Nowoczesny piękny helikopter jest nocą...bezużyteczny!
Cytat
- Konstrukcja poprzedniego helikoptera pochodzi z lat 70. - opowiada Marcin Podgórski dyrektor regionu zachód Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. - Co prawda jego podzespoły przechodziły przeglądy i były wymiane, jednak wewnątrz nie mieliśmy zbyt wiele miejsca. Nowy Eurocopter 135 jest mniejszy, ale jego kabina oferuje więcej przestrzeni. Wreszcie w dogodnych warunkach, w trakcie lotu, będziemy mogli ratować życie pacjentów. Walczyliśmy o to od 10 lat.
Czas gotowości nowego Eurocoptera będzie podobny do czasu, którego do wystartowania potrzebował poprzednik. Od momentu zgłoszenia załodze HEMS (Helicopter Emergency Medical Service) wzbicie się w powietrze zajmowało około cztery minuty.
- Teraz być może będzie to trwało krócej, ale minimalnie - mówi Podgórski. - Wydaje nam się, że cztery minuty to i tak świetny wynik. Nie ma fizycznej możliwości zrobić to szybciej. Musimy przecież określić trasę, przygotować maszynę do odlotu, wybiec na lądowisko i oczywiście wzbić się w powietrze. Nasz nowy nabytek lata szybciej, pali mniej paliwa. Medycznie wyposażony jest podobnie jak poprzednik, w którym była aparatura światowej klasy.
Załoga HEMS jest w trakcie przechodzenia wszystkich niezbędnych kursów. Jest to jednym z wymogów, by mogli w nowym Eurocopterze ratować ludzkie życie. Piloci specjalistyczne, kilkutygodniowe szkolenia przechodzili w Niemczech. Teraz trwa ostatni etap - loty doskonalące w bazie macierzystej.
- Z jednej strony możemy cieszyć, że mamy nowoczesny helikopter - mówi Krzysztof Patelak, członek załogi HEMS i instruktor ratownictwa medycznego. - Z drugiej natomiast powinniśmy rozpaczać, bo nie mamy za bardzo nim gdzie latać. Nowy Eurocopter przystosowany jest do latania i udzielania pomocy nocą. Pamiętajmy o tym, że województwo zachodniopomorskie nie ma lądowisk, na których nocą moglibyśmy lądować! To jakiś absurd. Mówi się o tym, że powstaną. Ale nie można mówić o jednym, czy dwóch takich obiektach na województwo liczące ponad 1,7 miliona ludzi.
Ratownicy oceniają nowy nabytek bardzo wysoko. Mimo że konstrukcja nie jest metalowa, jak w poprzednim, a plastikowa - czują się w nim bardzo bezpiecznie.
- Na nowy Eurocopter patrzymy pewnie tak, jak w latach 70. na poprzedni patrzyli nasi koledzy – z niedowierzaniem - opowiadają. - Jest naprawdę niesamowicie nowoczesny. Po katastrofie z lutego wreszcie pomyślano o załodze tej maszyny. Tego śmigłowca nie można było bardziej naszpikować środkami bezpieczeństwa. Helikopter jest na płozach, ma komputery pokładowe, które pokazują przeszkody i ewentualne usterki. Jest też nawigacja aktualizowana maksymalnie co dwa miesiące. Z racji swoich gabarytów potrzebuje mniej miejsca do lądowania, zabiera więcej paliwa i może latać dalej. Tylko jest ten problem, o którym mówiliśmy: potrzebujemy nocnych lądowisk.
Ratownicy medyczni śmigłowca zaczną używać najprawdopodobniej na początku przyszłego roku, kiedy spełnią wszystkie wymogi operacyjne i techniczne.
Użytkownik Wloocibor edytował ten post 09 listopad 2009 - 20:55
KOLEJNY RAZ MOWIE CYTUJEMY!



Temat jest zamknięty
















