, u której sukienki, pokazywanie nóg itp. były strojami \"odświętnymi\", a wie że lubię tego typu ubrania. Ostatnio zaczęła jednak zakładać takie rzeczy idąc chociażby na kurs
(na który do tej pory w chodziła w normalnych, luźnych strojach), a ze mną do kina, na spacer itd zakłada \"codzienne\" stroje. Gdy spotykamy się na mieście, żeby ją odprowadzić jak pozałatwiamy swoje sprawy, ubraną oczywiście w jakiś fajny strój, mówi że dla mnie się tak ubrała, chociaż po 10min w domu
przebiera się w normalny strój. Już nie wiem o co chodzi, ale zaczyna mnie to denerwować
na co dzień, ale nie w ten sposób, że dla mnie - ciuchy, a dla innych - stroje. Liczę na pomoc
jakiś dziewczyn, ewentualnie chłopaków z podobnym problemem, dzięki


















