Skocz do zawartości


Zainteresowani.pl - mikroblogowanie w całkiem odmienny sposób. Inspiracje każdego dnia...



- - - - -

Jakich gatunków książek nie znosicie?


33 odpowiedzi w tym temacie

#1 Carmonille

    Fantasy.

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 573 postów

Napisano 02 luty 2010 - 22:15





Hey ;)

Mam nadzieję, że takiego tematu jeszcze nie było, jak jest to usuńcie lub zamknijcie ;)
Także przejdźmy do rzeczy: jakiego gatunku książek nie lubicie? ;)
Czekam na odpowiedzi.. ;D
Life is complicated.

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

dentysta Gliwice


#2 Caleb

    Uzależniony

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 8218 postów

Napisano 03 luty 2010 - 00:20

Że nie znosić to za dużo powiedziane. Nie tyle gatunek świadczy o książce, co autor i jego styl.
Nie lubię sztampowej fantastyki. Czyli typu kolorowi czarodzieje, historie o wybrańcach etc. Uwielbiam fantasy, ale tylko takie, po którego lekturze coś w głowie zostaje.

#3 Karh

    Pasjonat Fantasy.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2025 postów

Napisano 03 luty 2010 - 13:51





Zgadzam się z Calebem. Poza tym, nie mogę powiedzieć że jakiegoś gatunku nie lubię. Jeśli nie odpowiada mi treść książki lub mówi ona o czymś co mnie nie interesuje, najzwyczajniej w świecie jej nie czytam. Nie jest to kwestia tego że nie lubię, bardziej tego że nie jest mi to potrzebne.
Ognisty diament spadł
I lud w obawie ukląkł
Wraz z nim potomstwo jej
- Zemstą płomień i bat!


Dołączona grafika

#4 agatiu

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 449 postów

Napisano 03 luty 2010 - 19:49

nie cierpię książek historycznych :P
Dołączona grafika

#5 kinga_sc

    Wredna dla Wrednych

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 3526 postów

Napisano 04 luty 2010 - 11:06

Horrorów nie cierpię.
POMOGŁAM? Daj PLUSA.
------------------------------------------------------
Dobra książka to rodzaj alkoholu - też idzie do głowy.

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#6 magiloginka

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 62 postów

Napisano 04 luty 2010 - 21:44

Nie ma takiego gatunku, w każdym znajda się perełki:)

#7 Althaea

    ~.~

  • HalfMod
  • 2306 postów

Napisano 05 luty 2010 - 20:13

Romantyki, takiej w której ona i on wzdychają do siebie przez większość książki.
I harlequiny.

Dołączona grafika


Mail: althaea@poczta.pl
GG: 12532877


#8 radioaktywna

    Wymiatacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 1123 postów

Napisano 11 marzec 2010 - 14:28

W sumie w każdym znajdzie się coś, co nam zaimponuje. Osobiście nie darzę uwielbieniem książek fantasy.
'Nie muszę być jajkiem na patelni,
by móc opisać jajecznicę' Gustaw Flaubert

#9 aleks652

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 151 postów

Napisano 12 marzec 2010 - 10:37

Wyświetl postUżytkownik Althaea dnia 05 luty 2010 - 20:13 napisał

Romantyki, takiej w której ona i on wzdychają do siebie przez większość książki.
I harlequiny.

a jak jeszcze np. Ona się odchudza to...:mruga:

#10 Venea

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 92 postów

Napisano 10 czerwiec 2010 - 14:47

nie lubię science fiction i historycznych.

#11 Wetamoo

    Słowiańskie dziewczę :P

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 1583 postów

Napisano 19 czerwiec 2010 - 21:17

Wyświetl postUżytkownik Althaea dnia 05 luty 2010 - 20:13 napisał

Romantyki, takiej w której ona i on wzdychają do siebie przez większość .
I harlequiny.
W zasadzie takich też nie lubię, i ogólnie science fiction. Ale jak już ktoś wcześniej pisał: w każdym gatunku potrafię znaleźć perełki :P
Dołączona grafika

#12 Meredith

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 248 postów

Napisano 22 czerwiec 2010 - 19:54

Trudno powiedzieć, jakiego rodzaju książek nie lubię. Zainteresowanie czytelnika powieścią w znacznej mierze zależy od autora: od jego stylu, sposobu opisywania świata przedstawionego, czy chociażby języka, jakim się posługuje. Nie lubię książek napisanych niedbale, które sprawiają wrażenie nieprzemyślanych i niedopracowanych. Natomiast wychodzę z założenia, iż w każdym gatunku można znaleźć coś dla siebie :)
"Czas poplątał kroki. Jest łagodny i beztroski, ma zielone kocie oczy ..."

"Na wrzosowiskach podziwiam motyla.
Nocami karmię nietoperze"


gg: 7387320

#13 Pati2002

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 120 postów

Napisano 01 lipiec 2010 - 11:03

Cytat

Romantyki, takiej w której ona i on wzdychają do siebie przez większość książki.
I harlequiny.
Mogę się podpisać pod tym ;)
W całej reszcie można znaleźć coś ciekawego :)

#14 shikabane hime

    Wyjadacz

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 478 postów

Napisano 03 lipiec 2010 - 15:40

podpisuje sie rowniez :)

nie lubie ksiazek do cna optymistycznych gdy na poczatku juz wiesz jaki bedzie koniec ale to sie zdarza w kazdym gatunku ;)
Koło kobiety leży jej mężczyzna.
Kobieta boi się,
że on ją znowu zabije.

- Czy mnie już więcej nie zabijesz? -
pyta kobieta.
- Nie zabiję - mówi mężczyzna.

Ale ona boi się,
że on ją znowu zabije.

Więc podbiega do okna i skacze na bruk.
I już jest ocalona
leżąc na bruku.
Już on jej więcej nie zabije.

#15 annija

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 16 postów

Napisano 12 lipiec 2010 - 19:40

hmm zalezy co komu się podoba..

Jakiejś znienawidzonej czy coś to nie mam.
Po przeczytaniu książki powinny budzić się mieszane uczucia które dają do myślenia.
Lubię gdy wręcz "pożeram" treść ksiażki, gdy pozostawia ona "coś" w mojej psychice i gdy zaskakuje mnie np zakończeniem lub rozwojem całej akcji. Zbyt przewidywalne sytuacje nie dają mi takiej radości jak te zaskakujące :)
Romantyczne? historyczne? fantastyka? - czemu nie byleby zgadzały się z moim powyższym opisem ;)

#16 Hangeyes

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 92 postów

Napisano 12 lipiec 2010 - 22:44

Może nie tyle nie znoszę, co po prostu zazwyczaj nudzi mnie literatura fantasy. Próbowałem czytać i Władcę Pierścieni i Wiedźmina. Poległem niemal na samym początku. A książki romantyczne z założenia omijam szerokim łukiem.

Cytat

Po przeczytaniu książki powinny budzić się mieszane uczucia które dają do myślenia.
Tutaj się zgodzę w całej rozciągłości. Zależy jakie historie do kogo trafiają.

#17 Aulelia

    Guru

  • Zbanowani
  • 4058 postów

Napisano 03 wrzesień 2010 - 22:02

Fantastyka. Nie przepadam za wymyślonym światem elfów, ogród , wampirów i czego tam jeszcze. Totalnie nie w moim stylu. Choć wiem, że młodzież wręcz uwielbia Tolkiena i Pilipiuka. 


#18 KeyO

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 10 postów

Napisano 11 wrzesień 2010 - 13:08

Choć fantastykę lubię i często sięgam to nie dotarła do mnie żadna z książek Terryego Pratcheta. Czytałam kilka z serii Świat Dysku ale NIC.
Poza tym przyznam, że czytam wszystko: od romansu (poza harlequinami) do dzieł typowo naukowych (Hawking itp) i wszędzie znajdziesz zarówno "gniota" jak i dzieło wszechczasów.
Więc dołączam się do stwierdzenia że trudno mówić o nienawiści do gatunku.
Boże spraw abym była człowiekiem za jakiego uważa mnie mój pies...

#19 fiaga

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 142 postów

Napisano 08 październik 2010 - 14:29

ja nie znoszę Since fiction. nie wiem kosmici, roboty i gwiezdne wojny jakoś nie są dla mnie

Kasia R.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2899 postów
  • PłećKobieta

#20 Addam...

    Chadzam sam, bez stada. Tak lubie, to mi odpowiada.

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 6572 postów

Napisano 08 październik 2010 - 19:44

Science fiction rozmaite typy książek obejmuje.
Tzw Hard SF ma jeden zasadniczy warunek: swiat przedstawiony jest inny niż obecny, ale logicznie (i najlepiej zeby również w zgodzie z obecną wiedzą nauki) możliwy do zaistnienia w przyszłosci lub w przeszłosci, z dłuższym lub krótszym uzasadnieniem.

W zwykłym SF już bardziej płynnie to wygląda. Zwykło się do tego zaliczać książki osadzone we wszelkich swiatach naukowo uzasadnionych (o całkowicie dowolnych założeniach, nawet niekoniecznie zgodnych ze współczesnym stanem nauki).

Najczęsciej jednak książki stoją w rozkroku między fantasy a SF. Np "Inne piesni" - akcja dzieje się w swiecie zbudowanym scisle zgodnie z arystotelesowską teorią budowy materii, w realiach przypominających lekko 15-17 wiek (nie jest to wiec ani hstoria alternatywna, jest calkowicie sprzeczne z obecnym stanem nauki, ale bardzo dużo miejsca jest poswiecone uzasadnieniom swiata według ichniej nauki, więc różnie tą książkę się klasyfikuje). Czy też książki w swiecie przypominajacych nasze sredniowiecze, z magią, ale z naukową jej wyjasnieniem.

Czym jest więc książka SF:
Druga wojna swiatowa, nawiedzony dom, ale "duchy" w "nawiedzonym domu" wyjasnione naukowo (a wiec nie jest to nic nadprzyrodzonego a odkryto nowe, nieznane prawa swiatem rządzące).
Inny przykład: czasy współczesne przypominające i między innymi wątek telepatii, ale z naukowym jej wyjasnieniem.


Reasumując ten post w obronie SF:
SF to nie gonienie robotów, kosmitów i inne latające spodki z bronią laserową, ale wszystko, gdzie wszystko nie występującego w naszym swiecie jest osadzone na zmyslonej naukowej podstawie.
Może to więc dziać się i w realiach przypominających epokę kamienia łupanego. Może to być sredniowiecze z naukowym wyjasnieniem smoków zionących ogniem. Mogą to być czasy biblijne z naukową podstawą cudów.
Mogą to być książki akcji, romanse, przygodówki, mogą głównie skupiać się na problemach filozoficznych, mogą ludzką psychikę rozkopywać, problemy socjologiczne, czy też na samym swiecie się skupiać i na pobudzającej wyobraźnie wymyslnych teoriach naukowych opisujących nieistniejące swiaty. Krótko rzecz ujmując - wszystkie typy fabuł się w SF bez problemu mieszczą.

Ciekawostka:
Seria "Świat dysku" Pratchetta jest zaliczana do SF. Dlaczego? Bo w pierwszej (niekomediowej jeszcze) jego książce poruszającej ten temat było naukowe jego wyjasnienie. Po prostu na swiecie były liczne cywilizacje mające umiejętnosci kreacji nowych "swiatów", a więc galaktyk, planet. Ktos tam zrobil sobie dowcip i stworzyl płaską planetę, osadzoną na żółwiu, osadzonym na 2 słoniach ze słońcem krążącym wokół niego :) (jeszcze kilka innych dowcipów podobnych tam opisał, min - zakopano szczątki dinozaurów z napisem "No war!", czy też zakopano małpoluda w adidasach.

Użytkownik Addam... edytował ten post 08 październik 2010 - 19:51

"Gdy tyranem jest anonimowa ustawa, człowiek nowoczesny czuje się wolny.."
Nicolas Davila


"Gdy intelektualista napotka zwierzę, które stale chodzi w kółko, to ma problem, aż do momentu, kiedy nazwie je "cyklopedykiem". Od tej pory na pytanie: "Dlaczego to zwierzę chodzi w kółko?" odpowiada: "Bo to jest cyklopedyk!" i uważa sprawę za załatwioną"
Stanisław Lem


Ostatnio w głowie najczęściej brzęczy mi: Turbo - "Noc już woła"




Dodaj odpowiedź



  




Najpopularniejsze frazy z tematu



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych