ja przy obnizonym pozimie hemoglobiny bylam strasznie senna oslabiona ale zaczelam stosowac floradix-zelazo + witaminy do picia przeczytalam o nim na forum jakims na poczatku wydawalo sie ze to nic nie pomaga ale wiadomo na kazdego dziala inaczej i zaczelam widziec poprawe, ale te herbatki ziolowe tez bardzo pomagaja;)
Zainteresowani.pl - mikroblogowanie w całkiem odmienny sposób. Inspiracje każdego dnia...
Anemia
Rozpoczęty przez hihra, 17 kwi 2006 15:20
48 odpowiedzi w tym temacie
#41
Napisano 08 październik 2010 - 08:13
Kasia R.
#42
Napisano 28 maj 2011 - 08:18
Miałam problem z anemią od małego dziecka. Lekarze przepisywali mi na okrągło żelazo, ale to nic nie dawało. Teraz już wiem dlaczego. Wyleczyłam się dzięki preparatowi Green Care (można kupić tutaj: www.niedokrwistosc.blog.pl) Gość jest super - zak kurację 3 miesięczną zapłaciłam 64 zł + przesyłka, a morfologię mam najlepszą od kilku lat! Naprawdę polecam!
#43
Napisano 11 wrzesień 2011 - 08:48
ja miałam kiedyś problemy z niedoborem żelaza, pamiętam że łykałam tabletki chela-ferr forte no i oczywiście mamusia podawała mi wszystko co bogate w żelazo: Niezapomniana wątróbka
#44
Napisano 15 wrzesień 2011 - 11:41
Czy ktoś z Was przy tej całej anemii uprawiał jakieś sporty??
Kasia R.
#46
Napisano 07 luty 2012 - 16:24
Też mam anemie, ale sama się do niej doprowadziłam, nie jedząc wędlin, mięsa.. Żelazo łykam codziennie i jeszcze kilka witamin. Myślę, że to pomoże. Do końca nie byłam pewna czy mam anemie byłam senna, ciągle osłabiona, często robiło mi się "ciemno" przed oczami oraz dziwny "szum" w uszach miałam. Poszłam na badanie krwi no i bah, proszę bardzo anemia.
Ja jak tańczyłam to nadal tańczę, to chyba nie jest zabronione
.
Użytkownik Justyśka... dnia 15 wrzesień 2011 - 11:41 napisał
Czy ktoś z Was przy tej całej anemii uprawiał jakieś sporty??
Ja jak tańczyłam to nadal tańczę, to chyba nie jest zabronione
Pomimo absurdu codzienności najważniejszy jest fakt istnienia. `
#48
Napisano 07 marzec 2012 - 08:56
nie każde przyjmowane żelazo dobrze sie wchłania, najlepsze jest takie chelatowe , taka postać jest lepiej wchłanialna, ja brałam na recepte dawki żelaza, do tego brało się kwas foliowy bo on polepsza wchłanialność. W ogole niiby to tylko mikroelement, ale ja np. słyszałam o powikłaniach od przyjmowania żelaza w tab. dlatego jesli ubytki nie sa za duze to starać sie do w diecie wprowadzić, ja miałam takie niedobory i tak niska hemoglobine że lekarka mi powiedziała, że niesamowite żę jeszcze chodzę, bo gdyby ona miała takie wyniki to już by leżała na przetaczaniu krwi ![:]](http://www.forumowisko.pl/public/style_emoticons/default/splash.gif)
ale po braniu tego żelaza po miesiacu juz praktyczne wrocilo do normy.
ale po braniu tego żelaza po miesiacu juz praktyczne wrocilo do normy.
SARKAZM- spotęgowana ironia o odcieniu zgryźliwym i pogardliwym. Oczywiście zgryźliwa ironia zależy od sytuacji, ale w kraju, w którym połowa obywateli jest kretynami nie można postępować inaczej. Trafny sarkazm nie jednej osobie dał do myślenia… a może wręcz pomógł.
Nad wszystkim, co robię, unosi się niezłomne poczucie ironii.
Poziom trzeba obniżać, gdyż liczba głupich niepowstrzymanie wzrasta, a wzrasta, bo beztrosko mnożą się tylko biedni i tępi, a warstwy oświecone cechuje lenistwo na polu rozrodczości, przez co wciąż zwiększa się dysproporcja
Nad wszystkim, co robię, unosi się niezłomne poczucie ironii.
Poziom trzeba obniżać, gdyż liczba głupich niepowstrzymanie wzrasta, a wzrasta, bo beztrosko mnożą się tylko biedni i tępi, a warstwy oświecone cechuje lenistwo na polu rozrodczości, przez co wciąż zwiększa się dysproporcja
Kasia R.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
















