Hania : dziewczyna o brązowych oczach, długich czrnych włosach, pięknym uśmiechu i cudną figurą.
lat 16 i 163 cm wzrostu.
Gabryś : brunet o brązowych i błyszczących oczach, 177 cm wzrostu lat 17.
Umięśniona klata, chłopak ubrany na luzie.
Ania : przyjaciółka Hani. Lat 16 i 165 cm wzrostu. Szczupła blondynka o zielonym kolorze oczu.
Piękny, słoneczny poranek. Dzwoniący budzik, zrywa ze snu dziewczyne o imieniu Hania.
Jak co dzień Hania wstaje i szykuje się do szkoły, zawsze jest zakręcona i nie wie co jest co.
Gdy Hania wychodzi z domu, dwie ulice dalej mija się uroczym spojżeniem w pewnym chłopakiem.
Hania oglada się za siebie, w tym samym czasie On też.
Hania wcodzi do szkoły i odrazu poleciała do swojej najlepszej przyjaciółki Ani, powiedzieć jej o tym.
Mówi, że musi się dowiedzieć kim On jest, ponieważ, strasznie się jej spodobał.
Ania powiedzieła,że jej pmoże, lecz nie wie jeszcze jak.
Dziewczyny poszły do toalety, chwile później Hania powiedziała, że musi iść po coś do szafki.
No, ale jak się okazało, Ania nie musiała juz pomagać Hani w szukaniu tego chłopaka.
Hania wychodząc z toalety trzymając w ręce ksążki udeża w coś i upada.
Wstaje i spogląda w górę, to był chłopak o pięknych brązowych i błyszczących oczkach.
Chłopak scyla się, podnosi książki i oddaje je Hani.
Zaniemówiła, nie mogła wydusić ani słowa.
G: Cześć. Jestem Gabryś. nic Ci nie jest?
H: .....
G: hej ( macha jej ręką przed nosem ) ej, ej
H: otrząsa się. Nic mi nie jest wszystko kk. Miło mi. jestem Hania.
G: Mi też. ale napewno? troche ostro to wyglądało.
H: tak napewno. Może tylko troche się potukłam.
G: Oj, przepraszam.
H: Spoko jest.
" Gadają o róznych sprawach"
G: Aaaaa...
H: Hymm? co jest?
G: Może wyskoczyli byśmy gdzieś razem. moze wramach przeprosin?
H: Ooo. Tak jasne, pewnie.
G: Może dzisiaj jeżeli masz czas?
H: Jasne, mam. o której?
G: To może wpadne po Ciebie jakoś o 6 ? Tylko podaj adres.
"podaje adres"
Dzwoni dzwonek
H: juz dzwonek, to ja idę papa.
G: no pa, do wieczora
Wychodi Ania i Hania jej wszystko opowiada. Ania oznajmia, że go zna i to już pare dobrych lat, prawie od małego.
Na wieczór. spotykają się.
H: Hej.
G: Cześć. To jak gdzie idziemy?
H: spacer? pogadamy sobie. a innym razem, pójdziemy gdzieś. O ile będziesz chciał.
G: Tak napewno będę. to chodż zabiorę Cię gdzieś.
H: Gdzie? daleko? xd
G: Zobaczysz. nie bój się,przecież Cię nie zjem.chodź.
H: taak, już się boję .
Zabrał Hanie w przecudne miejsce. mały stawik w nim żabkie i w okół niego kwiatki i śliczny krajobraz.
Usiedli na jednej z ławek, rozmawiali i wygłupiali się.
Po godzinie 22 chłopak odprowadził Hanię do domu i wymienili się numerami.
Cały czas pisali, rozmawiali, i spotykali się. Po dwóch miesiącach Hania uświadomiła sobie, że czuję coś do Gabrysia.
On czuł to samo. i było to mocne uczucie. Pewnego dnia,poszli w to samo miejsce co na pierwszym spotkaniu,
patrzyli sobie prosto w oczy, zbliżali się, aż w końcu ich usta zetknęły się.
Wyznali cobie co czują i byli ze sobą. byli bardzo Szcżęśliwą parą, aż do czasu....
Hania zawsze opowiadał wszystko Ani, nie miały żadnych tajemnic, ale to był jednak błąd.
Ani się to nie podobała, przez ten cały czas to ukrywała, była strasznie zazdrosna, Hania miała dla niej mniej czasu i tylko Gabryś, Gabryś i Gabryś, więc Ania postanowiła to zepsuć...
Po kilku dniach rozmawiała z Gabrysiem, a On jej ufał, znał ją dłużej niż Hanie, ale Hanie kochał ponad wszystko i nie potrafił zrozumieć tego, co nagadała mu Ania.
Ania nagadała mu straszliwych głupot, powiedziała też, żeby nie brał tego na poważnie, bo Hania pobawi się chłopakiem i go rzuca, a go nie kocha. To go najbardziej zaboloało.
Postanowił zerwać z Hanią, strasznie cierpiał. Hania też go Kochała i to najmocniej jak tylko potrafiła.
Płakała dniami i nocami, chodziła zamulona, prawie wcale nie spała.
Gabryś też strasznie cierpiał, chodził smutny, przygnębiony, bywało, że płakał a nawet i gorzej..
Półtora tygodnia później Hania dowiedziała się dlaczego to zrobił, była wściekła, zaskoczona, rozczarowana itd..
Dowiedziała się, że to przez Ankę, podeszła do niej w szkole, kłóciły się, krzyczała,że jej ufała, że ją kochała,
rzucała wyzwiska, uderzyła ją w twarz i odeszła..
Wszyscy w okół widzieli to. Ania dopierwo wtedy uświadomiła sobie, żę straciła najlepszą przyjaciółkę,siostrę jaką kiedy kolwiek miała. Zawsze były razem, zwierzały się sobie, były w trudnyc chwilach, śmiały, płakały, Kochała ją..
Ania strasznie tęskniła, nie miała nikogo prócz ojca pijaka..
Chciała wszystko naprawić.
Zaczeła od Gabrysia.
A: Cześć.! Chcę to naprawić, przeprosic.
G: Ale co? za co?
A: Za Hanie..
G: Hyymmm?
A: Ona taka nie jest, wszystko zmyśliłam, byłam zazdrona.Chciałam tylko to zepsuć.
G: Coo? jak to?! zwariowałaś? nie wierze.
A: To prawda, wybacz mi..
G: Cyba oszalała? Wiesz co narobiłaś? przez Ciebie z nią zerwałem. Ty suk**
Nigdy więcej nie chcę Cię widzieć. nawet nie waż się do mnie zblizac. odejdź..
A: ale zaczekaj..
G: Nie.! żegnaj, rozumiesz to? nie pokazuj mi sie na oczy.
Wybiegł ze szkoły, ponieważ Hani nie było w sQl.
Ania upadła na kolana i płakała. Wiedziała, że jej tego nie wybaczą.. nie miała n ikogo..
Hania nie dawała już rady bez Gabriela.
Nie wiedziała co ma robić, myslała, że jak p[ójdzie do niego, nie będzie jej słuchał, bo robiła to już kilka razy...
Nie ogarniałe tego.. Ale to się skończyło...
Gabryś pobiegł do Hani. Puka, puka i puka..
Otwiera jej mama.
M: Co Ty tu robisz?
G: Musze pogadać z Hanią.!!
M: Nie jest na to za późnoo?
G: Nigdy nie jest zapóźno, prosze mnie wpuścić..
M: Jest u siebie, idź i nie zepsuj tego.
Gabriel idzie na górę, otwiera dźwi i patrzy. Haniaa.!!
Hania się odwraca, On ją tuli, przeprasza.
Mówi:
Wybacz.. wiem już wszystko..
Przepraszam, tak tęskniłem, Kocham Cie aniu i już nigdy Cię nie opuszczę obiecuję Ci to.!!
wybacz.. Kocham Cię ponad życie..
Hania patrzy na niego, ściska najmocniej jak może i odpowiada.
Kocham Cię, i wybaczam, juz nic nas nie roździeli, obiecaj mi to.! nigdy, przenigdy mnie nie zostawiaj...
Obiecuję Ci Haniu, na zawsze.!
Tulili się i tulili, żadne nie chciało puścić, Gabyś był u niej cały dzień, ale gdy nadeszła 23 musiał iść do domu.
Następnego dnia, idą do szkoły za rękę,przytuleni i ponownie szczęśliwi...
Ania podcodzi do Hani i chce pogadać. Hania jej nie słucha, krzyczy, odchodzi i płacze..
Nadal w to nie wierzy..
Następnego dnia Ania znowu podchodzi do Hani i nic i tak codziennie, codziennie, przez ponad tydzień..
Ania nie daje rady, tęskni, mija kilka dni i Hania rozmawia z Gabrysiem i postanawia wybaczyć Ani, ponieważ ją kocha
i jednak nie potrafi tak bez niej. Gabryś nie ma nic przeciwko, widzi,że Hania jest smutna i tęskni.
Potem Hania idzie do Ani wcodzi do pokoju i Krzyczy..
Aniaaa.!!! nie!!! Ania.!!!!
Podbiega i przytula ją..Nieee.!!!
Nie możesz, Aniaaa, niee.!!
Kocham Cię, zostań ze mną.Aniaa.!! (wzywa karetkę)
Ania, proszę Cię, daj radę, przyeżdża karetka i zabiara jąą..
podcięte żyły, krwotok, wykrwawiła się, nie zdążyli jej uratować,umarła..
Hania płakała, Gabryś zawsze był przy niej. Ania zostawiła tylko list..
Przepraszam.!!
Przepraszam Cię Haniu, Gabryś.. pzrepraszam.. moja wina, ale naprawdę żałowałam.
Nie potrafie żyć bez Twojej przyjaźni Haniu. Byłaś dla mnie najważniejsza, wiem, popełniłam błąd, ale kocham Cię, byłaś dla mnie jak siostra i tak nadal zostanie.
Ale jeżeli to już koniec tego,nie chcę żyć, nie potrafię, zawsze bedziesz moją najlepszą przyjaciółką.
Ale proszę Cię, wybacz mi chodź teraz. Zyj normalnie, tego pragnę, bądź szczęśliwa, a ja będę przy Tobie. nie zapominaj,że Cię kocham.. Tato, ciebie też.
Hania chodziła codziennie na grób Ani, towarzyszył jej Gabryś. Kilka miesięcy poo tym było lepiej. Dała radę. Dla rodziny, Gabrysia i Ani.














