać. Wiadomo, że gwałciciel powinien być surowo ukarany, a nie kosztem całkowitego rozwalenia psychiki tej dziewczyny.

A co od osób, które mówią "dorwać i zabić ch...":
Opamiętajcie się... Jest łotrem, należy mu się kara, ale żaden człowiek w pojedynkę nie jest od wymierzania sprawiedliwości, żadna grupa od organizowania linczu. Gdyby wszyscy tak robili to w kraju zapanowałby chaos.
Polskie prawo, jakie jest każdy widzi, powinno zajmować się tymi kwestiami i o ile tak nie jest powinno zakładać jednokrotne przesłuchanie pokrzywdzonej w obecności biegłego psychologa w domu przez prokuratora i basta - pokrzywdzona nie musi mieć już więcej nic robić w kierunku ukarania sprawcy.

Użytkownik krzysztofandraszak edytował ten post 13 marzec 2010 - 08:40

Moderator tablic: "Miłość, przyjaźń, znajomości", "Kącik złamanych serc", "Trudności życiowe", "Podryw doskonały", "Filozofia":)

Jeżeli uważasz, że moja odpowiedź była rzeczowa i coś Ci pomogła/dała do myślenia to byłbym bardzo wdzięczny za plusika. Niby głupia rzecz, ale cieszy:)

Uwaga, wszystkie opinie są moimi własnymi, szczerymi i pełnymi serdeczności przemyśleniami. Staram się doradzać najlepiej jak potrafię, co nie znaczy, że jestem nieomylny. Czasami najlepiej przemyśleć to, co napisali inni i wyciągnąć wlasne wnioski:)




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych