Skocz do zawartości


Zainteresowani.pl - mikroblogowanie w całkiem odmienny sposób. Inspiracje każdego dnia...



- - - - -

Odmówienie sprzedaży środków antykoncepcyjnych


62 odpowiedzi w tym temacie

#1 Althaea

    ~.~

  • HalfMod
  • 2306 postów

Napisano 01 marzec 2010 - 12:35

Coraz częściej zdarza się, że już nie tylko lekarze ale i farmaceuci odmawiają sprzedaży środków antykoncepcyjnych na receptę.

"Bezpieczeństwo leku - etyka i sumienie farmaceuty" - pod takim hasłem odbył się 26. Światowy Kongres Federacji Farmaceutów Katolickich.

Na czym to polega? Farmaceuta odmawia sprzedaży danego leku. Czasami po prostu kłamię, że dane środki antykoncepcyjne już się skończyły a czasami wprost mówi, że sprzedaż tego środka godzi w jego sumienie i nie sprzeda. Wiele aptek nawet w zupełności rezygnuję z wszelkiego rodzaju środków które zapobiegają niechcianym ciążom. Ci farmaceuci niechętnie także przyjmują informację, że np. tabletki stosowane są także jako środek leczniczy w chorobach układu rozrodczego.

Co wtedy pozostaję zrobić klientce? Wiele osób w takiej sytuacji zaczyna się kłócić, ponieważ nie rozumie ingerencji w ich życie i bądź co bądź ich sumienie. Gdy farmaceuta jest nieugięty - klientowi pozostaję poszukanie innej apteki która zechce zrealizować receptę.

Jak sami farmaceuci tłumaczą ich intencją jest namówienie ludzi do naturalnego planowania rodziny za pomocą środków nie ingerujących w cykl kobiety czyli metody kalendarzyka, obserwacji temperatury ciała oraz śluzu (dodajmy bardzo zawodnych metod).

Farmaceuta w pewnych przypadkach ma prawo odmówić sprzedaży leku, jednak czy zawsze słusznie?

Dołączona grafika


Mail: althaea@poczta.pl
GG: 12532877


Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

Gliwice dentysta

#2 sosad1

    Wymiatacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 1001 postów

Napisano 02 marzec 2010 - 18:08

Ciekawe:) znaczy ja nigdy o tym nie słyszałam... jedyna sytuacja którą widziałam to gdy pijana kobitka chciała zrealizować recepte na jakies psychotropy, wtedy aptekarka odmówiła jej wydania danego leku. Jednak moim zdaniem, aptekrze nie powinny wtrącać się w prywatne życie i wydawać przepisane leki. A te słowa "Bezpieczeństwo leku - etyka i sumienie farmaceuty" powinny się tyczyć jakiś indywidualnych sytuacji typu, ktoś przychodzi i zamawia trucizne "na lewo", i to w takiej sytuacji farmaceuta powinien się nie zgodzić. Takie jest moje zdanie:) miłego wieczoru!:)

#3 Madziara991

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 171 postów

Napisano 15 maj 2010 - 08:22

Jeżeli ktoś wyprodukował takie tabletki i klient chce kupić to mnie np.nie obchodziłyby poglądy pani która nie chce sprzedać mi "leku".Moze i rozumie jej poglądy w pewnych sytuacjach,ale na siłe świata nie ulepszy.U nas w kraju nie ma zadej pomocy finansowej dla młodych lub samotnych matek.To jak one mają sie zdecydować na dziecko!!!!

#4 Jowitka32

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 79 postów

Napisano 31 maj 2010 - 20:42

Jeśli sprzedaż jakiegoś leku "godzi w sumienie" aptekarza, to niech zmieni pracę...niedługo dojdzie do tego, że nie kupi się papierosów czy alkoholu, bo sprzedaż tych produktów "będzie godziła" w sumienie sprzedawców..żal...
"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć."
Antoine de Saint-Exupéry

#5 kopjec_kreta

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 21 postów

Napisano 01 czerwiec 2010 - 20:52

widocznie maja w tym interes i tylko tyle

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#6 Algernon

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 117 postów

Napisano 02 czerwiec 2010 - 16:23

Jeżeli są to środki antykoncepcyjne, które nie dopuszczają do zapłodnienia komórki jajowej, to zachowanie tych farmaceutów jest co najmniej dziwaczne. Natomiast jeżeli mowa o tzw. "antykoncepcji po", to popieram tych farmaceutów.

Co za różnica, czy para użyje metody kalendarzyka lub innej tradycyjnej metody, czy po prostu wspomoże się chemią? W jednym i w drugim przypadku po prostu nie dopuszczają do zapłodnienia.

Co innego, gdy ktoś stosuje tzw. "antykoncepcję po". Wtedy, jeżeli doszło do zapłodnienia, istnieje ryzyko zabicia rozwijającego się w łonie kobiety życia.
Ja wiem, że Wy wiecie, iż ja świadom jestem tego, że Wy mniemacie, iż ja myślę, że Wy sądzicie, Iż ja zastanawiam się nad kolejnym postem.

#7 Jowitka32

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 79 postów

Napisano 05 czerwiec 2010 - 17:11

Wyświetl postUżytkownik Algernon dnia 02 czerwiec 2010 - 16:23 napisał

Jeżeli są to środki antykoncepcyjne, które nie dopuszczają do zapłodnienia komórki jajowej, to zachowanie tych farmaceutów jest co najmniej dziwaczne. Natomiast jeżeli mowa o tzw. "antykoncepcji po", to popieram tych farmaceutów.

Co za różnica, czy para użyje metody kalendarzyka lub innej tradycyjnej metody, czy po prostu wspomoże się chemią? W jednym i w drugim przypadku po prostu nie dopuszczają do zapłodnienia.

Co innego, gdy ktoś stosuje tzw. "antykoncepcję po". Wtedy, jeżeli doszło do zapłodnienia, istnieje ryzyko zabicia rozwijającego się w łonie kobiety życia.

Ale to nie aptekarz będzie decydował o tym czy kobieta kupi pigułkę "po". Równie dobrze sklepikarz zdecyduje, że nie sprzeda ci papierosów, bo szkodzą. Jeżeli kobieta ma receptę aptekarz nie ma prawa odmówić...
"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć."
Antoine de Saint-Exupéry

#8 mała*czarna

    Guru

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5719 postów

Napisano 06 czerwiec 2010 - 19:29

Wg.mnie farmaceuta nie powinien mieć "decydującego" głosu w tej sprawie.
Wiadomo,że to lekarz na receptę nam przypisuje niektóre środki, te antykoncepcyjne lub "po".
Jeśli nie ma w aptece - okey, ale jeśli są - proszę zrealizować receptę. To już kwestia osobista czy ktoś chce nam sprzedać czy też nie. Na pewno bezpieczniej kupić je w aptece niż na bazarze.
KEEP CALM AND PARTY ON! OH, FUCK EVERYTHING ;D

#9 blackcoffee90

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisano 08 czerwiec 2010 - 00:31

Przecież w ten sposób nie powstrzymają młodych ludzi przed uprawianiem seksu. W czasach kiedy prezerwatywy są wszędzie dzieci i tak rodzą dzieci, a co dopiero kiedy aptekarki zaczną sobie wymyślać powody.

#10 Margolka

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 403 postów

Napisano 18 lipiec 2010 - 10:04

wiecie to troche smieszne jest...
wolność sumienia wolnościa, ale czy będąc w pracy, można niewywiązywać się ze swoich obowiązków?
mozna odmowic sprzedazy alkoholu nieletnim czy nietrzeżwym, ale taka kobitka co przychodzi z recepta na tabsy nie jest ani taka, ani taka więc to tez troche nieetyczne.

#11 bebe88

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 32 postów

Napisano 27 lipiec 2010 - 16:44

witajcie, ja mam inny problemik, byłam dzisiaj u ginekologa i pani doktor odmówiła mi wypisania recepty na środki antykoncepcyjne, podając za powód to, że ma prawo mi odmówić bo jestem za młoda (mam 22lata) i powiedziała, że jak chcę te środki to mam sobie iść do innego ginekologa... zastanawiam się czy mogła mi odmówić?

#12 artemis00

    I feed on AnimeFilia

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 1650 postów

Napisano 28 lipiec 2010 - 20:26

Cytat

26. Światowy Kongres Federacji Farmaceutów Katolickich.
I wszystko jasne.
Nie ma to jak medycyna kontrolowana przez kościół.

Dołączona grafika

Dołączona grafika


#13 ludzikowa91

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 77 postów

Napisano 31 lipiec 2010 - 21:17

bebe88, idż do innego ginekologa. Decyzja lekarki jest co najmniej dziwna, żeby nie powiedzieć absurdalna!
22 lata i za młoda? No chyba ją pogrzało. Przeciez nie jesteś jakąś 15 letnią siksą :/
Jeśli już teraz ma takie odchyły to strach pomyśleć co będzie później... znajdź sobie normalnego lekarza ;)
Dołączona grafika

“If I could dream at all, it would be about you. And I’m not ashamed of it.”


_______________________________________________________________________________________________________________________
Najlepsze tłumaczenia skryptów i szablonów w internecie!

#14 ishq

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 25 postów

Napisano 02 sierpień 2010 - 12:10

Bebe88 musisz zmienić ginekologa ;) To trochę nie poważne... Ja mam 19 lat, antykoncepję ze względu na długie, obfite i bolesne miesiączki zaczęłam brać zanim skończyłam 17 lat. Lekarz sam mi polecił i nie mówił, że jestem za młoda. Brałam je jakieś 3 miesiące i później po ponad roku przerwy zaczęłam na nowo, tym razem dla zabiezpieczenia. Z tego co słyszałam (ale nie wiem czy to prawda), to dla osób, które jeszcze nie mają dzieci są słabsze tabletki, a dla tych, które mają dzieci i już nie planują, są jakieś silniejsze. Pewności co do tego jednak nie mam...

Co do tematu, to zgadzam się, że farmaceuta nie powinien decydować o tym czy lek sprzedać, czy też nie. Jeśli ma się receptę, to jego obowiązkiem jest sprzedanie tego, co na recepcie zalecił lekarz.

#15 Crow0

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 398 postów

Napisano 09 sierpień 2010 - 22:15

Wyświetl postUżytkownik bebe88 dnia 27 lipiec 2010 - 16:44 napisał

witajcie, ja mam inny problemik, byłam dzisiaj u ginekologa i pani doktor odmówiła mi wypisania recepty na środki antykoncepcyjne, podając za powód to, że ma prawo mi odmówić bo jestem za młoda (mam 22lata) i powiedziała, że jak chcę te środki to mam sobie iść do innego ginekologa... zastanawiam się czy mogła mi odmówić?
Zgodnie z polskim prawem lekarz powinien był odnotować ten fakt w Twojej karcie, przekazać Ci pisemną odmowę z pieczątką, podpisem i datą oraz powiadomić przełożonego o swojej odmowie. Nie musiał przepisywać Ci leku, ale gdybyś dopilnowała wymienionych wyżej procedur Pani doktor miałaby już wyrobioną renomę. Jeśli był to prywatny gabinet, to zawsze mogłabyś chwalić się kwitkiem od tej pani.

Uważam, że niektórym lekarzom i farmaceutom zdrowo odpier....
In hoc signo vinces

Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#16 lesslis

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 394 postów

Napisano 14 wrzesień 2010 - 22:35

Ja tez poraz pierwszy słyszę o czyms takim... I nie wiem czy to jest dziwne czy śmieszne.. fakycznie.. nie ma to jak ta specjalna instytucja- Kościół, jakzwykle zna się na wszystkim, nawet na rzeczach które leża w kompetecji lekarza i farmaceuty. No ale mniejsza z tym...
Zrozumiałabym jeszcze to, że lekarz w jakichs uzasadnonych przypadkach może nie przepisac tabletek (ale musiałaby to byc jakies konkretne argumenty), ale żeby farmaceuta..? Jak dla mnie jest on jedynie sprzedawcą i nie ma nic do gadania jesli jest recepta. Poza tym tak jak juz ktos wspomniał, antykopy często sa stosowane w zaburzeniach cyklu miesiączkowego. Idąc tym śladem mozna dojśc nawet do tego, że w sklepie dziecku nie sprzedadzą czekolady czy innych słodyczy bo to godzi w jego sumienie, że sie przyczynia do próchnicy jaka mu sie zrobi. Paranoja.

Co się tyczy "antykoncepsji po", nie wiem na ile jest to prawda,ale jakis czas temu czytałam coś na temat jednego z tych środków i tam było napisane, że nie tyle co celem jest unikniecie zapłodnienia, jednak wbrew pozorom NIE JEST TO TABLETKA WCZESNOPORONNA, a w doatku w razie czego podtrzymuje ciążę !!!

#17 Martynka_18

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 35 postów

Napisano 08 październik 2010 - 13:17

Ostatnio gdzieś czytałam, że lekarz też ma prawo odmówić przepisania tabletki "po" ze względu na swoje przekonania, ale ma obwiązek skierować do lekarza, który takie tabletki przepisze

#18 S.A.

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 9 postów

Napisano 29 grudzień 2011 - 19:08

Z tą odmową sprzedaży to jakaś kpina. Dlaczego jakiś sprzedawca może mi odmówić. Skoro lekarz nie widzi przeciwwskazań i sama się na to decydyję to dlaczego ktoś może ingerować w moją wolę. Albo chce zarobić albo nie. Napewno w takiej aptece n ie zrobię więcej zakupów.
polecam link : http://www.tvp.pl/st...ptekarz/4115204
albo : http://www.facebook....294958993852214 albo mam jeszcze jeden : http://www.facebook....150348676652340
no porażka.

#19 pralinka91

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 81 postów

Napisano 29 grudzień 2011 - 20:58

Rzeczywiście, dyskusji co do antykoncepcji nie rozumiem przede wszystkim dlatego, że tabletki są bardzo często w poważnych zaburzeniach hormonalnych, a nie tylko jako antykoncepcja.

PS.

Wyświetl postUżytkownik lesslis dnia 14 wrzesień 2010 - 22:35 napisał

(...), ale żeby farmaceuta..? Jak dla mnie jest on jedynie sprzedawcą i nie ma nic do gadania jeśli jest recepta.
To wstrętne jak wiele osób nie docenia i nawet nie zdaje sobie sprawy o ile więcej od lekarza wie farmaceuta o mechanizmie działania leków, dawkowaniu itp. Niestety, ale mylisz się lesslis z tymi receptami- farmaceuta w aptece ma obowiązek sprawdzić czy lek przepisany został np w odpowiedniej ilości i w razie wszelkich wątpliwości ma prawo odesłać pacjenta z powrotem do lekarza. Wbrew Twojej opinii farmaceuta jest od kontrolowania lekarza w kwestii lekarstw. A już jak słyszę tekst, że "farmaceuta jest tylko sprzedawcą" to krew mnie zalewa, ludzie nadal reprezentują pewien ignorancki sposób myślenia i nie zdają sobie sprawy z tego ile Ci ludzie poświęcają swojego wysiłku żeby zdobyć wiedzę, i to jaką wiedzę! Z całym szacunkiem to lekarzy, których również podziwiam, ale czym by was leczyli gdyby nie rozwój farmacji? To wstyd żeby ludziom, w XXI wieku, farmaceuta nadal kojarzył się tylko z aptekarzem. W-s-t-y-d.

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#20 S.A.

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 9 postów

Napisano 30 grudzień 2011 - 19:58

Wyświetl postUżytkownik pralinka91 dnia 29 grudzień 2011 - 20:58 napisał

Rzeczywiście, dyskusji co do antykoncepcji nie rozumiem przede wszystkim dlatego, że tabletki są bardzo często w poważnych zaburzeniach hormonalnych, a nie tylko jako antykoncepcja.

PS.

To wstrętne jak wiele osób nie docenia i nawet nie zdaje sobie sprawy o ile więcej od lekarza wie farmaceuta o mechanizmie działania leków, dawkowaniu itp. Niestety, ale mylisz się lesslis z tymi receptami- farmaceuta w aptece ma obowiązek sprawdzić czy lek przepisany został np w odpowiedniej ilości i w razie wszelkich wątpliwości ma prawo odesłać pacjenta z powrotem do lekarza. Wbrew Twojej opinii farmaceuta jest od kontrolowania lekarza w kwestii lekarstw. A już jak słyszę tekst, że "farmaceuta jest tylko sprzedawcą" to krew mnie zalewa, ludzie nadal reprezentują pewien ignorancki sposób myślenia i nie zdają sobie sprawy z tego ile Ci ludzie poświęcają swojego wysiłku żeby zdobyć wiedzę, i to jaką wiedzę! Z całym szacunkiem to lekarzy, których również podziwiam, ale czym by was leczyli gdyby nie rozwój farmacji? To wstyd żeby ludziom, w XXI wieku, farmaceuta nadal kojarzył się tylko z aptekarzem. W-s-t-y-d.
Sama pracowała w aptece i wiem że większość tych aptek jest nastawiona na zysk i napewno takie sieciowe apteki nie zgodzą się na to aby odmawiać sprzedaży laków. Ja rozumiem że farmaceuta może odmówić wydania leku ponieważ jest złe dawkowanie - ale w tym akurat przypadku mówimy o antykoncepcji - tam jest proste i jasne dawkowanie.




Dodaj odpowiedź



  







Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych